Trzemeszno, karetka pogotowia, wojewoda
Karetka odjechała
Według wojewody wielkopolskiego, nie ma podstaw do utworzenia w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki pogotowia.
W najbliższym czasie nie ma szans na to, aby w Trzemesznie utworzono miejsce stacjonowania karetki pogotowia ratunkowego.
Burmistrz Krzysztof Dereziński wysłał w tej sprawie pismo do wojewody wielkopolskiego Piotra Florka na początku bieżącego roku. Burmistrz podał w nim szereg argumentów przemawiających za zasadnością wniosku, takich jak: liczba ludności gminy, duża ilość dróg, statystyki wypadków oraz długi czas dojazdu karetki z Witkowa lub Gniezna do najbardziej oddalonych zakątków gminy. Argumentował, że w budynku przychodni lekarskiej przy ul. Langiewicza jest pomieszczenie, które może zostać przeznaczone do adaptacji na miejsce wyczekiwania karetki. Przypomniał także, że utworzenie miejsca wyczekiwania karetki pogotowia w Trzemesznie ujęte zostało w Planie Działania Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dla województwa wielkopolskiego na lata 2008-2010. Odstąpiono jednak wtedy od tego pomysłu ze względu na brak środków finansowych.
Nadesłana po 5 miesiącach odpowiedź pozbawiona była konkretów, ale dawała wtedy jakiś cień nadziei, gdyż zawierała zapewnienie, że wnioski i sugestie przedstawione w piśmie burmistrza zostaną poddane szczegółowej analizie.
Teraz nadzieje te zostały rozwiane. Wojewoda uznał jednak, że brak jest podstaw do utworzenia podstawowego zespołu ratownictwa medycznego z miejscem wyczekiwania na terenie gminy Trzemeszno. Zaznaczył, że najistotniejsze kryteria mające wpływ na liczbę i rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego, takie jak: czas dotarcia karetki na miejsce zdarzenia, liczba interwencji i liczba ludności na jeden zespół ratownictwa w powiecie gnieźnieńskim nie odbiegają od norm.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1081 (44/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze