Reklama

Kaloryfery zimne, mieszkańcy wściekli

Zdesperowani mieszkańcy bloku przy ul. Konopnickiej 8 domagają się odwołania ze stanowiska p.o. kierownika ADM.
               fot. Roman Wolek

Trzemeszno, budynek przy ul. Konopnickiej 8
     Kaloryfery zimne, mieszkańcy wściekli
     Od 10 dni nie działa ogrzewanie w 23 mieszkaniach. Mieszkańcy domagają się odwołania p.o. kierownika ADM Pawła Kwiatkowskiego.

 

     MARZNĄ W MIESZKANIACH
     Mieszkańcy bloku przy ul. Marii Konopnickiej 8 w Trzemesznie są mocno zdenerwowani sytuacją, jaka ich dotknęła tej zimy. Dlatego zwrócili się o pomoc w tej sprawie do Pałuk, bo - jak twierdzą - są już u kresu wytrzymałości. Od listopada ubiegłego roku osoby te narzekały na niską temperaturę w ich lokalach mieszkalnych. Czara goryczy przelała się jednak 16 stycznia, kiedy ogrzewanie przestało całkowicie działać i kaloryfery w mieszkaniach stały się zimne. Sytuacja taka utrzymuje się do dziś. Wszystko za sprawą awarii kotła CO.
     Mieszkańcy dogrzewają się za pomocą grzejników elektrycznych. Ci, którzy mogą, starają się jak najmniej przebywać w wychłodzonym budynku. Chodzą nawet spać do swoich rodzin mieszkających w innych miejscach Trzemeszna.
     - Takiego dziadostwa, jak teraz, to jeszcze nie było - komentują mieszkańcy bloku przy ul. Konopnickiej.
     Osoby tam mieszkające narzekają, że ich budynek nie był nigdy remontowany od 51 lat, czyli od czasu, kiedy został wybudowany. Obiekt jest niedocieplony, a przez dziurawy dach woda leje się im do mieszkań. W wilgotnych, niedogrzanych mieszkaniach tworzą się mokre plamy na ścianach, więc mieszkańcy boją się, że już niedługo na ścinach pojawi się grzyb. Uważają, że niedopuszczalną sprawą jest także to, że mimo takich warunków płacą więcej za ogrzewanie niż w innych budynkach komunalnych.

Reklama
Teresa Semrok musi się ciepło ubierać w swoim mieszkaniu i ogrzewać lokal grzejnikiem elektrycznym.
                fot. Roman Wolek

     Najbardziej palącym problemem jest jednak teraz sprawa niedziałającego ogrzewania. Mieszkańcy twierdzą, że już od poprzedniego roku było wiadomo, że kocioł CO jest niesprawny i wymaga wymiany. Od początku obecnego sezonu grzewczego mieli letnie kaloryfery i dlatego interweniowali w tej sprawie u burmistrza i w Administracji Domów Mieszkalnych.
     Dlatego są oburzeni, że z wymianą kotła czekano do momentu, aż całkowicie przestanie on działać, narażając ich tym samym na przebywanie zimą w całkowicie nieogrzewanych mieszkaniach.
     NIE DA SIĘ NAPRAWIĆ
     W budynku przy ul. Konopnickiej 8 znajdują się 23 mieszkania. 15 z nich zostało już wykupionych na własność przez dotychczasowych lokatorów, a 8 nadal należy do gminy. Obiekt ten do tej pory ogrzewany był przez kotłownię mieszczącą się w piwnicy budynku. Znajdowały się w niej 2 kotły węglowe. Jeden z 1970 r., który był nieczynny już od roku 1992. Drugi kocioł z 1992 r. ogrzewał budynek aż do stycznia.
     Jak powiedział nam p.o. kierownik Administracji Domów Mieszkalnych Paweł Kwiatkowski, w listopadzie zauważono pierwsze problemy z funkcjonowaniem kotła. Jednak - jak zapewnia - mimo tego temperatura w mieszkaniach utrzymywana była zgodnie z normą. Na początku grudnia kocioł został chwilowo wyłączony i oczyszczony. Podczas czyszczenia okazało się, że pęknięte są elementy wewnątrz paleniska i ich naprawa nie jest możliwa.
     - Zwróciłem się więc do lokalnego przedsiębiorcy o wykonanie nowego kotła. Okazało się jednak, że nie wykona on takiego kotła, który mógłby ogrzać cały budynek i jednocześnie miał takie gabaryty, żeby było go można wnieść do piwnicy przez drzwi - mówi Paweł Kwiatkowski.

Iwona Obecna w swoim zawilgoconym mieszkaniu ma już mokre plamy na ścianach.
               fot. Roman Wolek

     KOTŁY ZAMÓWIONE
     Dlatego też kierownik ADM 17 stycznia zwrócił się do jednej z firm z Gniezna o zaprojektowanie kotła, który ogrzałby budynek i jednocześnie był odpowiedniej wielkości, aby było go można umieścić w piwnicy. Okazało się, że konieczne będą w tym miejscu dwa kotły miałowe. Zostały one zamówione w zakładzie kotlarskim w Pleszewie. Od wtorku w piwnicy budynku trwają prace polegające na wymontowaniu starych kotłów i przeróbce instalacji CO. Nowe kotły miałowe powinny trafić do Trzemeszna do 28 stycznia. Zostaną one wstawione przez zsyp do węgla. Nie wiadomo, jak długo potrwa ich montaż. Według Pawła Kwiatkowskiego, w mieszkaniach na ul. Konopnickiej 8 do najbliższej niedzieli powinno być już ciepło.
     Koszt zakupu kotłów to około 30.000 zł. Nowa pompa kosztować będzie 4.000 zł. Całkowity koszt zakupu i montażu wyniesie około 50.000 zł. 65% tej kwoty pochodzić będzie z funduszu remontowego wspólnoty mieszkaniowej mieszczącej się w tym budynku, a 35% ze środków ADM. Kierownik ADM zapewnia także, że mieszkańcy nie będą płacić za ogrzewanie mieszkań za te dni, w które było nieogrzane.
     ODWOŁAĆ KIEROWNIKA
     Mieszkańcy są już jednak zdesperowani i mają dość życia przez kilkanaście dni w zimnych mieszkaniach. Wczoraj skierowali kilka pism do p.o. kierownika ADM. Domagają się  w nich: wymiany dachu, odnowienia klatek schodowych, wymiany okien i drzwi zewnętrznych oraz termoizolacji budynku. W tym samym dniu skierowali pismo do burmistrza. Proszą w nim o dokonanie zmiany na stanowisku p.o. kierownika ADM. Wnioskodawcy argumentują w piśmie, że Paweł Kwiatkowski nie wywiązuje się należycie z powierzonych mu zadań. Zarzucają, iż niedopełnienie obowiązków doprowadziło do wymiany uszkodzonego kotła w środku sezonu grzewczego, pozbawiając mieszkańców ciepła i narażając ich na liczne niedogodności oraz na zagrożenie zdrowia. Informują, że nie pierwszy już raz spotykają się z ignorancją ze strony kierownika.
     SPRAWA SIĘ ŚLIMACZY
     - W naszej pracy związanej z mieszkaniami to człowiek bez przerwy się spotyka z groźbami, że ktoś go usunie ze stanowiska - komentuje ten wniosek Paweł Kwiatkowski. Zwraca uwagę, że pod ostatnimi wnioskami podpisane są także osoby, które mają zaległości w czynszu i właśnie takie osoby najbardziej krytykują działania ADM. Są to zarówno lokatorzy, jak i osoby, które wykupiły mieszkania na własność.
     - O tym w tej sprawie się nie mówi, a w tym budynku zaległości za czynsz wynoszą 26.000 zł. A dla porównania zakup dwóch nowych kotłów kosztuje 30.000 zł - dodaje kierownik ADM.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński przyznaje, że trochę ślimaczyła się sprawa związana z ogrzewaniem budynku przy ul. Konopnickiej i od pewnego czasu miał sygnały od mieszkańców, że dzieje się tam źle. Co do wniosku o odwołanie Pawła Kwiatkowskiego burmistrz powiedział nam, że musi jeszcze porozmawiać z p.o. kierownikiem ADM, aby odniósł się on do zarzutu złego traktowania mieszkańców.
     - Być może będzie trzeba przeprowadzić konfrontację między panem kierownikiem a mieszkańcami. Muszę sprawdzić, czy zarzuty się potwierdzą, czy nie. I dopiero wtedy będę mógł podjąć decyzję - informuje burmistrz.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 989 (4/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości