Uchwały, rozwóz, służba zdrowia, Zarząd Powiatu, sesja
Jeszcze prawo czy już polityka
Radni Platformy Obywatelskiej i radny niezależny Krzysztof Szarzyński uważają, że opinia adwokata Wojciecha Manikowskiego dołączona do ich projektu uchwały jest polityczna i sytuuje go po stronie obrony interesów Zarządu Powiatu. Mimo tych zarzutów adwokat podtrzymał swe zdanie: - Poza tytułem uchwały, żadne zapisy nie dają państwu gwarancji legalności tej uchwały. Radny Zowczak wystąpił do Jana Barteckiego o zapewnienie Radzie Powiatu obsługi prawnej. Wszystko wskazuje, że takowej nie będzie, bo przewodniczący nie widzi stronniczości i powiązań politycznych w działaniach adwokata Manikowskiego.
OPINIA
Pod projektem uchwały Platformy Obywatelskiej w sprawie służby zdrowia, jaka znalazła się w programie sesji Rady Powiatu 19 czerwca w sprawie służby zdrowia nie było podpisu adwokata Wojciecha Manikowskiego, tak jak to zazwyczaj się dzieje. Nie było także podpisu przewodniczącego Rady Jana Barteckiego. Była pieczątka bez podpisu.
Znalazła się za to dołączona opinia adwokata (publikujemy obok). Szef Klubu Radnych PO Wojciech Baran mówił 16 czerwca podczas komisji Rady Powiatu, że brakuje mu już tylko przy tej opinii jasnej deklaracji, czy jest to opinia polityczna, czy opinia prawna.
- Moje zastrzeżenia budzi treść tej uchwały. Ja postanowiłem się tą wątpliwością podzielić w szerszej opinii - tłumaczył Wojciech Manikowski - Powiem wprost. Ta uchwała nie powinna być procedowana ze względu na wady prawne.
Radny Baran twierdził, że jego zdaniem pod względem formalnym i prawnym ta uchwała jest w porządku. - Co do treści merytorycznej, to jest już ocena polityczna - uważał.
Adwokat Manikowski wyjaśnił, że prawnicy wojewody nie tylko patrzą na to, czy uchwała jest w porządku pod względem formalno-prawnym, ale także patrzą na to, co ona rozstrzyga. Jego zdaniem, z tego punktu widzenia uchwała PO ingeruje w kompetencje innych podmiotów, osób trzecich, w tym przypadku dyrektora SPZOZ.
Istnieje bardzo duże ryzyko stwierdzenia nieważności tej uchwały, dlatego zdaniem mecenasa nie powinna ona znaleźć się w porządku obrad.
Wojciech Baran nie zgodził się z tym, że Rada Powiatu przyjmując tę uchwałę ingeruje w pracę dyrektora SPZOZ. Według adwokata nie można nakazać Zarządowi Powiatu, by coś zrobił z SPZOZ, który przecież prowadzi samodzielną gospodarkę we wszystkich sferach. - Jedyne co możecie zrobić, to nakazać Zarządowi, by odwołał dyrektora, bo to jest w jego kompetencjach. Ale nic poza tym - tłumaczył mecenas.
Radny Przemysław Zowczak był zdania, że ta opinia sytuuje adwokata po jednej ze stron sporu, czyli po stronie Zarządu Powiatu.
Radny Zowczak uważał, że uchwała PO nie ma zamiaru zmieniać formy działalności leczniczej z dotychczasowej. Jednocześnie zwrócił uwagę, że mecenas pisze w opinii o zarządzie operatorskim rozważanym przez Zarząd Powiatu i dyrektora SPZOZ. - Wprowadza pan tutaj nowy termin - zarząd operatorski zamiast dzierżawa operatorska. Nie wiem, czy to jest tylko lapsusem, czy rzeczywiście taki jest zamiar Zarządu - pytał adwokata. Pytał także, czy w takim razie to nie jest dopiero próba ingerencji Zarządu w działania dyrektora SPZOZ. Radny Zowczak był zdania, że jeśli ktoś do kogoś ma się dostosowywać, to raczej Zarząd Powiatu do decyzji Rady Powiatu, czyli organu stanowiącego, a nie odwrotnie.
Przemysław Zowczak zwrócił także uwagę adwokatowi na słowa, jakie kierował starosta Barczak do dyrektora SPZOZ na komisji. Starosta mówił, że czegoś nie akceptuje, na coś nie pozwala dyrektorowi SPZOZ. - Jakoś nie słyszałem pańskich protestów, że starosta czy Zarząd Powiatu przekraczają swoje kompetencje - mówił radny.
Radny Zowczak przypomniał także adwokatowi, że ten nie protestował, kiedy Zarząd Powiatu podjął uchwałę 131/2011 z 4 listopada 2011 r. w sprawie zatwierdzenia harmonogramu planowanych działań restrukturyzacyjnych w SPZOZ. Wtedy, kiedy Zarząd Powiatu podjął tę uchwałę bez formalnej podstawy prawnej. Radny zwrócił uwagę, że Zarząd Powiatu do tego stopnia ingerował w coś, co jest po stronie dyrektora SPZOZ, że nawet zatwierdzał daty poszczególnych zdarzeń w tym harmonogramie, które pan dyrektor miał przeprowadzić. Przypomnijmy, że tamta uchwała z podpisem adwokata Manikowskiego została przez nadzór prawny wojewody uchylona.
Radny też radził adwokatowi, by przyjrzał się poprzedniej uchwale Zarządu Powiatu o dzierżawie operatorskiej. - Zauważyłby pan tak drobiazgową sprawę, jak zmuszanie operatora do przeznaczania swoich zysków na kapitał zapasowy - mówił Przemysław Zowczak.
Adwokat Manikowski był zdania, że skoro radni mówią, że robi coś politycznie, to sytuują go stronie jakichś organów. - Ja nie jestem człowiekiem, który na dwóch ramionach płaszcz nosi - zapewniał. Podtrzymał swoje zdanie: - Poza tytułem uchwały, to żadne zapisy nie dają państwu gwarancji legalności tej uchwały.
WNIOSEK O PRAWNIKA DLA RADY POWIATU
W związku z tą opinią adwokata Manikowskiego, radny Zowczak zwrócił się pisemnie do przewodniczącego Rady Powiatu Jana Barteckiego z wnioskiem o zapewnienie Radzie Powiatu obsługi prawnej.
- W tej sytuacji, jaka jest dzisiaj, stoimy bardzo często jako radni na przegranych pozycjach, dlatego, bo my nie zajmujemy się wieloma sprawami zawodowo, nie mamy dostępu do „leksa”, nie mamy dostępu do pracowników merytorycznych, nie mamy dostępu do prawnika, który mógłby stanąć w naszej obronie, który mógłby rozstrzygnąć kwestie prawne w sposób pryncypialny - argumentował radny Zowczak.
- Ja chylę czoła przed kompetencjami pana adwokata, ale jeśli ktoś używa argumentów pozaprawnych, politycznych, to dla mnie on się staje w tym momencie po pierwsze politykiem, a po drugie staje się stroną w sporze - mówił.
Starosta Tomasz Barczak zapewnił, że każdy radny może przyjść do każdego pracownika starostwa i otrzyma odpowiedź. Prosił o informację, jeżeli miejsce miało zdarzenie odwrotne.
Mówił, że również każdy radny może przyjść do prawnika w dni, w których urzęduje i taką poradę otrzyma. Prosił, by nie mieszać polityki do prawa. - Jeżeli taka polityka się tutaj wkradła, proszę udowodnić, w którym miejscu ta opinia jest polityczna - mówił starosta.
Jan Bartecki stwierdził, że ocena pracy prawnika jest oceną radnego Zowczaka. Mówił, że prawnik zapewnia obsługę prawną biura Rady Powiatu i taką obsługę radnych również powinien zapewnić. - Nie dopatruję się w stanowiskach pana adwokata jakiejkolwiek stronniczości czy ewentualnie jakichś powiązań politycznych - mówi przewodniczący.
- Ja nie chcę narażać pracowników starostwa na ewentualne pańskie niezadowolenie czy ewentualną kolizję z panem adwokatem, dlatego ja bardzo ograniczam swoje rozmowy z pracownikami starostwa powiatowego - mówił radny Zowczak.
Starosta Barczak twierdził, że po tylu latach znajomości radnego Zowczaka z adwokatem, to jak radny do niego przyjdzie i porozmawiają, to na pewno do konsensusu dojdą. Dziwił się, że radny mówi, że jak pójdzie do jakiegokolwiek pracownika merytorycznego, to on potem będzie miał kłopoty ze strony starosty.
- Wszyscy co mnie znają od tylu lat wiedzą, że to jest nieprawda. Nigdy żaden pracownik starostwa nie będzie miał żadnych konsekwencji z tego tytułu - zapewnił starosta.
Zowczak powiedział, że jeżeli uchwała będzie oceniana pod względem merytorycznym przez wojewodę, to się nie obawia, że zostanie uchylona.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1167 (26/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze