Dla posła PiS Tomasza Latosa z Bydgoszczy najważniejsza jest dostępność społeczeństwa do świadczeń leczniczych
fot. Magdalena Lachowicz
Mogilno, komisja zdrowia, Ministerstwo Zdrowia, szpital
18 kilometrów odległości
Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, poseł PiS Tomasz Latos podczas sesji poinformował strzeleńskich radnych, że nic mu nie wiadomo, by Ministerstwo Zdrowia przygotowywało ustawę na temat sieci szpitali. Tym samym nie potrafił powiedzieć, czy odległość 18 km między szpitalem w Strzelnie a szpitalem w Inowrocławiu, spowoduje, że NFZ nie zawrze kontraktu ze szpitalem w Strzelnie.
Gościem strzeleńskiej Rady Miejskiej 30 października był przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, poseł PiS Tomasz Latos.
Jego zdaniem przy okazji takich dyskusji zawsze należy pamiętać o jednym kryterium, a mianowicie dostępności mieszkańców do świadczeń medycznych. Jego zdaniem, w przypadku opieki nocnej i świątecznej, po przeniesieniu jej do Mogilna, można mieć tutaj poważne wątpliwości. Pytał, co lokalizacja tej opieki w Mogilnie daje mieszkańcom Strzelna, którzy muszą dojechać 20, czy więcej kilometrów do Mogilna.
- Nie temu ma to służyć. Nie każdy ma samochód, nie każdego stać, żeby pojechać. Nie należy też przesadzać, bo w każdej małej miejscowości nie będzie takiej opieki, ale Strzelno jest na tyle dużym miastem i ośrodkiem równoważnym dla mnie w stosunku do Mogilna, że nie bardzo rozumiem, dlaczego ta opieka jest tylko w Mogilnie. Decyzją NFZ podzielono pieniądze i podjęto taką, a nie inną decyzję. Ja będę o to pytał na pewno dyrektora oddziału NFZ w Bydgoszczy. Nie jesteście państwo jedynym miejscem, gdzie w ten sposób pieniądze podzielono. Komuś to było wygodne, ktoś chciał mieć ten cały tort w Mogilnie i z pozycji Mogilna możemy powiedzieć, że koszula bliższa ciału i dbają o swoje interesy. Ale w tym wszystkim zapomniano o interesach mieszkańców. Inna byłaby rozmowa, gdyby nie można było tych kryteriów spełnić. Gdyby one były niemożliwe do zrealizowania w tym miejscu, a z tego co ja wiem są możliwe do spełnienia i były spełnione w przeszłości, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby w inny sposób ten kontrakt podzielić - mówił.
Tomasz Latos nie widział też najmniejszego powodu, dla którego nie miałoby być szpitala w Strzelnie. Kiedyś, jak twierdził mówiono o stworzeniu sieci szpitali, żeby uporządkować system. Mówił, że ma świadomość, że w niektórych miejscach być może tych szpitali za dużo. Ale w większym stopniu jest to kwestia profilu działalności, tego, czym te szpitale mają się zajmować. Temu, jego zdaniem miała służyć ustawa o sieci szpitali, aby zdiagnozować najpierw potrzeby zdrowotne na terenie całego województwa, następnie na terenie poszczególnych powiatów i pod to ustawić potrzeby lokalne. Ale takiej ustawy nie ma do dnia dzisiejszego.
- Ja nie twierdzę, że tutaj w Strzelnie nie potrzeba jakiś zmian. Być może potrzeba i być może nie jest dobrym pomysłem, aby dublować kontrakty Strzelna i Mogilna. Uważam, że część tych funkcji w dalszym ciągu szpital w Strzelnie spełniać musi. Jest jeszcze kwestia zupełnie inna, polityczna, samorządowa. Dlaczego szpital ma być w Mogilnie, a nie ma być w Strzelnie. Dlaczego wy, jeszcze przed reformą, który ponosiliście tutaj lokalnie wydatki na ten szpital, który powstał nie dzięki powiatom, ale za pieniądze lokalne, gminne. I krew się we mnie burzy jak słucham, że ktoś, teraz to na co się mieszkańcy Strzelna kiedyś składali, teraz będzie sprzedawał i sobie poprawiał, remontował, czy poprawiał chociażby swój budżet. Jeżeli byłaby jakaś koncyliacyjna decyzja, że szpital ma być jeden i nie ma to być Strzelno, to wtedy są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że za wspólną zgodą coś tam się remontuje i poprawia, ewentualnie coś się tutaj tworzy, żeby było wygodne dla mieszkańców, albo niech te pieniądze wrócą tutaj, bo macie państwo zapewne dość wydatków drogowych, chodniki, szkoły, czy chociażby ta pomoc świąteczna i nocna, żeby tutaj zainwestować. A nie, że państwo 20 lat temu czegoś sobie odmówili, dzięki czemu zainwestowano w szpital, a teraz ktoś inny z innej miejscowości będzie to sprzedawał i te pieniądze zabierał. Nie ma żadnych ustawowych, czy innych rozwiązań, które powiedziały, że szpital w Mogilnie musi być, a w Strzelnie już go nie może być. To, gdzie on ma być jest kwestią do dyskusji. Jeśli chodzi o budowanie nowych obiektów, to w przypadku, gdy ma się już jakieś zaplecze jest sprawą dyskusyjną - dodał poseł Latos.
Radny powiatowy Przemysław Zowczak mówił, że starosta Tomasz Barczak uzasadniał konieczność skoncentrowania wszystkich procedur zabiegowych w szpitalu w Mogilnie zbyt bliską odległością pomiędzy filią szpitala w Strzelnie, a szpitalem Inowrocławiu, a jest to odległość około 18 km. W związku z tym, że poseł Latos jest szefem komisji zdrowia i zna doskonale zamierzenia władz centralnych w tej kwestii radny Zowczak pytał, czy tworzone przez oddziały wojewódzkie NFZ plany zakupów świadczeń zdrowotnych będą eliminowały możliwość podpisania umowy ze szpitalami realizującymi analogiczne świadczenia a leżącymi od siebie w stosunkowo niewielkiej odległości, na przykład 18 km, tak jak Mogilno od Strzelna.
Poseł Tomasz Latos tłumaczył, że to o czym mówi radny Zowczak miała regulować właśnie ustawa o sieci szpitali. Jej jednak nie ma i nic posłowi nie było wiadomo, by trwały nad nią jakieś prace.
Jako przykład dał szpitale w Nakle i Szubinie. - Miejscowości blisko siebie, czyli sytuacja dość podobna jak tutaj, tylko z jednym zastrzeżeniem. Nie Inowrocław w pobliżu, ale duża Bydgoszcz z wieloma szpitalami. Jakoś nikt nie powiedział, że z tego powodu trzeba zlikwidować szpital w Szubinie. Jeżeli z powodu Inowrocławia w Strzelnie nie może być szpitala, to w Szubinie tym bardziej z powodu Bydgoszczy i mnogości w niej szpitali. Oczywiście czym innym jest racjonalność funkcjonowania. Nie chcę tutaj na gorąco oceniać racjonalność i potrzeby utrzymania szpitala w Szubinie. Natomiast jeśli inne miasto w ramach tego samego powiatu chce likwidować szpital jednocześnie „konkurentów” i przyjaciół zza miedzy, to zawsze pewna podejrzliwość musi być. Zwłaszcza, że pytanie jest, co w zamian. To jest do dyskusji w powiecie - tłumaczył Tomasz Latos.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1134 (45/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze