
Duet „Lilly Hates Roses”, Katarzyna Golomska i Kamil Durski na scenie podczas finałowego przesłuchania w klubie „Palladium” w Warszawie
fot. Aleksandra Rosset
Kamil Durski, wytwórnia, Sony Music, płyta, duet
Kamil Durski nagra płytę
O duecie Lilly Hates Roses, który mogilnianin tworzy z Katarzyną Golomską z Torunia pisał brytyjski magazyn New Musical Expres oraz informowało amerykańskie radio KEXP.
Lilly Hates Roses to akustyczno-folkowy duet, który powstał w sierpniu tego roku. Tworzą go wokalistka Katarzyna Golomska z Torunia oraz mogilnianin Kamil Durski - wokalista oraz gitarzysta znany z mogileńskiego składu gitarowego Living on Venus.
- W sierpniu wspólnie z Kasią nagraliśmy piosenkę. Kasia zdobyła dofinansowanie na nagranie od władz Kowalewa Pomorskiego, skąd pochodzi. Zaprosiła mnie do nagrań i to zaowocowało nagraniem piosenki „Youth”. Myśleliśmy, że będzie to tylko ta jedna piosenka, którą nagramy wspólnie. Ale jak później okazało się, że jest to fajna piosenka, to tak się nam spodobało, że założyliśmy zespół. Istniejemy, jako duet od września, odkąd mamy menadżera - opowiada reporterowi Pałuk Kamil Durski. Twórczość duetu odwołuje się do korzeni amerykańskiego folku. Mają na swoim koncie udział w gali Heart Fashion organizowanej przez TVN oraz występ w międzynarodowym projekcie Balcony TV Poznań. Śpiewając na balkonie w Poznaniu niedaleko Starego Rynku Kamil mówił, że zawsze marzył o założeniu kapeli, która odwoływała by się do folku amerykańskiego czy irlandzkiego.
Ich debiutancki singiel Youth został zauważony przez amerykańskie radio KEXP oraz brytyjski magazyn New Musical Express. Ten sam utwór zostanie scoverowany przez brytyjską songwriterkę Sarah Blackwood, która znana jest z wykonywania utworów innych artystów.
Zespół zgłosił się do drugiej edycji konkursu Make More Music organizowanego przez Empik.
- Zgłosiliśmy się chyba w ostatnim terminie, jaki był możliwy, bo we wrześniu. W ogóle nie śledziłem co dalej z konkursem się dzieje - opowiada Kamil Durski.
W sumie brało w nim udział ponad 300 zespołów, które zaprezentowały ponad 400 autorskich nagrań. Jury w składzie: Maria Peszek - wokalistka, autorka tekstów, aktorka; Piotr Metz - dziennikarz muzyczny oraz Piotr Rogucki - wokalista, autor tekstów i lider zespołu Coma przez 5 miesięcy od maja do września prowadziło przesłuchania, aby ze zgłoszonych nagrań zespołów wybrać ścisłą dziesiątkę. Wokaliści oraz zespoły, które chciały wziąć udział w konkursie musieli umieścić na facebooku maksymalnie trzy swoje utwory i kolekcjonować głosy internautów do końca danego miesiąca. Najlepsi co miesiąc jechali do Warszawy na przesłuchania na żywo. Cała finałowa dziesiątka walczyła o głosy facebookowiczów. Z kolei 20 listopada, w warszawskim klubie Palladium odbył się przed jurorami finał Make More Music.
Mogilnianin o wejściu do finałowej dziesiątki dowiedział się telefonicznie. Na początku, jak mówi, ignorował dzwoniący natarczywie telefon, myśląc, że dzwonią z jakąś promocją z sieci komórkowej. - Dobry tydzień ignorowałem ten numer telefonu i nie odbierałem. W końcu się wkurzyłem i odebrałem, a tutaj niespodzianka. Okazało się, że jesteśmy z Kasią w wybranej dziesiątce. Pojechaliśmy do Warszawy na finał konkursu i udało nam się wygrać - dodał Kamil Durski.
Lilly Hates Roses w Palladium zaprezentowali dwa autorskie utwory: Only a thought oraz Youth. Jury było zachwycone.
- Bardzo mnie cieszy to, że na tle wszystkich, którzy tutaj wystąpili jesteście chyba najbardziej skoncentrowani nad tym, co jest najważniejsze, czyli na sztuce, na muzyce, którą robicie. Nie było wam w stanie przeszkodzić tutaj wiele czynników niesprzyjających. Muzyka, którą tworzycie jest urzekająca. Moje serce należy do was. Dzięki serdeczne za ten piękny występ - mówił Piotr Rogucki.
Maria Peszek natomiast stwierdziła, że warto było czekać cały ten wieczór, aby ich usłyszeć: - Jakoś tak niesamowicie się złożyło, że jesteście na końcu, bo to bardzo ważny moment jest. Tak sobie myślę. W tym wszystkim co dzisiaj było brakowało mi czegoś, co wy pokazaliście, czyli skupienia się na najważniejszym, czyli właśnie na muzyce, a nie na tym jak to wygląda na zewnętrznej stronie. To było piękne.
Trzeci członek jury Piotr Metz był przekonany, że dla duetu Kamila i Kasi nie ma znaczenia czy to jest scena w Empiku, czy to jest ta scena, na której akurat występowali. - Wy gdziekolwiek gracie, natychmiast tworzycie własny kosmos, ale jak trzeba to tupiecie nogami i prosicie o zgaszenie światła. To jest strasznie ważne i tyle. Jest mi wstyd, że znam od was gorzej język angielski, w tym wieku - dodał Piotr Metz.
Duet Kamila i Kasi zgarnął główną nagrodę w drugiej edycji Make More Music, którą było podpisanie kontraktu płytowego z Sony Music (nagranie i wydanie płyty) oraz promocja debiutanckiego albumu zwycięzcy w salonach Empik. Płyta ma się ukazać wiosną przyszłego roku. Ile znajdzie się na niej utworów, Kamil nie był w stanie nam dzisiaj powiedzieć. Na dzień dzisiejszy wraz z Kasią mają nagranych około 10 utworów, wszystkie w języku angielskim, bo tylko w tym języku śpiewają.
Dziś przemierzają jesienną trasę koncertową, którą nazwali Lost Kinds Tour, która obejmuje 7 polskich miast. Koncertowali już w Warszawie i Białymstoku. Dzisiaj, w czwartek 29 listopada grają w Opolu. W najbliższym czasie będzie można ich usłyszeć: 1 grudnia o 1900 w kawiarni artystycznej Royal w Inowrocławiu, 2 grudnia zagrają we Wrocławiu, 6 grudnia w Strefie Kultywator w Poznaniu, 7 grudnia w Zielonej Górze oraz 8 grudnia w Puszczykowie.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1085 (48/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze