Przyjezierze, woda, cena
Jedno ujęcie, różne ceny wody
Właściciele i dzierżawcy działek po strzeleńskiej stronie Przyjezierza chcą płacić za wodę tak, jak ich znajomi i przyjaciele po drugiej stronie ul. Świerkowej. Wójt Woźniakowski - wbrew temu, co mówi burmistrz Matczak - nie widzi problemu.
Właściciele i dzierżawcy działek po strzeleńskiej stronie Przyjezierza płacą więcej za wodę, niż działkowcy po jeziorańskiej stronie wczasowiska.
- Przyjezierze panie burmistrzu, to nie jest złota kura, co znosi złote jajka dla Strzelna. Bo ta złota kura w końcu powiedziała - nie. Czekamy od dłuższego czasu, jak zabrał nam pan rozliczenie wody od Jezior, kiedy dotrzyma pan obietnicy, że będziemy jeszcze taniej płacić niż płacą po stronie Jezior - mówił Rajmund Pawłowski z Inowrocławia na zebraniu letników 31 maja.
Burmistrz Ewaryst Matczak stwierdził, że ta kura wcale nie znosi złotych jajek. - Z Przyjezierza wcale nie mamy tak dużych pieniążków. A jeśli chodzi o tańszą wodę, to będzie tańsza, gdy przyłączymy Przyjezierze do Ostrowa - mówił burmistrz. Nie umiał jednak letnikom odpowiedzieć, kiedy to nastąpi.
- Jakie ponosicie dodatkowo koszty za to, że nas zaopatrujecie w wodę? Przecież to jest chore, żeby były tak różne stawki i to w jednej miejscowości i gdzie woda dostarczana jest z tego samego ujęcia. Bierzecie wodę z Jezior przykładowo za 2 zł, a nam sprzedajecie za 4 zł. Zrzeknijcie się dostawy wody na rzecz Jezior Wielkich i będziemy płacić taniej. Po co nam pośrednik typu gmina Strzelno, my chcemy płacić bezpośrednio dostawcy - mówił właściciel lokalu U Leona Józef Drzazgowski.
Dyrektor ZGKiM w Strzelnie Dariusz Sieradzki, którego firma kasuje opłaty za zużycie wody po strzeleńskiej stronie Przyjezierza, stwierdził, że też jest za tym, by na terenie wczasowiska był tylko jeden dostawca wody, najlepiej Jeziora Wielkie.
- To tylko jest moje zdanie. Ale wyjaśniam, że nam Jeziora sprzedają wodę po 3 zł, my dokładamy do tej ceny tylko 25% i jest to na koszty związane z tym, że zimą, jak państwa nie ma, to trzeba przyjechać coś zapchać, coś otworzyć - mówił dyrektor Sieradzki.
Działkowcy zgodnie stwierdzili, że chcą podpisać umowy na dostarczanie wody z gminą Jeziora Wielkie. - Ja też bardzo bym tego chciał, gdyby Jeziora się na to zgodziły - mówił burmistrz Matczak.
Spytaliśmy wójta Jezior Wielkich Zbysława Woźniakowskiego, czy jest możliwe, by zaopatrywaniem i rachunkami za zużycie wody zajmowała się na terenie całego Przyjezierza jeziorańska komunalka. Wójt nie widział w tym żadnego problemu. Uważał, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by to komunalka z Jezior obsługiwała całe Przyjezierze.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1112 (23/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze