Reklama

Amelka przeszła operację. Na dalsze jej leczenie można przekazać 1,5 procent podatku

Od początku stycznia Amelka wraz z rodzicami przebywała w szwajcarskiej klinice Hôpital ophtalmique Jules Gonin - Fondation Asile des aveugles. - W Szwajcarii po badaniach stwierdzili, że ma zaatakowany nerw wzrokowy, i trzeba jak najszybciej go usunąć, po tym ewentualnie wdrożyć dodatkowe leczenie – mówi nam Tomasz Hołowczak. We wtorek 16 stycznia Amelka trafiła na blok operacyjny szpitala w Warszawie i przeszła zabieg enukleacji oka. Teraz konieczne będzie dalsze leczenie i rehabilitacja. Na dalsze jej leczenie można przekazać 1,5 procent podatku.

3-letnia Amelka Hołowczak z Mogilna choruje na złośliwy nowotwór oka - siatkówczak prawego oka. Diagnoza zapadła podczas wizyty kontrolnej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, 13 sierpnia. Już dzisiaj wiadomo, że dziewczynka nigdy na to oczko nie będzie widziała. Rodzice dziewczynki podjęli walkę o ratowanie zdrowia córeczki.

-To miało być kontrolne badanie oka Amelki. Wiele spraw nas niepokoiło, ale nie spodziewaliśmy się aż tak poważnej informacji. Diagnoza zwaliła nas z nóg. Guz wewnątrz gałki ocznej. Dokładniej nowotwór złośliwy siatkówczak. Amelka nie widzi na prawe oczko i okropnie cierpi - opowiada Kinga Hołowczak.

Reklama

Natychmiast po usłyszeniu diagnozy rodzice rozpoczęli walkę na oddziałach onkologicznych i mają głęboką nadzieję, że wszystko się dobrze skończy. W pomoc dla chorej Amelki włączyli się licznie przyjaciele rodziny, szkoły, instytucje oraz ludzie dobrej woli. Organizowane są turnieje charytatywne, zbiórki pieniężne oraz licytacje.

- Zaczęło się to wszystko 13 sierpnia. Pojechaliśmy do teściów na spotkanie i zauważyliśmy, że Amelce zaczęło oczko uciekać. Zaniepokojeni zadzwoniliśmy do znajomego lekarza do Poznania. Umówił nas z onkologiem, który kazał nam wykonać Amelce zdjęcie z lampą błyskową. Po wykonaniu tego zdjęcia na jednym oczku był taki biały ślad na źrenicy. Wysłaliśmy to zdjęcie do okulistki, emerytowanej już pani profesor, która przyjmowała niegdyś w klinice okulistyki w Bydgoszczy. Gdy oddzwoniła, to powiedziała, że modli się za to, że będzie to jaskra, albo zaćma, była to sobota. W niedzielę pojechaliśmy do szpitala Jurasza do Bydgoszczy, gdzie zrobili badanie USG oka i wtedy niestety padła diagnoza, że jest to guz. Na następny dzień znaleźliśmy się już w Warszawie. Tam był szereg badań ciągłe narkozy, rezonanse, badania dna oka. Okazało się niestety, że jest to sporadyczny przypadek nowotworu złośliwego oczka. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że nowotwór rozproszył się w ciele szklistym oczka. Wygląda to tak, że jest jeden wielki guz i oprócz tego guza w ciele krwistym znajdują się odłamki, które również muszą zostać uśpione - opowiada nam Tomasz Hołowczak.

Reklama

 

Amelka Hołowczak fot. Tomasz Hołowczak

 

Od początku stycznia Amelka wraz z rodzicami przebywała w szwajcarskiej klinice Hôpital ophtalmique Jules Gonin - Fondation Asile des aveugles. Jest to klinika, która zajmuje 9 miejsce na świecie w leczeniu. Amelka przeszła tam najbardziej szczegółowe badania oka, aż do tego stopnia, jak mówi jej tata, że świeciła się cała jej skóra od środków fluorescencyjnych. Po badaniach rodzice odbyli rozmowę z profesorami i doktorami, którzy przekazali im wiadomość o konieczności szybkiej enukleacji oka. Podczas szczegółowych badań okazało się, że za siatkówką znajduje się potwór, którego ciężko ocenić, a z faktu, że to nowotwór złośliwy, to zarazem jest bardzo niebezpieczny.

Reklama

- W Szwajcarii po badaniach stwierdzili, że ma zaatakowany nerw wzrokowy, i trzeba jak najszybciej go usunąć, po tym ewentualnie wdrożyć dodatkowe leczenie – mówi nam Tomasz Hołowczak. Aby ratować życie i podjąć ewentualnie dodatkowe leczenie trzeba było zrobić to jak najszybciej. Dlatego też we wtorek, 16 stycznia Amelka trafiła na blok operacyjny szpitala w Warszawie i przeszła zabieg enukleacji oka. Jest to zabieg chirurgiczny polegający na usunięciu gałki ocznej razem z częścią nerwu wzrokowego z oszczędzeniem powieki, tkanki tłuszczowej oczodołu, naczyń krwionośnych, a także pozostałych nerwów i mięśni odpowiadających za motorykę oka. - Właśnie teraz Amelka potrzebuje Waszego wsparcia. To właśnie kolejna trudna droga przed nią. Teraz Amelka po usunięciu gałki ocznej będzie musiała dalej przebywać pod opieką lekarzy, specjalistów oraz rehabilitantów - dodaje Tomasz Hołowczak.

 

Reklama

Amelka Hołowczak fot. Tomasz Hołowczak

 

Dlatego bardzo ważne jest dalsze wsparcie ludzi dobrej woli. Rozpoczął się nowy rok, a z nim roczne rozliczenia podatkowe. Dlatego warto przekazać na leczenie i rehabilitacje Amelki 1,5% podatku. Można tego dokonać przekazując go na konto KRS0000396361, wpisując w rubryce cel szczegółowy 1,5% 0324897 Amelia. - Już dzisiaj dziękujemy za wsparcie, modlitwy i wszelką pomoc – dodają rodzice dziewczynki.

Przypomnijmy, że oprócz udziału w kiermaszach, rajdach, turniejach, leczenie Amelki można wesprzeć także licytując przeróżne przedmioty. Na facebooku utworzona została grupa charytatywna Licytacje dla 3letniej Amelki, którą administrują Kinga Hołowczak, Julita Lipińska i Marysia Pajurska. Można tam licytować różne przedmioty ofiarowywane przez ludzi dobrej woli, a uzyskane z licytacji pieniążki trafiają na pomoc w leczeniu Amelki. W chwili obecnej do grupy należy już około tysiąca osób. Ponadto na portalu internetowym siepomaga.pl założona została zbiórka charytatywna, gdzie można wesprzeć finansowo leczenie dziewczynki wpłacając nawet drobne kwoty. Utworzona jest także zbiórka na portalu zrzutka.pl.

Reklama

Magdalena Lachowicz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama