Proszyska, droga, wójt
Droga do pałacu nie jest gminy
Wójt Woźniakowski chce przejąć drogę Agencja Rynku Rolnego musi ją jednak najpierw wyremontować.
W 15/2013 numerze Pałuk w artykule Będzie błoto na drodze, noś worki na plecach pisaliśmy o możliwych trudnościach w odbiorze odpadów po 1 lipca od mieszkanki Proszysk (gm. Jeziora Wielkie) Krystyny Maciejewskiej. Krystyna Maciejewska tłumaczyła 4 kwietnia na zebraniu wiejskim sołectw Budy, Proszyska i Radunek, że mieszka 50 m od drogi krajowej nr 25 biegnącej do Konina. Te 50 m przypomina dziś błotnistą maź. Po każdych większych opadach deszczu, czy podczas wiosennych roztopów i jesiennej pluchy, tą drogą nie daje się przejechać, a będzie musiał pokonać samochód firmy Sanikont odbierający odpady. Twierdziła, że nie do niej należy remont drogi, tylko jest to sprawa gminy.
- Chcę wiedzieć, czy śmieci odbierzecie z podwórka - pytała zdecydowanie Krystyna Maciejewska. Miała pretensje do władz gminy, że droga nie jest wyremontowana. - Drogi gruntowe po roztopach wszystkie tak wyglądają, ale z dojazdem nie ma kłopotu - mówił wtedy wójt Zbysław Woźniakowski.
Obecnie sprawa przybrała zupełnie inny obrót. Okazało się bowiem, że właścicielem drogi biegnącej do pałacu nie jest gmina, tylko Agencja Rynku Rolnego.
- Na drugi dzień po zebraniu poprosiłem pracowników referatu rolnego, by sprawdzili, jak sprawa z droga dojazdowa do pałacu wygląda. Byłem obejrzeć tę drogę, jak ona wygląda i jest to niewielki odcinek drogi i tam na pewno wóz po obiór śmieci dojedzie. Wystąpiłem jednak do ARR z prośbą o nieodpłatne przekazanie drogi na majątek gminy Jeziora Wielkie z zastrzeżeniem, że przejmiemy tę drogę, ale wyremontowaną - powiedział wójt Zbysław Woźniakowski.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1108 (19/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze