Reklama

Burmistrz świadomy, rozmowy trwają

Trzemeszno, burmistrz, mediacje, szkoły
     Burmistrz świadomy, rozmowy trwają
     W mediacje na temat przyszłości trzemeszeńskich szkół włączają się parlamentarzyści z PO i SLD, czyli ugrupowań, które zadecydowały o wprowadzeniu planowanych zmian.

     Nadal nie wiadomo, jaki los czeka trzemeszeńskie szkoły w związku ze zmianami, które chce wprowadzić starostwo powiatowe w Gnieźnie. Przypomnijmy, że rządząca powiatem koalicja PO-SLD zamierza połączyć liceum ze szkołą zawodową w jeden zespół szkół, który ma mieścić się w dotychczasowej siedzibie Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum na pl. Kosmowskiego. Gimnazjum ma zostać wyprowadzone z budynków na pl. Kosmowskiego i przejść pod zarządzanie gminy, mimo że gmina nie ma jak na razie odpowiedniego budynku na nową lokalizację tej placówki.
     Na sesji Rady Miejskiej 30 stycznia burmistrz Krzysztof Dereziński informował, że nadal będą prowadzone z powiatem rozmowy w tej sprawie. W mediacje chcą angażować się senator Piotr Gruszczyński z PO i poseł Tadeusz Tomaszewski z SLD. Na sesji burmistrz mówił o tym, że otrzymał pismo od posła Tomaszewskiego, w którym poseł prosi burmistrza i starostę o porzucenie wzajemnej nieufności i nabranie do siebie szacunku. Burmistrz Dereziński podkreślił, że on od samego początku rozmawia ze starostą i z powiatem z dużym szacunkiem. I wcześniej ufał, ale stracił zaufanie po ostatnich wydarzeniach.
     Odniósł się też do swojego wystąpienia podczas zjazdu wychowanków trzemeszeńskiego gimnazjum i liceum z 12 stycznia. Podczas tego wystąpienia burmistrz stwierdził, że starosta Dariusz Pilak zapisze takie karty w historii szkoły, jak w historii Polski zapisali: Stanisław Szczęsny Potocki, Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski i Szymon Kossakowski, czyli zdrajcy z XVIII-wiecznej konfederacji targowickiej. Zarzucił także władzom powiatowym pychę, a rozmowy na temat szkół prowadzone między gminą a powiatem przyrównał do rozmowy konia z wiadrem.
     - Ja nie pozwolę, żeby ktoś w białych rękawiczkach robił mnie w konia. I na to się nie godzę. I dlatego taki ostry ton mojej wypowiedzi. Jak tam ją niektórzy komentują, to niech sobie te komentarze będą. Ja byłem w pełni świadomy tego, co mówię na zjeździe wychowanków liceum i gimnazjum - wyjaśnił na środowej sesji burmistrz Dereziński.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1095 (6/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości