15 czerwca w Centrum Aktywności Lokalnej mieszczącym się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Strzelnie odbyło się autorskie spotkanie z Anną Rink. Tematem spotkania była napisana przez nią książka Dziennik Reni.
Jest to książka oparta na faktach i dotyczy wydarzeń rozgrywających się w okolicach Trzemeszna, Orchowa i Strzelna w okresie II wojny światowej. Za kanwę do napisania książki posłużył autorce pamiętnik pisany przez jej matkę Teresę Wrzeszczyńską zwaną Renia oraz relacje świadków historii z tamtego czasu.
Podczas spotkania uczestnicy mieli możliwość wysłuchania fragmentów wspomnień i wyjątkowych opowieści, które autorka wspomnień opisywała z perspektywy dorastającej dziewczynki.
W recenzji książki czytamy między innymi, że jest ona poruszającym zapisem historii, zarówno w jej wydaniu lokalnym i jednostkowym, jak i ogólnym. Na tle rodzinnej opowieści o próbach przetrwania na przekór trudom wojennej rzeczywistości, pojawia się delikatnie wprowadzona tematyka losów ludzi i narodów, które ci ludzie tworzą. To nie tylko historia uciemiężonej polskiej rodziny, ale i historia jej koegzystowania w świecie różnorodnym etnicznie, kulturowo i moralnie. Nie jest to wbrew pozorom dziecinna przypowieść o dobru pokonującym zło ani o miłości przezwyciężającej nienawiść. Jest to testament codzienności nastolatki z czasów II wojny światowej, która bez uprzedzenia zostaje powołana do odpowiedzialności życiowej przed swoim młodszym rodzeństwem, przed okupantem, przed samą sobą. Historia wojny, opowiedziana jest bez wizji batalistycznych, opisana jest w niej codzienność, która w domyśle ukrywa hitlerowski terror i nieświadomość nadchodzącego stalinizmu.
Okładka książki "Dziennik Reni" fot. Magdalena Lachowicz
Sama autorka podczas spotkania mówiła, że dziennik przetrwał zawieruchy historii, a ona odnalazła go w rodzinnych pamiątkach i uznała, iż tę rodzinną historię trzeba opowiedzieć. – Moja babcia w czasie wojny została sama z siedmiorgiem dzieci, a z ósmym w ciąży. Dziadka zabrano do obozu koncentracyjnego i musiała sobie ze wszystkim sama radzić. Może nie sama, bo cała społeczność, wszyscy dookoła jej pomagali. Moje źródła to jest dzienniczek mojej mamusi, który pisała w tym czasie i pisała go jako jedenastoletnia dziewczynka, więc ja nie za bardzo rozumiałam o czym ona pisała i dlatego to wymagało wielu rozmów. Kolejnym źródłem byli listy mojego dziadka z obozów koncentracyjnych, a był w dwóch w Dachau i Mauthausen. Mamusia w pamiętniku próbowała opisać przeżycia całej rodziny, której zabrano ukochanego tatusia– mówiła Anna Rink. Podczas spotkania pani Anna pokazała kopię oryginalnego dziennika swojej mamy. Opowiadała, że odnaleziony brudnoróżowy zeszyt był podpisany pięknym kaligraficznym pismem Dziennik, a napisany nieporadną, dziecięcą ręką. Renia była wówczas 11-letnią dziewczynką, najstarszą córką kierownika szkoły w Kamieńcu (gm. Trzemeszno) Henryka Wrzeszczyńskiego.
W spotkaniu z autorką książki uczestniczyło wielu pasjonatów czytelnictwa i historii. Przybyli także uczniowie miejscowego Liceum Ogólnokształcącego z nauczycielką historii Aldoną Matuszak.
Spotkanie odbyło się w ramach projektu Akcja Aktywizacja współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania Sąsiedzi wokół Szlaku Piastowskiego. Jak poinformowała specjalistka ds. projektów mogileńskiego LGD Nina Wojtaszewska-Nowak w ramach projektu w okresie powakacyjnym odbędą się jeszcze dwa spotkania autorskie.
W strzeleńskim Centrum Aktywności Lokalnej mieszczącym się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Strzelnie o swojej książce opowiadała Anna Rink fot. Aldona Matuszak