Część emerytów, rencistów i inwalidów była za tym, by odwołać cały dotychczasowy zarząd, który w żaden sposób nie kontrolował pracy swej dotychczasowej szefowej. Na takie personalne trzęsienie ziemi nie pozwolił jednak statut związku.
Zarząd strzeleńskiego oddziału ZERiI konstytuuje się w obecności prezesa bydgoskiego związku Zdzisława Tylickiego. W środku nowy prezes Zdzisław Szajda. fot. Magdalena Lachowicz
W 43/2013 numerze naszego tygodnika w artykule Szefowa emerytów przywłaszczyła sobie 21.855 zł pisaliśmy o przewodniczącej strzeleńskiego koła Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Irenie G., która zdefraudowała pieniądze emerytów wpłacane jej na wycieczkę do Krynicy-Zdroju. Tam, w Ośrodku Wypoczynkowym Tęcza, w okresie od 9 do 19 września przebywało 53 członków strzeleńskiego oddziału ZERiI. Każdy wpłacił jej 650 zł, wpłaty zapisywała w zeszycie. Gdy wybuchła afera, z należnej właścicielom pensjonatu kwoty 31.855 zł, wpłaciła tylko w ramach przedpłaty 10.000 zł. Pozostałej kwoty, czyli 21.855 nie uiściła.
18 października emeryci jednogłośnie podjęli uchwałę o zawieszeniu Ireny G. w obowiązkach przewodniczącej związku. Do czasu zwołania walnego zebrania, które odbyło się 26 listopada, związkiem kierowali pozostali członkowie zarządu.
W zebraniu uczestniczyło ponad 70 osób. Emeryci chcieli odwołać cały zarząd strzeleńskiego oddziału ZERiI i wybrać nowy. Prezes zarządu bydgoskiego związku Zdzisław Tylicki wytłumaczył, że zgodnie ze statutem związku zebranie nie może odwołać członków zarządu, a jedynie dokonać wyboru w miejsce ewentualnie odwołanego lub rezygnującego członka zarządu. Przedstawił też uchwałę podjętą
22 października na posiedzeniu zarządu strzeleńskiego oddziału ZERiI, gdzie zarząd postanowił odwołać z funkcji przewodniczącej Irenę G. Uchwała podjęta została jednogłośnie przez pozostałych czterech członków zarządu: zastępcę przewodniczącej Barbarę Śliwińską, skarbnika Helenę Pawlak, sekretarza Reginę Pawlak i członka zarządu Mścisławę Piotrowicz.
Ponadto prezes Tylicki odczytał złożoną przez Irenę G. 14 listopada rezygnację z funkcji członka zarządu w strzeleńskim oddziale.
Obecna na zebraniu emerytka Stanisława Kacprzak próbowała przekonać prezesa Tylickiego, że walne zebranie ma moc sprawczą, by odwołać cały zarząd. Okazało się to bezskuteczne, gdyż prezes odczytał punkt statutu mówiący, że wybory organizuje się raz na 5 lat, a w ciągu kadencji można jedynie dokooptować brakujących członków.
Prezes Tylicki zaproponował do zarządu Zdzisława Szajdę, którego kandydaturę mieli mu jeszcze przed zebraniem proponować emeryci. Z sali zaproponowano jeszcze kandydaturę Stanisławy Kacprzak, jednak ta stwierdziła, że zgodziłaby się kandydować tylko wówczas, gdyby wymieniano cały zarząd, a z obecnym nie wyobraża sobie współpracy i ostatecznie nie wyraziła zgody na kandydowanie. Zebranie przy dwóch głosach wstrzymujących się zgodziło się przyjąć w poczet zarządu Zdzisława Szajdę. Został on nowym przewodniczącym strzeleńskich emerytów. Część emerytów była zadowolona z takiego obrotu sprawy, a część po zebraniu mówiła, że zrezygnuje z członkostwa w kole, gdyż nie widzi możliwości współpracy z byłymi członkiniami zarządu, które w żaden sposób nie kontrolowały poczynań Ireny G.
Zdzisław Tylicki powiedział po zebraniu reporterowi, że z informacji, jakie posiada, Irena G. zobowiązała się wpłacać miesięcznie po 1.000 zł na konto właściciela pensjonatu i ten miał na to przystać. Mówił też, że rozmawiał z właścicielem pensjonatu Pawłem Węglarzem, który miał mu potwierdzić, że pierwsze 1.000 zł Irena G. mu wpłaciła.
Pytaliśmy też p.o. oficera prasowego mogileńskiej policji sierż. sztab. Tomasza Barteckiego, na jakim etapie znajduje się sprawa Ireny G. Jednak do chwili oddania artykułu nie otrzymaliśmy od niego odpowiedzi.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)
Więcej informacji na ten temat:
Szefowa emerytów przywłaszczyła sobie 21.855 zł
Prokuratura przesłuchuje świadków
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze