Koza z Cienciska przed Urzędem Miejskim w Strzelnie
fot. Magdalena Lachowicz
Strzelno, Ciencisko, Bożejewice, koza, zapusty, orszak, przebierańcy
Harcowały kozy dwie
Zwyczaje zapustne związane są z przełomem karnawałowo-wielkopostnym mają odpędzić zimę i przywołać życiodajną wiosnę. Na terenie Kujaw i Wielkopolski w okresie od tłustego czwartku do Środy Popielcowej barwne i głośne korowody grup zapustnych spacerują ulicami miast oraz w wioskach. Mieszkańcy gminy Strzelno od kilkudziesięciu lat żegnają w ten sposób karnawał.
Na terenie gminy Strzelno tradycję orszaku zapustnego tzw. kozy kultywują dwa sołectwa Ciencisko i Bożejewice. W związku z tym w ostatnich dniach karnawału trwają gorące przygotowania do tradycyjnego przemarszu. Pojawienie się kozy wędrującej od gospodarstwa do gospodarstwa, od sklepu do sklepu, zaczepiającej przechodniów, a nawet na chwilę wyręczająca burmistrza w rządzeniu miastem oznacza dla wszystkich mieszkańców, że dobiega koniec okresu zabaw i biesiad, a nadchodzi okres 40-dniowego Wielkiego Postu. W tym roku nasz reporter spotkał obie kozy we wtorek, 12 lutego w Urzędzie Miejskim w Strzelnie, gdzie przybyły z pozdrowieniami do burmistrza Strzelna i pracowników urzędu. Później kozy harcowały na terenie miasta. Odwiedziły m.in. Bank Spółdzielczy oraz instytucje znajdujące się w mieście. Spore zainteresowanie wzbudziła koza harcująca po strzeleńskim rynku. Podczas pochodu obie kozy otrzymywały od przechodniów oraz instytucji datki pieniężne, które zawsze przeznaczają na odnowienie strojów oraz potrzeby świetlicy. Zwieńczeniem tegorocznych zapustów zarówno w Ciencisku, jak i w Bożejewicach była zabawa ostatkowa dla mieszkańców oraz wszystkich chętnych, która w obydwu przypadkach trwała do północy.
Szerzej w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska lub e-Pałukach w czwartek, 12 lutego. Więcej zdjęć w naszej galerii.
Magdalena Lachowicz, 14 II 2013
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze