Dyrektor Jarosław Kaniasty wyrobił 139,5 godzin ponadwymiarowych w ciągu niespełna dwóch miesięcy
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, dyrektor, nadgodziny, Jarosław Kaniasty, wynagrodzenie
Dyrektor bierze wszystkie nadgodziny
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Trzemesznie Jarosław Kaniasty od 14 kwietnia do 29 maja zastępował dwóch nauczycieli, wypracowując 139,5 godzin ponadwymiarowych. Jak na razie wynagrodzenia za tę pracę dyrektorowi nie wypłacono.
Do dość niecodziennej sytuacji doszło w Szkole Podstawowej nr 2 w Trzemesznie. Pod koniec ubiegłego roku szkolnego dyrektor tej placówki Jarosław Kaniasty wziął wszystkie zastępstwa za dwóch nauczycieli, którzy byli na zwolnieniach lekarskich. Od 14 kwietnia do 29 maja nieobecny w pracy był nauczyciel wychowania fizycznego, a od 20 kwietnia do 25 maja nauczyciel świetlicy i bibliotekarz.
Zastępujący tych pracowników dyrektor Kaniasty prowadził w kwietniu 15 dodatkowych lekcji z wychowania fizycznego i 34,5 jako wychowawca świetlicy za nauczyciela WF oraz za nauczyciela świetlicy i bibliotekarza. W maju było to 28 godzin lekcyjnych z wychowania fizycznego i 62 godziny jako wychowawca świetlicy za nauczyciela WF oraz nauczyciela świetlicy i bibliotekarza. W sumie więc w ciągu tych dwóch miesięcy dyrektor SP nr 2 wypracował 139,5 godzin ponadwymiarowych. Powinien więc za to otrzymać dodatkowych kilka tysięcy zł. Jak na razie pieniędzy tych jednak dyrektorowi nie wypłacono.
Jak powiedział nam burmistrz Krzysztof Dereziński pierwszy raz zdarzyła się taka sytuacja, że dyrektor szkoły ma aż taką ilość nadgodzin. Dlatego też wstrzymano wypłatę za te lekcje do czasu wyjaśnienia tej sprawy. Urząd Miejski skierował prośbę o wyjaśnienie, czy dyrektor szkoły może wypracować tyle godzin ponadwymiarowych do dr Zbigniewa Sypniewskiego z Wielkopolskiego Ośrodka Kształcenia i Studiów Samorządowych. Jak na razie odpowiedź w tej sprawie jeszcze nie nadeszła.
Chcieliśmy zapytać dyrektora Kaniastego dlaczego wyrobił aż tyle godzin ponadwymiarowych, i czy zastępstw tych nie mogli realizować inni nauczyciele. Przez prawie 2 tygodnie wielokrotnie dzwoniliśmy do dyrektora SP nr 2, jednak Jarosław Kaniasty nie odbierał telefonu ani nie oddzwaniał. Nie zareagował także na SMS z prośbą o kontakt.
Do sprawy wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1226 (32/2015)
Inne teksty na ten temat:
Starczyło na drukarkę, zabrakło na węgiel
Dyrektor Kaniasty grozi, że zawiesi działalność szkoły
Siada im psychika, płaczą po kątach
Po zawale najlepiej zwolnić
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze