Zakłady pracy Trzemeszno
Chcą wywiesić flagi związkowe na zakładowych bramach
Związki zawodowe, działające w firmie Paroc, domagają się podwyżek płac dla wszystkich pracowników. Władze firmy nie chcą się na to zgodzić, tłumacząc się trudną sytuacją na rynku oraz tym, że pracownicy i tak zarabiają więcej od średniej krajowej płacy.
TRUDNOŚCI NA RYNKU
Jak na razie nie widać końca konfliktu płacowego w firmie Paroc w Trzemesznie. Pracownicy tej największej w gminie Trzemeszno firmy domagają się podwyżek płac.
Zarządy dwóch związków zawodowych działających w zakładzie: NSZZ Solidarność`80 oraz Związek Zawodowy Konfederacja Pracy postanowiły wspólnie wystąpić w imieniu załogi do zarządu firmy z żądaniem podwyżki płac o 15% naliczonej od maja. Negocjacje trwają już od marca i na razie nie przyniosły rezultatu.
- Negocjacje są bardzo trudne, gdyż płace stanowią olbrzymią część kosztów firmy i nieuzasadnione ekonomicznie podwyżki mogą w łatwy sposób prowadzić do niebezpiecznego zadłużenia firmy. Każdy chciałby zarabiać jak najwięcej, jest to normalne. Ale zarząd musi zadbać o to, aby w każdych warunkach rynkowych nigdy nie zabrakło pieniędzy na wypłaty, jak to niestety czasami zdarza się w innych firmach. Kierownictwo „Parocu” jest za podnoszeniem wynagrodzeń i polepszaniem warunków pracy. Ale muszą to być podwyżki uzasadnione ekonomicznie i zaplanowane. Dlatego już w roku 1998 został uzgodniony i podpisany przez związki regulamin płac, w którym przewidziane są regularne podwyżki. Zarząd w pełni wywiązuje się z umowy i zachowuje płynność firmy pomimo bardzo trudnej sytuacji na rynku. I jest to nasz wspólny, wszystkich pracowników „Parocu”, sukces. A sytuacja na rynku jest naprawdę nie do pozazdroszczenia. Znaczna część naszej produkcji jest eksportowana. Jak ogólnie wiadomo, sytuacja rynkowa jest niepewna w świetle informacji o nadchodzącej drugiej fali kryzysu w Europie. Spadek popytu wiąże się ze spadkiem cen, a to wszystko oznacza niższe zyski lub straty dla firmy - informuje Iwona Zwierzchlewska szef komunikacji Paroc Polska sp. z o.o.
ZARABIAJĄ DOBRZE
Przedstawiciele zarządów związków zawodowych na razie nie chcą rozmawiać z mediami o szczegółach negocjacji. Zakładowa Solidarność 80 informacje na temat przebiegu rozmów zamieszcza w Internecie.
Przekazują m.in., że dyrektor Jacek Dobrowolski podczas rozmów przedstawił dane finansowe firmy Paroc i stwierdził, że wynagrodzenia w Paroc Polska Sp. z o.o są na wyższym poziomie niż średnia kraju i regionu. Związki zawodowe uważają, że stwierdzenie to nie jest dokładne, gdyż nie można porównywać poziomu wynagrodzeń na niektórych stanowiskach bez wzięcia pod uwagę rozbieżności dotyczących zakresu obowiązków.
Dane przedstawione podczas rozmów potwierdza Iwona Zwierzchlewska: - Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS, przeciętne wynagrodzenie pracowników „Paroc Polska” było na koniec roku 2010 wyższe od przeciętnego wynagrodzenia w Polsce ogółem o ok. 20%, a na koniec II kwartału 2011 o ok. 19%. Dzięki wyższym niż w innych firmach i pewnym zarobkom nie mamy problemów z pozyskaniem nowych pracowników i zwiększeniem zatrudnienia. Od roku 2005 zatrudnienie w „Paroc Polska” wzrosło z 367 do 590 osób.
ZAWIESZĄ FLAGI
Związki zawodowe ujawniają także, że podczas ostatnich rozmów rozważana była inna ich propozycja, podwyżki dla wszystkich pracowników w wysokości 1 zł na godz., ale została ona odrzucona przez pracodawcę.
- Nie ujawniamy szczegółów dotyczących negocjacji, tym bardziej negocjacji, które wciąż się toczą. W trakcie takich rozmów pada wiele propozycji i kontrpropozycji. Upublicznianie wewnętrznych rozmów to nieodpowiedzialność i brak szacunku dla negocjujących. Poza tym, ujawnianie szczegółu wyrwanego z toku może tylko wprowadzić w błąd odbiorców informacji - komentuje te doniesienia Iwona Zwierzchlewska, szef komunikacji Paroc Polska. Przedstawicielka firmy z tych samych powodów nie chciała także odpowiedzieć na nasze pytanie, czy zarząd firmy w trakcie rozmów godził się na jakąkolwiek podwyżkę płac dla pracowników.
- Możemy tylko powiedzieć, że negocjacje nie trwałyby tak długo, gdyby zarząd nie miał nic do zaproponowania - dodaje Iwona Zwierzchlewska.
Związki zawodowe zapowiadają kolejne działania w celu wywalczenia podwyżek. W najbliższym czasie rozpatrują możliwość przeprowadzenia akcji protestacyjnej poprzez wywieszenie flag związkowych na bramach zakładowych.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1030 (45/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze