Helena Ziółkowska dzięki interwencji wójta Woźniakowskiego od soboty ma w swoim mieszkaniu prąd. Zapalona świeczka jest już tylko wspomnieniem.
fot. Paweł Lachowicz
Kożuszkowo, prąd, Helena Ziółkowska, wójt, mieszkanie
Dwa dni i prąd płynie
Kazimierz Sobczak nie miał prawa pozbawić sąsiadki prądu. Dzięki działaniom wójta Woźniakowskiego prąd rozświetlił mieszkanie 92-letniej kobiety.
92-letnia Helena Ziółkowska z Kożuszkowa (gm. Jeziora Wielkie), która od kwietnia żyła we własnym domu bez prądu, może w końcu świeczki i latarki schować głęboko do szuflady. Pisaliśmy o tej sprawie w poprzednim numerze Pałuk, w artykule Dzień jest nocą, noc jest dniem.
Dwa dni później, 5 października, dzięki interwencji wójta Zbysława Woźniakowskiego prąd do jej mieszkania został doprowadzony.
- Gdyby ta pani przyszła od razu do mnie, to ja bym tę sprawę natychmiast załatwił. Jak można było doprowadzić do tego, że starsza, schorowana kobieta od kwietnia nie miała prądu. Później, jak się o wszystkim dowiedziałem, to procedurę prowadził już powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, więc trzeba było czekać do wyroku, jaki zapadnie - powiedział wójt.
Dowiedzieliśmy się także, że sąsiad staruszki Kazimierz Sobczak nie miał prawa pozbawić ją prądu. Nie miał też prawa zdjąć instalacji doprowadzającej prąd do jej mieszkania. Po przesłuchaniu przez PINB właściciela strzeleńskiej firmy Eltomix Tomasza Kowalskiego, który na zlecenie państwa Sobczaków wymieniał instalację i założył prąd u wnuka pani Heleny Piotra Ziółkowskiego, okazało się, że i on został przez sąsiadów pani Heleny wprowadzony w błąd.
Po zakończonej procedurze wyjaśniającej wójt Woźniakowski przystąpił do działania. W sobotę instalacja została doprowadzona do mieszkania pani Heleny, kosztami obciążona została rodzina Sobczaków.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1130 (41/2013)
Więcej na ten temat:
Dzień jest nocą, noc jest dniem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze