Reklama

Coraz starszy i coraz chudszy

Pochód lewicy na mogileńskim rynku
     Coraz starszy i coraz chudszy
     Na rynku pojawili się w większości działacze lewicy z frakcji komunistycznej. Frakcja liberalna wspierająca w kampanii samorządowej Leszka Duszyńskiego została w domu.

Przedstawiciele SLD składają kwiaty pod pomnikiem na rynku
      fot. Joanna Świetnicka Po mini pochodzie był czas na rozmowy. Towarzysze, którzy dawno się nie widzieli, uścisnęli sobie także dłoń.
      fot. Joanna Świetnicka

     1 maja o 9:00 działacze mogileńskiej lewicy, jak co roku przeszli w mini pochodzie pod pomnik na rynku i złożyli wiązanki kwiatów. Zapalili ponadto znicz przy obelisku poświęconym Janowi Pawłowi II. Na rynek przyszło 17 osób: przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Teresa Kujawa i 16 mężczyzn. To o połowę mniej, niż w poprzednich latach. Wtedy zawsze pod pomnik przychodziło ponad 30 osób. W latach 90. była to nawet grupa około 50 osób.
     Co rzucało się w oczy, to zupełny brak młodzieżówki lewicy. Bo trudno ciągle za takiego polityka uważać członka Zarządu Powiatu Mogilno Roberta Musidłowskiego czy Zbigniewa Szafrańskiego. Zabrakło również kobiet.
     - Chciałbym wszystkim podziękować za waszą obecność tutaj, również panu staroście Tomaszowi Barczakowi, który jest dzisiaj z nami - powiedział m.in. do zebranych szef mogileńskich struktur SLD, wicestarosta Tadeusz Szymański. SLD z PSL-em od początku tej kadencji znowu rządzą razem gminą i powiatem mogileńskim. Tomasz Barczak nie był jedynym politykiem PSL, który wsparł koalicjanta. Pojawił się także inny wpływowy polityk PSL-u Stanisław Żerdka.
     W czasie jesiennej kampanii wyborczej, zwłaszcza na fotel burmistrza Mogilna, SLD było podzielone w swych opiniach. Duża część działaczy lewicy popierała kandydaturę Leszka Duszyńskiego, a druga część kandydaturę Tomasza Barczaka. Bardzo wyraźnie było to widać na mogileńskim rynku 1 maja. Część liberalna SLD po prostu na rynek nie przyszła. Frakcja Duszyńskiego nie przyszła. Przyszli ci politycy lewicy, którzy mają akurat duży udział w sprawowaniu władzy.
     Odkąd zniknęły pochody przez całe miasto, począwszy od 1990 r. działacze lewicy co roku po złożeniu kwiatów szli na kawę i piwo porozmawiać. Gdy istniała jeszcze Restauracja Pod Orłem, to zaglądali właśnie tam. Potem jednego roku mieli ochotę zajrzeć na piwo na barkę, ale przycumowana do brzegów Jeziora Mogileńskiego barka była zamknięta. Chodzili także do pobliskiego Hotelu Marcin na spotkanie przy kawie.
Tym razem rozeszli się do domów, by po swojemu (każdy we własnym zakresie) uczcić ten świąteczny dzień. Bo, jak podkreślił lider SLD Tadeusz Szymański: - Dziś jest szczególny dzień, bowiem w Watykanie odbywają się uroczystości związane z beatyfikacją papieża Jana Pawła II.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1003 (18/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości