Agnieszka Kostuch ze Stowarzyszenia Kehila Trzebinia ma nadzieję, że spotkanie 17 lipca będzie inspiracją dla lokalnej społeczności, by umieścić na budynku byłej szkoły podstawowej (obecnie świetlica wiejska) w Kamionku dwie tablice. Pierwsza upamiętniałaby Żydówki, dla których w 1942 roku okupant niemiecki właśnie w tym budynku ulokował obóz pracy przymusowej. Druga tablica upamiętniałaby przedwojennego kierownika tej szkoły Bolesława Bukowskiego, który zginął w 1942 roku, w obozie koncentracyjnym w KL Auschwitz.
W piątek 17 lipca, w świetlicy wiejskiej w Kamionku (gm. Mogilno) z inicjatywy Stowarzyszenia Kehila Trzebinia (Agnieszka Kostuch, Katarzyna Sudaj i Mirosław Mikłas) oraz sołtysa wsi Kamionek Grzegorza Leszczyńskiego odbyło się spotkanie na temat: Niemieckie obozy pracy przymusowej dla Żydów w powiecie mogileńskim podczas okupacji hitlerowskiej.
Świetlica wypełniła się po brzegi słuchaczami. Praktycznie nie było wolnego miejsca, w spotkaniu uczestniczyło około 80 osób. W spotkaniu uczestniczyli także: burmistrz Mogilna Karol Nawrot i zastępca burmistrza Trzemeszna Zygmunt Nowaczyk, członek Zarządu Powiatu Mogileńskiego Mateusz Lisiecki oraz radni Rady Miejskiej w Mogilnie Małgorzata Źrałka i Mirosław Leszczyński.
Co było szczególnie przejmujące, właśnie w tym pomieszczeniu, gdzie trwało spotkanie - a przed II wojną światową i po wojnie mieściła się szkoła podstawowa - w 1942 roku zorganizowany został obóz pracy przymusowej dla młodych Żydówek. Prawdopodobnie trafiły one tutaj z Getta Łódzkiego, tak jak w przypadku innych obozów pracy przymusowej na terenie powiatu mogileńskiego. Wymieniano m.in. takie lokalizacje obozów dla Żydów, jak: Bielsko/Podbielsko, Olsza, Mogilno, Trzemeszno, Żegotki.
W Kamionku Żydówki spały w pomieszczeniu klasowym na piętrowych pryczach, a w piwnicy miały kuchnię. Pracowały głównie przy umacnianiu brzegów rzeki Noteć faszyną oraz przy ciężkich pracach melioracyjnych. Pewnego dnia zostały wywiezione z Kamionka. Nie jest znany ich dalszy los, nie znamy ich imion i nazwisk.
Pamięć o Żydówkach przetrwała jednak we wspomnieniach mieszkańców tego terenu: Barbary Ciejek zd. Zaparucha oraz jej brata Edwarda Zaparuchy. Jako dzieci wraz z rodzicami byli wysiedleni z Podbielska do Kamionka. Ich wspomnień można posłuchać na YouTube Stowarzyszenia Kehila Trzebinia Tutaj.
Pamięć o Żydówkach przetrwała także także w dzienniku 11-letniej Reni Wrzeszczyńskiej, córki kierownika szkoły Henryka Wrzeszczyńskiego w położonym nieopodal Kamionka - Kamieńcu. Na tej podstawie powstała w 2019 roku książka Dziennik Reni, napisana przez Annę Rink. Autorka Anna Rink jest córką Reni - Teresy Rymarczuk zd. Wrzeszczyńska.
W spotkaniu w Kamionku brała udział Anna Rink, która opowiadała o powstaniu książki oraz o tym, że przygotowuje jej drugie wydanie. Każdy chętny mógł także nabyć książkę. Kamionek gościł także dyrektorkę Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie dr Annę Ziółkowską - mówiła na temat systemu niemieckich obozów pracy przymusowej dla Żydów na terenie Kraju Warty.
Historia napisała także inne tragiczne losy związane z Kamionkiem i Kamieńcem. Przedwojennym kierownikiem szkoły w Kamionku by Bolesław Bukowski (1903-1942). W 1941 roku został wywieziony do obozu koncentracyjnego w KL Auschwitz, gdzie zginął w 1942 roku. Kierownik szkoły w Kamieńcu Henryk Wrzeszczyński trafił w 1940 roku do obozu przejściowego w Szczeglinie, potem do obozów zagłady w Dachau i Mauthausen-Gusen. Do domu w Kamieńcu wrócił w 1945 roku.
Spotkanie w Kamionku zakończył przejmujący minikoncert pieśni żydowskich w wykonaniu Jagi Wrońskiej z Krakowa.
Agnieszka Kostuch ze Stowarzyszenia Kehila Trzebinia ma nadzieję, że spotkanie w Kamionku 17 lipca będzie inspiracją dla lokalnej społeczności, by umieścić na budynku byłej szkoły podstawowej (obecnie świetlica wiejska) w Kamionku dwie tablice. Pierwsza upamiętniałaby Żydówki, dla których w 1942 roku okupant niemiecki właśnie w tym budynku ulokował obóz pracy przymusowej. Druga tablica upamiętniałaby przedwojennego kierownika tej szkoły Bolesława Bukowskiego, który zginął w 1942 roku, w obozie koncentracyjnym w KL Auschwitz.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze