Reklama

100 lat Walerii Wojtczak

Jubilatka Waleria Wojtczak w otoczeniu najbliższej rodziny, burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego, przewodniczącej Rady Miejskiej w Mogilnie Teresy Kujawy i zastępcy kierownika USC w Mogilnie Weroniki Wegner 

    fot. Joanna Świetnicka

Gębice, Waleria Wojtczak, jubilatka, 100 lat
     100 lat Walerii Wojtczak
    Urodziła się w okresie rozbiorów. Przeżyła I wojnę światową, II wojnę światową, okres stalinizmu i komunizmu. W końcu doczekała wolnej Polski. Kocha przyrodę, śpiew i krem Nivea.

     100 lat ukończyła najstarsza gminy Mogilno, Waleria Wojtczak z Gębic.
     Pani Waleria urodziła się 26 listopada 1913 r. w Gębicach. Była jednym z trojga dzieci Stanisławy i Andrzeja Kozłowskich. Miała siostrę Kazimierę i brata Adama, już nie żyją. Podczas II wojny światowej pracowała w fabryce amunicji w Niemczech. Po zakończeniu wojny zamieszkała w Mogilnie. Wyszła za mąż za wdowca Teodora Wojtczaka z trojgiem dzieci. We wspólnym małżeństwie było pięcioro dzieci: mieszkająca w Gębicach Janina Łakomska, mieszkająca w Gnieźnie Lidia Michalska, mieszkająca w Inowrocławiu Krystyna Grzeszkowiak oraz Teresa i Stanisław, którzy już nie żyją.
     Jubilatka zajmowała się m.in. domem i wychowaniem dzieci, a następnie wnuków, co dawało jej - jak mówi - ogromną satysfakcję. Pani Waleria mieszkała w Mogilnie przez ponad 50 lat. Potem przeprowadziła się do Gniezna do córki Lidii, gdzie mieszkała przez 7 lat. W tym czasie została wdową. Jubilatka doczekała się 10 wnucząt - Małgorzata, Marek, Adam, Anna, Tomasz, Marcin, Magdalena, Leszek, Longina, Marek; 11 prawnucząt - Monika, Mateusz, Natalia, Sandra, Adrian, Paulina, Dawid, Marta, Kuba, Kamil, Oliwier oraz 2 praprawnuczek: Nicola oraz dopiero co narodzonej dziewczynki, jeszcze bez nadanego imienia.
     Jubilatka zdradza również sekret na długowieczność: - Trzeba być pogodnym, podziwiać przyrodę, dużo śpiewać, jeść w miarę, być ostoją rodziny.
     Obecnie pani Waleria wymaga już całodobowej opieki. - Od pewnego czasu, wskutek skręcenia nogi w kostce, mama sama już nie chodzi, ale z naszą pomocą przejdzie kilka kroków. W chwili obecnej uczymy ją na nowo chodzić. Wstaje zazwyczaj około 900. Potem dużo się modli. Telewizji już nie ogląda, bowiem ze względu na tzw. zaćmę starczą już nie widzi. Straciła wzrok 3 lata temu. Za to chętnie słucha radia, pomimo iż trochę nie dosłyszy. Lubi posiedzieć sobie w fotelu, poleżeć na kanapie - szczególnie po obiedzie, a także pośpiewać. Całe życie kochała przyrodę i śpiew oraz krem „Nivea”. Dla mamy krem „Nivea” ważniejszy jest od śniadania. Po porannej toalecie zaraz prosi o ten krem. Nie wyszłaby z domu, gdyby nie posmarowała się kremem - powiedziała Janina Łakomska.
     Mieszkańcy Gębic znają Jubilatkę doskonale, ponieważ bardzo lubiła zawsze spacerować po okolicy. Mieszka z córką Janiną, zięciem Ireneuszem Łakomskim, wnuczką Magdaleną Rezulak i jej mężem Markiem Rezulakiem oraz prawnukami - Moniką Rezulak, Mateuszem Rezulakiem, Natalią Siwek i jej mężem Bartoszem Siewkiem. Dom zamieszkują cztery pokolenia rodziny.
     Z okazji urodzin życzenia i gratulacje Jubilatce złożyli 26 listopada m.in. burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Teresa Kujawa i zastępca kierownika USC w Mogilnie Weronika Wegner. Wszyscy życzyli dużo zdrowia i jeszcze wielu pogodnych lat życia. Rodzina 100-letniej gębiczanki przyjechała świętować tak wspaniałe urodziny m.in. z: Niemiec, Koszalina, Poznania, Inowrocławia, Gniezna, Mogilna. Był tort i lampka szampana.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości