Reklama

Zniszczone drogi, chodniki, trawniki

Kampania buraczana, gmina Dąbrowa, droga, chodnik, trawnik
     Zniszczone drogi, chodniki, trawniki
     Wójt Marcin Barczykowski podczas zebrań sołeckich zapewnił mieszkańców, że będzie stanowczo i konsekwentnie egzekwował ochronę gminnych dróg i chodników przed niszczeniem ich przez ciężkie transporty buraczane.

     Na przełomie stycznia i lutego na terenie gminy Dąbrowa odbyło się 14 zebrań sołeckich, na których wyłonione zostały nowe władze sołectw. Najczęściej zgłaszanym podczas wszystkich zebrań problemem była wywózka buraków z pól zakończona na przełomie grudnia i stycznia. Mieszkańców denerwował sposób, w jaki była realizowana
     - Ciężkie transporty zniszczyły gminne drogi, których nawierzchnia nie jest przystosowana do tak dużych tonaży, zresztą są przy nich ustawione znaki ograniczające tonaż. Pojazdy uszkodziły także chodniki, trawniki przed posesjami, na drogi wywieziono ogromne ilości błota z pól, które stanowiło niebezpieczną dla innych pojazdów maź na nawierzchni drogi - mówi wójt Marcin Barczykowski.
     Mieszkańcy interweniowali w tej sprawie u wójta wielokrotnie - już w trakcie wywózki. Po zakończeniu kampanii Marcin Barczykowski postanowił sprawę wyjaśnić. Spotkał się z dyrektorem Cukrowni w Kruszwicy Lechem Sobeckim. Jak ustalono, winę za zniszczenia na drogach, chodnikach ponosiła jedna z firm świadczących usługi dla Cukrowni w Kruszwicy. Firma ta - jak relacjonuje wójt - miała określone przez cukrownię trasy wywozowe, omijające w większości drogi gminne. - Tymczasem w trakcie wywożenia firma wykorzystała najkrótsze połączenia gminnymi drogami. Dodatkowy problem to fatalna koordynacja wywozów, która najbardziej dała się we znaki mieszkańcom Białych Błot, którzy w jednym dniu zostali zablokowani na swoich posesjach, ponieważ cała wieś zastawiona była pojazdami ciężarowymi z burakami. Część z nich miała wywieźć buraki do Cukrowni w Kruszwicy, a część do Cukrowni w Nakle. Efekt to ogólny chaos - opowiada wójt Barczykowski.
     Ostatecznie wójt i dyrektor wspólnie uzgodnili, że na początku września bieżącego roku, czyli tuż przed rozpoczęciem nowej kampanii w gminie Dąbrowa, odbędzie się spotkanie, w którym udział weźmie dyrektor Cukrowni w Kruszwicy, przedstawiciele firmy przewozowej, policja oraz zainteresowani rolnicy, którzy o jego terminie poinformowani zostaną odpowiednio wcześniej.
     - Na tym spotkaniu zapadną wiążące strony ustalenia, w jaki sposób realizowany będzie wywóz, aby uniknąć sytuacji z ostatniej kampanii buraczanej - mówi wójt Dąbrowy.
     Marcin Barczykowski podczas zebrań wiejskich zapewnił mieszkańców, że będzie stanowczo i konsekwentnie egzekwował ochronę gminnych dróg i chodników przed zniszczeniem przez ciężkie transporty buraczane. Wójt powiedział reporterowi Pałuk, że w najbliższym czasie wystąpi o odszkodowanie za zniszczenia do Cukrowni Kruszwica, szczególnie jeżeli chodzi o odcinek niedawno zrobionej drogi w Słaboszewie.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1202 (8/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości