Nowy dyrektor SPZOZ Mogilno Michał Ogrodowicz po raz pierwszy po wyborze, brał udział w spotkaniu tak dużego audytorium samorządowców powiatu mogileńskiego na temat służby zdrowia. Nie powiedział jednak przez 2 godziny ani słowa. Starosta Barczak i wicestarosta Szymański nie pozwolili zadawać mu żadnych pytań. Na to, jak mówili, przyjdzie czas. Obok p.o. dyrektora w okresie od odejścia Jerzego Krigera - Barbara Buzała.
fot. Marek Holak
Mogilno, szpitale, służba zdrowia, rozwój specjalistyki
Dwa szpitale nie przetrwają
- Powinniście dążyć w kierunku rozwoju specjalistyki w szpitalu w Mogilnie i przeorganizowania jednostki w Strzelnie - zachęcała samorządowców dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy Agnieszka Bańkowska. - Na pewno wśród mieszkańców Strzelna nie ma i nie będzie przyzwolenia na stopniowe wygaszanie szpitala w Strzelnie i przenoszenie tego wszystkiego do Mogilna - ostrzegał radny Rady Miejskiej Piotr Dubicki.
NOWY POMYSŁ NA SIEĆ SZPITALI
9 lipca w budynku Starostwa Powiatowego przy ul. Ogrodowej w Mogilnie odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości służby zdrowia w powiecie mogileńskim. Na zaproszeniu rozsyłanym do samorządowców nie było żadnych szczegółowych informacji, dlatego jego uczestnicy myśleli, że będzie to spotkanie z nowym dyrektorem SPZOZ Michałem Ogrodowiczem, który rozpoczął pracę 3 lipca.
Tymczasem było to spotkanie z panią dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy Agnieszką Bańkowską. Mówiła o zapowiedziach Ministerstwa Zdrowia, które ma plan wprowadzenia w życie do połowy przyszłego roku Merytorycznych Map Zdrowotnych Województwa oraz Merytorycznych Map Zdrowotnych Powiatów.Za tym pójdzie kupowanie usług przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Pomysł ten przypomina niegdyś forsowany i zaniechany potem pomysł stworzenia sieci szpitali w województwach.
Dyrektor mówiła, że gdy patrzy na dwa istniejące w powiecie mogileńskim szpitale, w Mogilnie i Strzelnie, to ta sytuacja w jej ocenie powinna być dla samorządowców powiatu niepokojąca.
Mówiła, że przedstawi system opieki zdrowotnej w powiecie mogileńskim z punktu widzenia osoby z zewnątrz, która ma ogląd na funkcjonowanie służby zdrowia w województwie.
Zwróciła uwagę, że to jedyny przypadek w województwie, gdzie jeden powiat ma dwa szpitale. - Myślę, że przed państwem duże zmiany, które państwa czekają i które wspólnie powinniście przeanalizować - zwracała się do samorządowców czterech gmin powiatu.
Dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego Agnieszka Bańkowska apelowała na spotkaniu w Starostwie Powiatowym przy ul. Ogrodowej do samorządowców powiatu mogileńskiego, by zawiązali koalicję i rozmawiali, by utrzymać jeden szpital na terenie powiatu.
fot. Marek Holak
ODLEGŁOŚCI
Dyrektor zwracała uwagę na bliską odległość między szpitalami w Strzelnie i w Mogilnie wynoszącą zaledwie 15 km. - Dlaczego mówię o bliskiej odległości. Macie państwojeszcze Inowrocław. Odległość ze Strzelna do Inowrocławia wynosi około 18 km, Inowrocław - Mogilno 35 km. W dzisiejszej dobie taka odległość między szpitalami jest szczerze mówiąc nie do przyjęcia - oceniła.
DUBLOWANIE ODDZIAŁÓW I SPRZĘTU
Dyrektor przeanalizowała na przykład funkcjonowanie oddziałów wewnętrznych. Zwracała uwagę, że są w Inowrocławiu, w Strzelnie i w Mogilnie. Obłożenie łóżek na oddziale wewnętrznym w Strzelnie wynosi 76,2% , w Mogilnie - 55,4%, w województwie - 68,8%.
- Tu już jest kwestia do zastanowienia, że nieracjonalne jest utrzymywanie dwóch oddziałów wewnętrznych - mówiła.
Zwracała uwagę, że rzuca się w oczy rozdrobnienie kontraktu przy oddziale wewnętrznym: 2,77 mln zł w Strzelnie i 1,38 mln zł w Mogilnie. - Tak naprawdę mógłby to być kontrakt około 4 mln zł w jednym miejscu z dobrą bazą łóżkową, z dobrym wyposażeniem łóżkowym i z wysokiej klasy specjalistami - mówiła.
Na oddziale chirurgicznym strzeleńskiego szpitala wykorzystanie łóżek wynosi 26%, średnia wojewódzka to 52%. Oddział ginekologiczno-położniczy w Strzelnie - wykorzystanie łóżek 54,1%, województwo - 51%, oddział pediatryczny - wykorzystanie łóżek 43,5%, województwo - 52,4%.
Jej zdaniem diagnostyka laboratoryjna powinna być w jednym miejscu, tak samo jak punkt rentgenowski i USG. Bardzo dobry kierunek rozwoju jej zdaniem, to ulokowany w Mogilnie Zakład Opiekuńczo-Leczniczy.
Według dyrektor zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia patrząc na powiat mogileński: - Są dla państwa trochę niepokojące. Starostwo Powiatowe ma zabezpieczyć na terenie powiatu świadczenia zdrowotne dla mieszkańców, a jej zdaniem, z tym może być kłopot w powiecie mogileńskim.
- Dwa wasze szpitale w jednym powiecie nie będą miały racji bytu. Za tym będą szły pieniądze - mówiła.
Jej zdaniem, przyjdzie dyrektor SPZOZ czy starosta do Urzędu Wojewódzkiego, że chce otworzyć oddział kardiologiczny. - My powiemy nie, bo taki oddział jest już w Inowrocławiu. Ale powie „my chcemy w Strzelnie”. Nie, bo między Strzelnem a Inowrocławiem jest za bliska odległość. Nie będzie takiej możliwości, bo państwo nie dostaniecie kontraktu. Powie, „chcemy otworzyć w Mogilnie” i tu już będziemy się zastanawiać, ponieważ odległość między Inowrocławiem a Mogilnem jest 35 km. I to będzie miało rację bytu - mówiła.
Inny przykład. Mówiła, że przyjdzie starosta i powie, że chce otworzyć oddział geriatryczny w Strzelnie. - Powiemy tak, bo w Inowrocławiu nie ma takiego oddziału. Myślę, że to jest prawidłowa droga rozwoju w Strzelnie - mówiła.
- Powinniście wszyscy państwo usiąść i zastanowić się, co dalej robicie z tymi dwoma szpitalami. Bo może być tak, że bez restrukturyzacji nie będzie ani jednego szpitala w powiecie mogileńskim. Powinniście dążyć w kierunku rozwoju specjalistyki w szpitalu w Mogilnie i przeorganizowania jednostki w Strzelnie - zachęcała samorządowców pani dyrektor.
NIE ODLEGŁOŚĆ, A PACJENT
Z argumentacją dyrektor Bańkowskiej nie mógł zgodzić się radny powiatowy Przemysław Zowczak.
Mówił, że w przypadku SPZOZ nie można mówić o dwóch szpitalach, tylko o jednym szpitalu powiatowym w dwóch budynkach, w dwóch różnych miejscowościach. Zdaniem radnego, charakter szpitali pokrywa się w bardzo niewielkim stopniu, gdyż w Strzelnie są to oddziały typu ostrego, a w Mogilnie tak nie jest.
Radny mówił także o umowie podpisanej w 2009 r. z Urzędem Marszałkowskim na skorzystanie ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.
- Gdybyśmy chcieli w którymś miejscu szpital zlikwidować, musielibyśmy te pieniądze zwrócić - tłumaczył.
Radny przestrzegał, że likwidacja laboratorium i diagnostyki wiązałaby się z likwidacja opieki nocnej POZ-owskiej w Mogilnie. - To samo byłoby, gdybyśmy ze Strzelna chcieli wyrzucić oddziały ostre i diagnostykę - przestrzegał radny.
Mieszkaniec Zofijówki uważał, że nie odległość między szpitalami powinna decydować o tym, czy szpitale istnieją czy nie, tylko to, jak sobie radzą na rynku usług medycznych. - Nawet, gdy leżą blisko siebie - dodał.
Radny zwrócił uwagę na to, że wbrew stanowisku Rady Powiatu, Zarząd Powiatu nie realizuje inwestycji w szpitalu w Strzelnie, choć w kolejnych budżetach 2011 r., 2012 r., i 2013 r. te inwestycje były do budżetu wpisywane i przegłosowane. - Organ wykonawczy każdorazowo wstrzymywał te inwestycje bez zgody Rady Powiatu - mówił radny PO.
Według dyrektor Bańkowskiej, w powiecie mogileńskim są tak naprawdę dwa szpitale. Jej zdaniem, samorządowcy w powiecie mogileńskim powinni iść w kierunku nierozdrabniania się, ograniczania zbędnych inwestycji. - Musicie wspólnie zawiązać koalicję, żeby utrzymać szpital - apelowała do samorządowców.
BEZ ZGODY NA WYGASZANIE
Według radnego Rady Miejskiej w Strzelnie Piotra Dubickiego, argument odległości, który ma decydować, czy dany szpital ma istnieć czy nie - to bardzo nietrafiony argument. Radny zwrócił uwagę na to, że dyrektor wyraźnie kładła nacisk, żeby iść w kierunku jednego szpitala na terenie powiatu mogileńskiego, i ten szpital powinien być zlokalizowany w Mogilnie.
- Na pewno wśród mieszkańców Strzelna nie ma i nie będzie takiego przyzwolenia na stopniowe wygaszanie szpitala w Strzelnie i przenoszenie tego wszystkiego do Mogilna - ostrzegał radny.
Przypomniał, że były dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger przyjeżdżał do Strzelna i roztaczał wizję rozbudowy tamtejszego szpitala. - Od 2011 r. to wszystko przyhamowało - zauważył.
Radny chciał zadać także pytanie nowemu dyrektorowi SPZOZ Michałowi Ogrodowiczowi. - Usłyszał jednak błyskawicznie od wicestarosty Szymańskiego: - Dzisiaj nie.
Starosta Tomasz Barczak apelował, by nowemu dyrektorowi dać czas, by mógł zapoznać się z działalnością szpitala. Mówił, że w czwartek i w piątek dyrektor spotyka się z załogą SPZOZ. - Dajmy mu czas na bilans otwarcia. A dopiero potem jak on to widzi - starosta proponował, że dopiero wtedy nowy dyrektor spotka się z radnymi, samorządowcami i przedstawi swą koncepcję funkcjonowania SPZOZ.
WIDZI PODZIAŁ
Agnieszka Bańkowska uważała, że jest bardzo obiektywna w kwestii oceny funkcjonowania dwóch szpitali na terenie powiatu. Zwracała uwagę, że teraz jest jeszcze czas, aby rozmawiać, bo przyjdzie taki moment, że będzie już na to za późno i wtedy nie będzie w powiecie mogileńskim ani jednego szpitala.
- Zauważam teraz, że u państwa jest podział na Mogilno i Strzelno. Będziecie się przekomarzać, to jeszcze wszystko stracicie - przestrzegała.
ZERKAJĄ NA INOWROCŁAW
Radny Zowczak był zdania, że gminę Strzelno w 80% trzyma w powiecie mogileńskim szpital i w 20% szkolnictwo ponadgimnazjalne. Zauważył, że w przypadku ograniczenia roli szpitala w Strzelnie: - Racjonalniejszym dla nas rozwiązaniem jest powiat inowrocławski. Mówił, iż naświetla tu tło pewnego już konfliktu, jaki zaczyna się tworzyć.
Radny Zowczak mówił, że chciałby chociaż w ogólnym zarysie poznać zdanie dyrektora Ogrodowicza na te tematy, biorąc pod uwagę to, że opracowywał audyt dla SPZOZ Mogilno oraz, że według słów starosty Tomasza Barczaka, przedstawił przed komisją konkursową najlepszą koncepcję. Przypomnijmy, że ujęła ona wszystkich członków komisji konkursowej. Radny chciał również poznać zdanie dyrektor Bańkowskiej na to co powie dyrektor Ogrodowicz.
Natychmiast zareagował wicestarosta Szymański: - Trzeci dzień pan dyrektor funkcjonuje. Dajmy mu poznać też tą stronę techniczną funkcjonowania SPZOZ.
Dyrektor Bańkowska zapewniała, że jak tylko dyrektor będzie gotowy, to ona może powtórnie przyjechać do Mogilna.
Członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka dziękował dyrektor Bańkowskiej, że zechciała przyjechać do Mogilna. Do kolegów samorządowców apelował: - Strzelno, Mogilno odłóżmy na dalszy plan. Przy zgodzie jeden i drugi obiekt może być z pewnością dobrze zagospodarowany.
BEZ KONKRETÓW
Radny Dubicki mówił: - Wokół naszego SPZOZ jest w ostatnim czasie wiele zawirowań i dlatego jestem zniesmaczony, że zakres dyskusji jest tak wąski. Nasze społeczeństwa śledząc doniesienia prasowe oczekują jakichś konkretów.
Zdaniem radnego ludzie są zniecierpliwieni i szukają coraz częściej pomocy w ościennych szpitalach, w Inowrocławiu, Żninie, czy Koninie.
- Myślałem, że jeżeli 7 wspaniałych stanęło do konkursu i został wybrany jeden najwspanialszy, że koncepcja, którą powinien nam dzisiaj przedstawić uspokoiła by nastroje - mówił radny ze Strzelna.
Na zakończenie wicestarosta Szymański prosił starostę o podsumowanie spotkania.
- Nie będę podsumowywał, bo wszyscy słyszeli - oznajmił Tomasz Barczak.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1117 (28/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze