Od PKP w Dąbrowie
Kolejna działka za długi
Gmina przejęła ziemię za zaległości podatkowe, jakie Polskie Koleje Państwowe miały wobec niej.
Na sesji Rady Gminy w Dąbrowie 14 stycznia zapadła decyzja o przejęciu przez gminę od PKP kolejnej działki. Uchwałę podjęto jednogłośnie, głosowało 14 radnych, nieobecna była radna Halina Przybysz.
- To już ostatnia działka znajdująca się pomiędzy Ośrodkiem Zdrowia a PKP, jaką możemy przejąć od PKP za długi - powiedział wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski. Działka jest mała. Wynosi niewiele ponad 12 arów terenu. Wójt powiedział, że PKP na terenie Dąbrowy w pobliżu torów ma jeszcze około 6 ha nieruchomości, którą kolej będzie chciała najprawdopodobniej zbyć. Ponadto do nich należy też budynek dworca kolejowego, który może zostać sprzedany w przetargu.
Warto podkreślić, że to kolejny teren przejęty za długi, jakie Polskie Koleje Państwowe miały wobec gminy Dąbrowa z zaległych podatków. Dług wynosił ponad 150 tys. zł. W przyszłości przejęte przez gminę tereny mają być przekształcone na działki budowlane.
To była wójt gminy Stanisława Łagowska kilka lat negocjowała z PKP kwestę przejęcia w zamian za umorzenie długów sporej działki, prawie 3 ha.
Przypomnijmy, iż samorząd od PKP za długi, które ma wobec gminy, przejął pierwszą część działki, czyli 1,5 hektara w 2008 r. Przejęto wtedy grunty przy ul. Szkolnej (w głąb torowiska) w Dąbrowie. Przed końcem kadencji w Dąbrowie w listopadzie 2010 r. zapadła decyzja o przejęciu terenu wzdłuż budynków GS, czyli przy ul. Szkolnej i ul. Pałuckiej (prawie 1,5 ha). Teraz za długi przejęto prawo do wieczystego użytkowania pozostałego terenu między Ośrodkiem Zdrowia a PKP, czyli przy ul. Szkolnej, ul. Dworcowej i ul. Pałuckiej.
W związku z tym, że PKP nie było właścicielem terenu, tylko miało go w wieczystym użytkowaniu, a to jest prawo zbywalne, ziemię można będzie sprzedać osobom, które zechcą postawić tam swoje domy. W przyszłości ma powstać tam osiedle. Na ziemi przejętej od kolei może powstać około 30 działek budowlanych.
Jak jednak dowiedzieliśmy się od wójta Barczykowskiego, zanim gmina wystawi teren na sprzedaż, trzeba spełnić sporo formalności, m.in. zmienić plany zagospodarowania oraz podzielić teren na oddzielne działki. Na to - jak przyznał wójt - potrzeba trochę czasu.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 989 (4/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze