Reklama

Finanse nad przepaścią

Skarbnik gminy Dorota Rawska
   fot. Magdalena Lachowicz

Strzelno, finanse, gmina, zadłużenie
     Finanse nad przepaścią
     Dorota Rawska poinformowała Regionalną Izbę Obrachunkową o fatalnym stanie finansów gminy. Rośnie zadłużenie. Lawinowo rosną nieregulowane zobowiązania z tytułu zakupu towarów i usług. - RIO nie mieści się w głowie, że burmistrz nie słucha zupełnie tego, co mówi skarbnik - mówi Dorota Rawska.

Pismo wystosowane do burmistrza Strzelna Ewarysta Matczaka, przewodniczącego Rady Miejskiej w Strzelnie Piotra Pieszaka oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy przez skarbnik gminy Dorotę Rawską

     LIST
     9 listopada burmistrz Ewaryst Matczak wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Piotrem Pieszakiem zostali wezwani przez Regionalną Izbę Obrachunkową, aby złożyć wyjaśnienia odnośnie sytuacji finansowej gminy Strzelno.
     Bezpośrednim powodem wizyty był list, jaki napisała do burmistrza skarbnik gminy Dorota Rawska. List adresowany był także do przewodniczącego Rady Miejskiej Piotra Pieszaka oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej.
     Skarbnik zaznaczyła, że biorąc pod uwagę dane ze sprawozdań Strzelna do końca III kwartału 2011 r., gmina przy tak prowadzonej polityce finansowej może mieć realny problem ze spełnieniem w 2014 r. wymogów wynikających z ustawy o finansach publicznych.
     - Gmina Strzelno od kilku lat znajduje się w trudnej sytuacji, a ostatnie sprawozdanie za III kwartał 2011 r. pokazuje, że sytuacja się systematycznie pogarsza - pisze pani skarbnik w liście.
     Na koniec II kwartału tego roku zadłużenie gminy Strzelno wynosiło 12.559.760,38 zł (zadłużenie 30%), z tego 3.628.374,76 zł stanowiły zobowiązania z tytułu zakupu towarów i usług. Na koniec III kwartału zadłużenie wzrosło do 13.641.349,78 zł. Aż o 550.502.91 zł wzrosły zobowiązania z tytułu zakupu towarów i usług. Wynoszą już 4.178.877,67 zł.
     Skarbnik prosiła radnych, by przy planowaniu inwestycji na 2012 r. skupili się tylko na tych inwestycjach, które są rozpoczęte bądź na tych, gdzie jest dofinansowanie zewnętrzne.
W liście wymienia także przyczyny tak drastycznego kroku. Tłumaczy to tym: Wszelkie próby zwracania uwagi na ww. problemy nie przyniosły spodziewanego skutku w postaci daleko posuniętych oszczędności.
     SZUKAĆ DOCHODÓW,  CIĄĆ WYDATKI
     Z wyjaśnień złożonych w RIO przez burmistrza wynikało, że część zobowiązań powstała dlatego, że nie opłacano składek ZUS w oświacie, ale płacono za inwestycje, nie zaciągając na nie kredytu. Wspólnie na spotkaniu w RIO - jak mówił Piotr Pieszak - ustalono, że dużym błędem gminy było to, że nie brano kredytów od początku. Ostatecznie RIO do 30 listopada życzy sobie pisemnej odpowiedzi      Rady Miejskiej i burmistrza, co zamierzają zrobić z problemem finansowym gminy.
     - Ja sugerowałem podczas spotkania w RIO, że musimy dążyć do zwiększenia dochodów w gminie. Z drugiej strony musimy także myśleć o ograniczeniu wydatków. Sugestia była taka, o czym od kilku lat dyskutujemy przy uchwałach budżetowych, że należy zacząć myśleć o zmniejszeniu ilości inwestycji, ale realizowaniu ich od początku do końca i przede wszystkim ze środków kredytowych - tłumaczył Piotr Pieszak.
     DETERMINACJA
     - Trzeba mieć naprawdę wiele odwagi, ale i trzeba mieć wielkie poczucie odpowiedzialności, determinacji i jednocześnie zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji, żeby takie pismo wystosować. Myślę, że żarty się skończyły i naprawdę musimy bardzo poważnie przysiąść i nie bać się podejmować czasami trudnych decyzji. Znajdujemy się w sytuacji dramatycznej - tłumaczył 18 listopada radny Marian Mikołajczak, przewodniczący komisji budżetu i finansów, podczas obrad połączonych komisji Rady Miejskiej.
     Radny przypomniał, żeby wrócić do protokołu z analizy wykonania budżetu za I półrocze. Jeden z wniosków komisji finansów był taki, żeby uregulować wszystkie zaległości z poprzednich lat.
     - Powiem może nieskromnie, ale RIO to samo zauważyło. Prosimy o poważne traktowanie naszych wniosków, bo to, co robimy, robimy w dobrej wierze i nie kierują nami żadne inne pobudki - tłumaczył radny Mikołajczak.
     TO NIE DONOSICIELSTWO
     Skarbnik Dorota Rawska dodała, iż doszły ją słuchy, że to pismo wzbudziło negatywne emocje wśród niektórych radnych.
     - Ja chciałabym tutaj zaznaczyć, że to nie jest donosicielstwo, tylko to jest po prostu sygnał, że dzieje się nie tak, jak należy. A, że to poszło do RIO, to wypadałoby czasami także spojrzeć na to z mojej perspektywy. Ile razy ja, jako skarbnik, jeżdżę tłumaczyć się, ile razy ja muszę odpierać zarzuty, że ja nic nie robię, a jestem skarbnikiem. Bo RIO nie mieści się w głowie, że burmistrz nie słucha zupełnie tego, co mówi skarbnik. Nie jestem absolutnie zaangażowana politycznie w żadnym kierunku. Ja po prostu pracuję, ale chciałabym, aby było to także odebrane tak, że ja nie wchodzę tutaj w kompetencje burmistrza, ani tym bardziej państwa - radnych. Ja nie chcę decydować o tym, jak ma budżet wyglądać, na co powinniśmy przeznaczać pieniądze. Według mnie pan burmistrz może zatrudnić 300 osób na pracowników gospodarczych, może wyremontować wszystkie mieszkania komunalne, a może też zakupić 5 autobusów. To naprawdę nie podlega mojej dyskusji. Ale pan burmistrz musi mieć na to pieniądze i to jest proste - tłumaczyła Dorota Rawska.
     CIĄĆ, OSZCZĘDZAĆ
     Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył radnym, że w historii gminy Strzelno było już tak, że zadłużenie jej sięgało 55% , gdy budowana była hala sportowa. - I jakoś z tego wybrnęliśmy. Wiem, że jest ciężko, ale nie wszystko tutaj leży po stronie burmistrza, dużo leży po stronie rządu - mówił burmistrz Matczak.
     Burmistrz stwierdził, że radni otrzymali projekt budżetu na 2012 r. i mogą w nim dokonać cięć inwestycji. Mówił, aby to radni zaproponowali zmiany w inwestycjach, bo tylko tam - jego zdaniem - można dokonać cięć.
     - Ja mam już przygotowane poprawki i chcę inwestycje ograniczyć o 2 mln zł. Bo w przyszłym roku nie przewiduję żadnych ruchów w oświacie - zastrzegł burmistrz.
     Przewodniczący Piotr Pieszak uważał, że problem finansowy gminy nie polega na samym cięciu inwestycji. Bo - jego zdaniem - to spowoduje tylko, że nie będzie konieczności zaciągania kolejnego kredytu. - Problem polega na tym, że trzeba wiedzieć, o czym sugerowano wielokrotnie podczas spotkania RIO, gdzie szukać oszczędności - mówił Piotr Pieszak.
     Radny Jan Szarek wrócił do sprawy oświaty. - Zobaczcie państwo, co robią ościenne gminy w tym kierunku. Oświata i w naszym budżecie jest pożeraczem numer jeden. Zobaczmy, co się dzieje w gminie Mogilno, która jest bogatsza od nas. Już od ubiegłego roku sprawa oświaty jest tam sprawą na tapecie prawie zawsze. Podobnie mamy w gminie Jeziora Wielkie. Dalsze gminy dużo wcześniej się za to zabrały. Uważam, że tą sprawą trzeba się zająć już teraz, a nie ją odkładać - mówił radny Jan Szarek.
W odpowiedzi radny usłyszał, że w przyszłym roku burmistrz nie będzie zajmował się reorganizacją oświaty.
     FUNDAMENT
     - Nie chcę tutaj przedstawiać czarnych scenariuszy, ale ja uważam, że my na dzień dzisiejszy już wiemy, że w roku 2014 nie spełnimy tego wskaźnika. My nie jesteśmy w tej chwili gminą dobrze funkcjonującą, której grozi widmo roku 2014. My już teraz jesteśmy nad przepaścią, a rok 2014 to jest tylko dodatek - mówiła Dorota Rawska.
     - Teraz wiemy, na czym stoimy. Pytanie, czy my chcemy działać, aby tę sytuację zmienić - pytał radnych retorycznie Piotr Pieszak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1032 (47/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości