Reklama

Głośno mówią o dziurawych drogach powiatowych

 Bezpieczny przejazd drogą powiatową w Nożyczynie, na odcinku od drogi krajowej nr 25 jest praktycznie niemożliwy

         fot. Paweł Lachowicz

Jeziora Wielkie, drogi, mieszkańcy, stan
     Głośno mówią o dziurawych drogach powiatowych
    Najbardziej bulwersuje mieszkańców i radnych stan nawierzchni nieremontowanych od wielu lat odcinków dróg: między Nożyczynem a Jeziorami Wielkimi; między Włostowem a Krzywym Kolanem oraz w kierunku Wójcina od strony Strzelna.

     PRIORYTETY Z DZIURAMI
     Stan dróg powiatowych na terenie gminy Jeziora Wielkie pozostawia wiele do życzenia. Droga powiatowa między Nożyczynem a stolicą gminy jest już praktycznie nieprzejezdna. Wyrwy w nawierzchni utrudniają kierowcom bezpieczną jazdę. Jadą najwyżej 30 km na godzinę, do tego slalomem, bo inaczej grozi im wpadnięcie do głębokich dziur. Nie ryzykują szybszej jazdy, bo boją się o zawieszenia w samochodach oraz o własne życie. Droga częściowo zniszczona jest do samej podbudowy.
     To nie jedyna droga powiatowa w tak tragicznym stanie na terenie gminy. Zarząd Dróg Powiatowych zamiast łatać dziury lub podejść do kompleksowych napraw dziurawych dróg ogranicza się jedynie do umieszczenia znaków ostrzegawczych typu Uwaga braki w nawierzchni lub Uwaga wyboje. Do tego stawia znaki ograniczenia prędkości do około 40 km na godzinę. Jednak na tych drogach nikt nie pokusi się rozwinąć większej prędkości, bo może to grozić uszkodzeniem samochodu.
     Odebraliśmy w redakcji wiele telefonów od mieszkańców gminy, którzy fatalnym stanem dróg i ubieganiem się o ich naprawę są już po prostu zmęczeni. - Czy powiat czeka, aż zaczną wpływać pozwy o odszkodowania za zniszczone samochody? To już tylko kwestia czasu. Od paru lat przy drogach powiatowych stoją tylko znaki „uszkodzona nawierzchnia” i ograniczenie prędkości. Czy znaki mają uzdrowić stan jezdni? - pytał jeden z mieszkańców gminy.
     O fatalnym stanie dróg powiatowych dyskutowali 15 kwietnia radni podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy. Odnosili się do przedłożonego im przez dyrektora ZDP Piotra Ficera sprawozdania.
     Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk nie ukrywał niezadowolenia z powodu nieobecności dyrektora Ficera, ten zaś zapowiedział swoje przybycie na sesję Rady Gminy 29 kwietnia.
     Na terenie gminy Jeziora Wielkie starostwo powiatowe ma 18% swoich dróg. Cztery drogi są priorytetowe: Gębice - Ostrowo - Wójcin, Strzelno - Wójcin, Młyny - Włostowo oraz Kruszwica - Włostowo - Krzywe Kolano. Jak mówi wójt Zbysław Woźniakowski, są to drogi wyznaczone przez powiat w pierwszej kolejności i do remontów i do utrzymania zimowego dróg. Te drogi zdaniem wójta są w pierwszej kolejności odśnieżane, a inne drogi powiatowe biegnące przez gminę są sklasyfikowane przez ZDP, jako drogi drugorzędne.
     - Oni mówią, że te drogi są priorytetowe, ale ja jechałam w ubiegłym tygodniu drogą Wójcin - Strzelno i tam nie można było przejechać, a już w Miradzu to jest dopiero tragedia - mówiła radna Elżbieta Zwolińska. Zaznaczyła, że po jej wcześniejszej interpelacji powiat zapewniał, że droga będzie wyremontowana w 2014 r. Natomiast radny Graczyk twierdził, że z jego informacji wynika, że już w 2010 r droga Strzelno - Wójcin miała być wykonana.
     - Teraz wszystko przerzucają na 2014 r. No tak, bo wtedy kadencja mija - dodał radny Graczyk.
     PRZEJĄĆ DROGĘ Z NOŻYCZYNA
     Radny Graczyk zaproponował, by gmina przejęła od powiatu drogę z Nożyczyna do Jezior Wielkich. - Z tego co pamiętam, już dziesięć lat temu kiedy u nas była kanalizacja robiona, to ówczesny dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych mówił, że w projekcie ma budowę tej drogi. Ja rozmawiałem z panem starostą i on mi powiedział, że tej drogi nie można naprawić i nie można chodników zrobić ze względu na to, że jest za wąska - mówił Jarosław Graczyk.
     Wójt Zbysław Woźniakowski próbował przekazać informacje, jakie uzyskał od starosty Tomasza Barczaka i dyrektora Piotra Ficera. Twierdził, że gmina nie ma wykonanej kanalizacji deszczowej przy tej drodze i w związku z tym chodnik może znajdować się tylko po jednej stronie, tak, aby woda miała gdzie spływać. Zdaniem wójta, nie można też z dwóch stron takiej drogi zbudować krawężnika.
     OD KRZYŻA PRZEZ GAJ DO MOSTU
     Wójt miał uzyskać zapewnienie od władz powiatu, iż na pewno w tym roku starostwo wyremontuje drogę powiatową od krzyża w Przyjezierzu przez Gaj do Wysokiego Mostu. Ponadto powiat wykona chodnik od budynku socjalnego wzdłuż boiska w Jeziorach Wielkich. Będzie też robiony dwustronnie chodnik w Wójcinie, od kościoła w kierunku budynku pałacu.
     Radny Jarosław Graczyk słysząc o remoncie drogi przez Gaj, pytał kto w kierunku na Wysoki Most w ogóle jeździ. - Chyba, że rowerem - ironizował. Wójt tłumaczył, że jest to droga mająca w sumie 4 km i przebiega przez całą wieś. Jego zdaniem, jest ona bardzo potrzebna mieszkańcom Gaju.
     Radny Roman Skowron zauważył, że nigdy dotąd nie słyszał o planach remontu tej drogi. - Dobrze. Niech robią, bo ta droga jest naszej gminie. Ale nie ma co ukrywać, wyskoczyła ona w planie jak Filip z konopi - mówił Roman Skowron.
     DO KRZYWEGO KOLANA
     Radny Jacek Studziński przypomniał, że miała być wyremontowana droga powiatowa między Włostowem a Krzywym Kolanem. Tego samego zdania była radna Aneta Bemke.
     - Ja już jestem drugą kadencję sołtysem i o remoncie tej drogi słyszę już dobre sześć lat. Już mógłby dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych powiedzieć wprost, że to jest plan, ale przykładowo 15-stoletni, a nie co roku powiela się to samo i to samo się mówi, a nic się w tej kwestii nie robi - mówiła radna Bemke.
    Wójt tłumaczył, że ta droga według zapewnień powiatu ma być remontowana od Rzeszynka do Krzywego Kolana. W związku z tym, że tam konieczny jest gruntowny remont tej drogi, jak mówił wójt, ZDP przełożył tę inwestycję na 2014 r. - Pan starosta i pan dyrektor ZDP powiedzieli mi, że tę drogę muszą zrobić nie tylko sztuka dla sztuki, więc ta droga będzie doprojektowana i projekt zostanie zmieniony. Wiadomo, że jeżeli chodzi o projekt muszą to przełożyć. Ja na to przystałem i będę czekał cierpliwie do 2014 r. Bo jeżeli mieszkańcy już tyle lat jeżdżą po tych dziurach, to ten rok jeszcze się przemęczą i niech zrobią to porządnie. Czekam na 2014 r. z wielką niecierpliwością - mówił wójt.
     GŁOŚNO KRZYCZEĆ
     Radni nie pozostawili suchej nitki na sprawozdaniu Piotra Ficera ze stanu dróg powiatowych za 2012 r. Według radnego Graczyka nie różni się ono niczym od sprawozdania za 2011 r.
     - Ja sobie przypominam jak była dyskusja jeszcze w kampanii (samorządowej 2010 r., przyp. pal) i było wówczas przeznaczone 90.000 zł na drogę w Nowej Wsi i były już pieniądze w budżecie, a dzisiaj się okazuje, że tych pieniędzy nie ma. Więc to jest takie przekładanie z kadencji na kadencję i jak by ktoś sprawdził, ile jest dróg powiatowych na naszym terenie zrobionych, to ja nie wiem, czy w ogóle jest coś zrobione, bo generalnie uważam, że nic nie jest zrobione, poza kawałkiem chodnika - twierdził Jarosław Graczyk.
     Mówi, że jeżdżąc na sesje Rady Powiatu Mogilno do tej pory w sprawie stanu dróg się nie odzywał. - Nie można dłużej czekać. Bo w końcu interpelacje tam składają jedni i drudzy i wyjdzie na to, że ci co więcej krzyczą coś dostają, a jak ktoś nie krzyczy to nie dostaje -  mówił Graczyk.
     Jarosław Graczyk zdecydowanie prosił radnych, aby twardo postawili sprawę dróg powiatowych na sesji, 29 kwietnia.
     - Na sesji powinniśmy ławą stanąć, bo nie ma zmiłuj się - apelował do radnych gminnych.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1106 (17/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości