Reklama

Hejnał spóźniony o godzinę

Mogilno, hejnał, mieszkańcy, spóźnienie
     Hejnał spóźniony o godzinę
     Hejnał miał wybrzmiewać idealnie o 12:00. Zapowiadano, że mieszkańcy będą mogli regulować według niego zegarki. Gdyby tak było, to w pierwszym tygodniu kwietnia wszyscy spóźnialiby się do pracy.

     W nocy z 30 na 31 marca nastąpiła zmiana czasu z zimowego na letni. Wskazówki zegara trzeba było przesunąć o godzinę do przodu. Ku zdziwieniu mieszkańców hejnał, który codziennie o 12:00 rozbrzmiewa z najwyższego budynku na pl. Wolności, zaczął wygrywać swoją melodię o godzinę później, o 13:00. Tak było przez 7 kolejnych dni, aż do soboty 6 kwietnia.
     Od 7 kwietnia hejnał rozbrzmiewa już normalnie o 12:00.
Próbowaliśmy wyjaśnić, co było przyczyną tego opóźnienia. Tym bardziej, że przyjęty w 2009 r. przez radnych Rady Miejskiej regulamin używania hejnału, mówi wyraźnie, że hejnał rozbrzmiewa codziennie o 12:00.
     Rozmawialiśmy z administratorem budynku Jerzym Padołem z Mogileńskich Domów. Powiedział, że oni mają tylko klucze do pomieszczeń, ale nie mają nic wspólnego z konserwacją, bądź naprawą sprzętu. Jego zdaniem, gmina ma prawdopodobnie podpisaną umowę z Markiem Piniarskim z Mogilna, który cale to urządzenie w 2009 r. montował. Dyrektor Padoł nie wiedział, że hejnał nie grał przez tydzień o 12:00.
     - Z hejnałem mamy problemy zawsze przy zmianie czasu i musi być on zmieniany ręcznie. Miał się przestawiać automatycznie, lecz coś tam nie działa. Być może jest to jakaś usterka i trzeba będzie to naprawić - powiedział burmistrz Leszek Duszyński.
     Rozmawialiśmy z Markiem Piniarskim. Okazało się jednak, że to nie on naprawia i konserwuje urządzenie do odtwarzania hejnału. Mówi, że dawno zdał klucze i na poddasze tej kamienicy w ogóle nie chodzi. Z hejnałem w tej chwili nie ma nic wspólnego.
     Dodał jednocześnie, że czasami tylko wystarczyło w przeszłości zresetować urządzenie, by mechanizm funkcjonował prawidłowo.
     Jeszcze wczoraj dzwoniliśmy do burmistrza Duszyńskiego, by się dowiedzieć, kto zajmuje się konserwacją urządzenia hejnałowego, burmistrz nie odbierał jednak telefonu.
     Do tematu wrócimy za tydzień.

Paweł Lachowicz
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1104 (15/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości