Dzień po telefonie do reportera „Pałuk”, 8 kwietnia, przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa rozmawiała z radnym Norbertem Bembenkiem w muzeum w Chabsku. Jak nam radny powiedział, nic nie wspominała o tym, że myśli o założeniu mu sprawy sądowej.
fot. Joanna Świetnicka
Po przeczytaniu Pałuk z dnia 7 kwietnia 2011 roku
- Jestem wkurzona na was
Teresa Kujawa zapowiedziała napisanie listu do Dominika Księskiego, na nierzetelność dziennikarzy mogileńskiej redakcji. Zastanawia się również czy nie oddać, jak to określiła pana radnego młodego Bembenka do sądu.
Tydzień temu, 7 kwietnia w Pałukach, w artykule Tuba władzy dzieli od środka napisaliśmy o interpelacji, jaką złożył na sesji 23 marca radny Platformy Obywatelskiej Norbert Bembenek do burmistrza Mogilna o zaprzestanie finansowania Rozmaitości Mogileńskich, a tym samym likwidację tego samorządowego miesięcznika. Zarzucił wtedy Rozmaitościom, że jest gazetą polityków. Choć interpelacja kierowana była do burmistrza, od razu na gorąco komentowała ją przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa.
- Ja sobie pozwolę panie radny, ponieważ jest pan młodym radnym, powiedzieć, że gazeta nie jest gazetą burmistrza tylko Rady Miejskiej - zareagowała na słowa radnego Bembenka. Mówiła, że gazeta nie jest polityczną. Między nimi doszło do ostrej polemiki. Norbert Bembenek był oburzony na to, że przewodnicząca komentuje jego interpelację do burmistrza Duszyńskiego. - Jak to jest, że ja nie mogę komentować interpelacji pana Majcherkiewicza, a pani moją może komentować. Jesteśmy równi czy nie? - pytał radny. Teresa Kujawa usiłowała udowodnić radnemu, że to nie była interpelacja. Mówiła, że nie rozumie do kogo jest ta interpelacja, w jakiej sprawie. - Jak to do burmistrza? Nie rozumiem. Gazeta nigdy nie była burmistrza - dodała.
Także tydzień temu, w czwartek 7 kwietnia, reporter Pałuk otrzymał około 18:00 telefon od Teresy Kujawy. Przewodnicząca Rady była bardzo zdenerwowana.
- Jestem oburzona nierzetelnością informacji, które są przekazywane, złośliwością z waszej strony. Nigdy do was nie miałam żadnych złośliwości, a teraz uruchomię wszystkie możliwe osoby, które będą mnie broniły, bo to są złośliwości nierzetelne. Ja mam nagrania z sesji, ja mam protokoły - mówiła do reportera o artykule i komentarzu na temat Rozmaitości, jaki dopiero co przeczytała w Pałukach.
Odniosła się także personalnie do radnego Norberta Bembenka. Mówiła: - Ja nie mam w przeciwieństwie do pana radnego młodego Bembenka zamiaru robienia jakiejś kariery, bo ja już jestem stara. Mi chodzi o dobro tutaj naszego środowiska. Jestem oburzona komentarzami, które są tutaj pod moim adresem. Ja gdybym mogła, to bym uderzyła tubą taką w stosunku do pana radnego młodego Bembenka, który mi ubliżył. Zastanawiam się czy nie podać go do sądu. Ja nigdy nie byłam konfliktowa, a teraz mnie to wkurzyło - mówiła do słuchawki.
Reporter Pałuk usiłował porozmawiać z panią przewodniczącą, ona jednak nie dawała dojść do głosu. Poinformowała, że napisze list do Dominika Księskiego.
- Jestem tak wkurzona tym wszystkim, że piszę do waszego redaktora, który nie wiem jakie zajmie stanowisko. Nie wiem czy ten komentarz mój się ukaże, ale jestem tym oburzona. Myślałam, że jesteście rzetelną gazetą. Ostatnio się poprawiło, ale to co dzisiaj się ukazało, to jest poniżej pasa w stosunku do mojej osoby. I ja się czuję bardzo urażona. Nie zasłużyłam sobie na to. Jestem wkurzona - w tym momencie zakończyła rozmowę i nie chciała o niczym więcej dyskutować.
Spytaliśmy radnego Bembenka, czy może coś już wie o pozwie przewodniczącej Kujawy do sądu przeciwko niemu. Radny PO dziwił się takim słowom przewodniczącej. - W którym miejscu ubliżyłem pani przewodniczącej. Czy mieć własne zdanie, to znaczy ubliżać. To ja się publicznie pytam, dlaczego część radnych odbiera mi prawo do zabierania głosu i zadawania na sesji niewygodnych pytań - mówi radny.
Radny przytacza tu chociażby sprawę sprzed kilku tygodni, gdy optował za podwyżkami wody i ścieków. Wtedy usłyszał z ust radnego Pawła Molendy: - Pan akurat jest jeszcze na takim etapie, że na pewno za pana płaci rachunki mama.
Szef Klubu Radnych PO zwrócił uwagę, że jak tylko coś powie na sesji, od razu ma kontrę, że jest za młody. 22-letni radny mówi, że tak to wszyscy politycy dbają o młodych, a gdy młody wejdzie do Rady, to ma same problemy.
Do chwili zamknięcia tego numeru do druku, szef wydawnictwa Dominik Księski nie otrzymał żadnego listu od przewodniczącej Teresy Kujawy, w sprawie nierzetelności naszych artykułów w poprzednim numerze Pałuk.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1000 (16/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze