Reklama

Żywe muzeum bajki czy centrum polsko-niemieckie

W kościele ewangelickim w Kwieciszewie
    Żywe muzeum bajki czy centrum polsko-niemieckie
    Najważniejszą rzeczą na dziś jest zabezpieczenie budynku na zimę, tak by dalej nie niszczał. W następnej kolejności sołectwo, Wojewódzki Konserwator Zabytków i inne instytucje zastanowią się, kto będzie gospodarzem budynku i jakiemu celowi będzie służył.

 

We wnętrzu kościoła ewangelickiego w Kwieciszewie, widok na prezbiterium. Stoją od lewej: dyrektor wydziału promocji ratusza w Mogilnie Dorota Pronobis; Maciej Gajewicz; radny z Kwieciszewa Władysław Widomski; Wojewódzki Konserwator Zabytków Sambor Gawiński; wicewojewoda Dariusz Kurzawa; poseł Eugeniusz Kłopotek; kierownik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Iwona Brzozowska; przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Elżbieta Sarnowska.
             fot. Joanna Świetnicka

    W KOŚCIELE I ŚWIETLICY
    Wojewódzki Konserwator Zabytków wyznaczył na 26 sierpnia spotkanie zainteresowanych instytucji w Kwieciszewie, w celu ratowania znajdującego się tam ewangelickiego kościoła.
Nieruchomość ta jest własnością Skarbu Państwa. Kościół wybudowano w 1838 r. Po wojnie od 1945 r. do 1960 r. odbywały się tutaj jeszcze chrzty i komunie św.
Najpierw zebrani poszli zobaczyć, jak wygląda dziś stan techniczny kościoła ewangelickiego z zewnątrz i od środka. Potem rozmowy kontynuowano w świetlicy wiejskiej. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że trzeba aktywnie wesprzeć działalność społeczną mieszkańców sołectwa Kwieciszewo w realizacji Planu Rozwoju Miejscowości Kwieciszewo.
    CENTRUM
    CZY MUZEUM BAJKI
    W planie Rozwoju Miejscowości Kwieciszewo znajduje się zapis o remoncie i zagospodarowaniu kościoła na Muzeum Szlaku Piastowskiego, natomiast nie ma tam zapisów dotyczących utworzenia Centrum Polsko-Niemieckiego na Szlaku Piastowskim. Za utworzeniem centrum jest m.in. członek kwieciszewskiego stowarzyszenia Maciej Gajewicz. Z kolei prezes miejscowego stowarzyszenia Mariusz Baran odcina się od kierunku działań polsko-niemieckich. Jest za tym, żeby powstało tam na przykład żywe muzeum bajki. - W projekcie budowania planu i rozwoju naszej miejscowości chcieliśmy, żeby ten obiekt funkcjonował na co dzień, dzięki czemu zarabiałby na siebie. Na tej trasie jeździ mnóstwo wycieczek, więc gdyby utworzyć tutaj na przykład Żywe muzeum bajki, wycieczki chętnie by się tutaj zatrzymywały. Moglibyśmy organizować tutaj przeglądy teatrzyków, spotkania teatralne. Służyłoby to również promocji ziemi mogileńskiej. Jako stowarzyszenie moglibyśmy występować o środki unijne, ale najpierw trzeba być dzierżawcą lub właścicielem obiektu - mówił m.in. Mariusz Baran.
    POTRZEBNY GOSPODARZ
    Wielokrotnie próbowano uzyskać środki finansowe na remont, zarówno u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, jak również u wojewody kujawsko-pomorskiego. Jednakże z uwagi na to, że kościół wpisany jest do ewidencji, a nie rejestru zabytków, nie ma możliwości uzyskania dotacji na remont obiektu.
    - Obiekt, który nie ma żadnego przeznaczenia, nigdy nie będzie zadbany. W związku z tym należy ustalić i to w jak najszybszym czasie, na co ma być on przeznaczony. Ponadto musi mieć swojego gospodarza. W tej chwili stan jego świadczy, że od kilkudziesięciu lat obiekt ten gospodarza nie ma - usłyszeli zebrani od Sambora Gawińskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Mówił, że nawet gdyby kościół ten był wpisany do rejestru zabytków, to budżet konserwatorski i tak nie jest w stanie udźwignąć takiego remontu, jaki musi być tutaj zrobiony. Sambor Gawiński podkreślił, że wymalowania wewnętrzne i tynki zewnętrzne kościoła zachowane są autentycznie. - Najpierw musimy poszukać funkcji tego obiektu, ewentualnego nowego właściciela, a dopiero potem szukać środków. Teraz najistotniejszą sprawą jest zabezpieczenie tego obiektu, żeby przetrwał kolejny sezon - uważał Sambor Gawiński.
    BĘDZIE EKSPERTYZA
    Pracownik Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Mogilnie Marek Kaczan powiedział, że około rok temu w obiekcie był zrobiony przegląd z określeniem niezbędnych zabezpieczeń, które miały zapewnić bezpieczeństwo osobom przechodzącym obok kościoła. Teraz należy wykonać nową ekspertyzę.
    JAKI CEL OBIEKTU
    Natomiast poseł PSL Eugeniusz Kłopotek był zdania, iż: - Trzeba się zastanowić, kto ma być docelowym gospodarzem tego obiektu oraz trzeba sobie odpowiedzieć, jakiemu celowi ma ten obiekt służyć. Kto miałby ten obiekt poprowadzić, zarówno na etapie remontowania i później funkcjonowania. Na okres jesienno-zimowy, aż do wiosny, obiekt ten musi być zabezpieczony. Ponadto należy wykonać ekspertyzę budowlaną oraz projekt remontu tego obiektu. Pozostaje jeszcze sprawa własności. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że właścicielem obiektu powinno być stowarzyszenie, ponieważ ma możliwość postarania się o środki unijne. Jeśli każda z tych stron zrobi wszystko na tym etapie wstępnym, to uratujemy ten obiekt.
    WE WTOREK
    GŁOS MIESZKAŃCÓW
    2 września Rada Sołecka Kwieciszewa planuje zorganizować zebranie wiejskie, na którym mieszkańcy Kwieciszewa mają się zastanowić, jaka dalej będzie funkcja tego obiektu. Ponadto trzeba ustalić, kto wykona zabezpieczenie obiektu. Na ten cel Starostwo Powiatowe w Mogilnie na chwilę obecną przeznaczyło 5.000 zł, a potrzebne jest 25.000 zł. Z kolei renowacja całego obiektu szacowana jest na 10 milionów zł. Poseł Kłopotek zadeklarował, że zajęcie pasa drogi krajowej, w trakcie zabezpieczania obiektu, będzie nieodpłatne. - Załatwienie tej sprawy biorę na siebie - mówił.
    MOŻNA PRZEKAZAĆ GMINIE
    - Pani konserwator słusznie zauważyła, że trzeba zmienić właściciela tego obiektu. Uważam, że Skarb Państwa chętnie pozbyłby się tego obiektu. Można by go przekazać gminie, a gmina przekazałaby go potem ewentualnie stowarzyszeniu. Patrząc na ten budynek widać, że jego remont będzie wymagał olbrzymich nakładów finansowych. Można by było zrobić tutaj muzeum z pogranicza Kujaw i Wielkopolski od prastarych dziejów - uważał wicewojewoda kujawsko-pomorski Dariusz Kurzawa.
    Kolejne spotkanie na rzecz przywrócenia świetności ewangelickiemu kościołowi w Kwieciszewie zaplanowano pod koniec listopada lub na początku grudnia. Wtedy będzie już dokładnie wiadomo, jakimi środkami dysponują zainteresowani ratowaniem tego obiektu, gdyż każda z instytucji i szczebli samorządu zadeklarowała złożenie meldunku z tego, co zrobiła.

Reklama

  Joanna Świetnicka    
Pałuki i Ziemia Mogileńska 863 (35/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości