Mogilno, bar, Cafe-Bar u Margaret, kręgielnia
Był bar, będą kręgle
Cafe-Bar u Margaret w hali widowiskowo-sportowej upadł z przyczyn ekonomicznych, było coraz mniej klientów. Prezes Robert Michalski nie chce kontynuować tego rodzaju działalności.
Mogileńscy radni przeznaczyli 4.200 zł z budżetu gminy na projekt zmiany funkcjonowania hali widowiskowo-sportowej. Prezes spółki gminnej Mogilno Sport Robert Michalski tłumaczył radnym na poprzednich komisjach Rady Miejskiej, że dotychczasowy prywatny dzierżawca jednego z pomieszczeń w hali, gdzie znajdował się Cafe-Bar U Margaret, zrezygnował z wynajmowania lokalu i prowadzenia dalej tej działalności gospodarczej. Prezes uznał, że spółka nie jest zainteresowana, by prowadzić dalej w tym miejscu bar, dlatego podjęto decyzje o rozszerzeniu oferty sportowo-rekreacyjnej dla mieszkańców. W miejscu baru uruchomiona zostanie kręgielnia.
- Kręgielnię planujemy uruchomić w październiku. Dokładna datę otwarcia będę mógł podać w połowie czerwca - mówi prezes Michalski. Dodaje, że taki wybór lokalizacji dla kręgielni podyktowany był głównie względami ekonomicznymi i usytuowaniem pomieszczeń usługowo-sportowych na terenie hali.
Przypomnijmy, że istniejący projekt budowy hali zakładał dwuetapowość inwestycji. Najpierw powstała nowoczesna hala. W II etapie miał zostać dobudowany od strony dużego parkingu hotel oraz od strony stadionu piłkarskiego wzdłuż hali miała pojawić się kręgielnia. Te inwestycje, głównie ze względów finansowych, zostały odsunięte w czasie. Burmistrz Leszek Duszyński próbował zainteresować budową hali inwestora prywatnego, ale takiego zainteresowania nie było.
Obecnie działają w obiekcie: ścianka wspinaczkowa, siłownia, miejsce zabaw dla dzieci, bilard, sauna, odbywa się wiele treningów, kursów i zajęć dodatkowych, działa także sklepik z napojami, zakąskami i słodyczami. Brakuje natomiast miejsca dla osób, które z różnych względów nie mogą korzystać z oferowanych usług, a które z chęcią spędziłyby czas wolny w inny atrakcyjny sposób.
Robert Michalski zwraca uwagę, że w Mogilnie, ani w okolicy w odległości co najmniej 40 km, nie ma obecnie miejsca, w którym można by uprawiać bowling. - Naszym zdaniem wybór lokalizacji jest podyktowany optymalnym dostosowaniem do potrzeb rynku, biorąc pod uwagę także czynniki ekonomiczne. Hala widowiskowo-sportowa została zbudowana i działa z myślą o mieszkańcach, dlatego chcemy dostosować i poszerzać ofertę zgodnie z potrzebami i oczekiwaniami. Nie zmienia to faktu, że uważnie analizujemy sytuację rynkową i w przyszłości nie będziemy realizować wstępnie planowanej rozbudowy - mówi prezes Michalski.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1214 (20/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze