Strzelno, ul. Magazynowa, szczury, rzeźnia, śmieci
Lęgną się szczury
Oburzeni mieszkańcy sygnalizują szczurzy problem na terenie po byłej rzeźni, gdzie interwencyjni pracownicy zwożą z miasta śmieci sprzątane z ulic. Burmistrz Matczak jest zaniepokojony. Mówi o deratyzacji, zapewnia też, że okolice rzeźni będą posprzątane.
Tak wygląda teren przy byłej rzeźni, gdzie w okolicy budynków mieszkalnych pracownicy interwencyjni zwożą gałęzie, hałdy ziemi oraz gruz pomieszany z innymi śmieciami sprzątniętymi z ulic miasta. Po lewej stronie widać przewróconą fot. Paweł Lachowicz W ubiegłym tygodniu w artykule Kolejny raz upomniał się o PSZOK pisaliśmy o braku na terenie gminy Strzelno Gminnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Po artykule zadzwonił do reportera mieszkaniec ul. Magazynowej, a konkretnie miejsca po byłej rzeźni, który uskarżał się na obecność szczurów w pobliżu posesji komunalnej, gdzie mieszka. W to miejsce pracownicy interwencyjni gminy zwożą nieczystości sprzątnięte z ulic miasta. Na terenie oprócz hal produkcyjnych byłej rzeźni znajdują się także budynki mieszkalne. Takie śmieci powinny być wywożone właśnie do PSZOK.
Przypomnijmy, że o zalegających tam śmieciach pisaliśmy już kilkakrotnie. Na przykład w 2009 r. o zwożonych tam gałęziach, hałdach ziemi oraz gruzu pomieszanego z innymi śmieciami. W marcu ubiegłego roku miejsce to było składowiskiem azbestu, który zwożony był po pożarze kamienic przy ul. Inowrocławskiej.
Tym razem mieszkańców zaniepokoiło pojawienie się tam szczurów. Ich zdaniem, to właśnie gałęzie oraz hałdy ziemi i gruzu pomieszanego z innymi śmieciami stwarzają doskonałe warunki do zagnieżdżania się tam gryzoni, a szczególnie szczurów.
- Mieszkam tutaj wiele lat. Za czasów, jak funkcjonowała tutaj rzeźnia, nigdy nie mieliśmy problemów ze szczurami, a teraz proszę pani wchodzą nam do mieszkań. Interwencyjni znowu zwożą wózkami i wysypują tam śmieci. Wystarczy, że ogryzek będzie i już szczur się pojawi. Wysypuję truciznę, ale one już nie chcą trucizny jeść, bo mają tam lepsze jedzenie. Niech porządek zrobią. Tutaj są jeszcze jakieś kible poprzewracane i jak to wygląda - mówi zdenerwowany mieszkaniec ul. Magazynowej. Po chwili dodał: - Pisał pan o tym już dwa razy. Jak pan zrobił zdjęcie i opisał, to oni szybko uprzątnęli. Oni to lekceważą, a gazety się trochę boją. Za każdym razem, jak pan napisał, to chociaż na jakiś czas było uprzątnięte. Pamięta pan, jak pisał pan pierwszy raz, to burmistrz mówił, że tylko pół roku i się stąd wyprowadzą, a to już trwa z osiem lat. Głównie chodzi o to, że są szczury. Pan wówczas jak napisał, to nam pan pomógł. Jak pan napisze, to jest dużo.
19 lipca rozmawialiśmy w tej sprawie z kierownikiem brygady remontowej Urzędu Miejskiego Janem Kapicą, który stwierdził, że to nie jest jego wina, że na terenie po byłej rzeźni ustawione są kontenery. - To co panie (pracownice interwencyjne - przyp. pal) tam zwożą, to jest ziemia i tam szczurów nie ma, one siedzą w kontenerach na śmieci. One stoją przed rzeźnią. Ja to już zauważyłem. A ten kibelek, o którym pan mówi, to ja rozbiorę i wywiozę. Tam dzieciaki się kręcą i go zdewastowały - powiedział Jan Kapica.
Burmistrz Ewaryst Matczak przyznał, że jest zaniepokojony informacją, którą od nas usłyszał. Tym bardziej, że otrzymywał już sygnały od mieszkańców innych miejsc na terenie miasta, gdzie też pojawiły się szczury.
- Będziemy musieli przeprowadzić deratyzację. Mamy już sygnały z kilku miejsc w Strzelnie, nie tylko tam po rzeźni. Tam powinien być kontener do tych śmieci. Nie wiem, dlaczego tam wysypują. Porozmawiam o tym z panem Kapicą - powiedział burmistrz Matczak.
Burmistrz dodał też, że w najbliższych dniach zleci posprzątanie terenu przy rzeźni.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1275 (29/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze