Tylko te osoby wzięły udział w uroczystości upamiętnienia cmentarza żydowskiego w Strzelnie. Od lewej: wojewódzki konserwator zabytków Iwona Brzozowska, Marek Lipiński pracownik fundacji, mieszkańcy Strzelna Urszula Sech i Jerzy Budzich, prezes Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie Monika Krawczyk, rabin Joel Nowicki, prezes koła PTH w Strzelnie Jacek Sech i gimnazjalista Piotr Krawczyk.
fot. Magdalena Lachowicz
Strzelno, żydowski cmentarz, macewa
Macewa wszystkich macew
Symbolicznym odsłonięciem pomnika - macewy symbolizującego setki macew, które znajdowały się przy drodze wylotowej w kierunku Konina, przywrócono temu miejscu pamięć.
Upamiętnienie 9 października cmentarza żydowskiego przy ul. Powstania Wielkopolskiego w Strzelnie, było integralną częścią obchodów Roku Strzelna. Cmentarz żydowski - kirkut w Strzelnie mieścił się przy drodze prowadzącej do Konina. Powstał w XIX wieku. W czasie II wojny światowej został zniszczony. Nie zachowały się na jego terenie żadne macewy.
Pierwsi Żydzi uzyskali pozwolenie na zamieszkanie w Strzelnie po wielkim pożarze Inowrocławia, który wybuchł 30 sierpnia 1775 r. i strawił całą tamtejszą dzielnicę żydowską. W dobie napoleońskiej rabinem w Strzelnie był Rabbi Hillel, który zapewne był pierwszym tutejszym rabinem. Po upadku Księstwa Warszawskiego, w 1816 r. mieszkało już tutaj 74, a w 1867 r. aż 580 Żydów. W przeddzień wybuchu I wojny światowej w 1913 r. ich liczba spadła do 141 oraz 30 urodzin. Nową synagogę wyznawcy judaizmu wystawili w 1844 r. przy obecnej ul. Inowrocławskiej. W 1906 r. Strzelno zamieszkiwali bogaci Żydzi, wśród nich byli: Casper Abraham - kupiec, Salomon Burcharol, Herman - szklarz, Salomon Destler - nauczyciel. Mniejszość żydowska, która w roku 1816 liczyła 74 członków, posiadała niewielką synagogę w centrum miasta, którą Niemcy zburzyli w pierwszych dniach października 1939 r. Natomiast po sąsiedzku mieściła się żydowska szkoła, której budynek stoi nadal przy ul. Lipowej. (mal) Prezes Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie Monika Krawczyk podziękowała wszystkim mieszkańcom, którzy przybyli na uroczystość. A przybyło zaledwie trzech mieszkańców gminy Strzelno: Jerzy Budzich, Urszula Sech i uczeń strzeleńskiego gimnazjum Piotr Krawczyk. Zabrakło przedstawicieli władz miasta i Rady Miejskiej, Rady Powiatu, przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji. Na uroczystość nie dojechał Marcin Dudek-Lewin przedstawiciel naczelnego rabina polski Michaela Schudricka oraz reprezentant Gminy Żydowskiej w Poznaniu, który w drodze do Strzelna uległ wypadkowi samochodowemu.
Uroczystości w kameralnym gronie, przy tablicy upamiętniającej cmentarz żydowski, którą postawiła w lipcu Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie, rozpoczął prezes koła Polskiego Towarzystwa Historycznego w Strzelnie Jacek Sech.
- Ta uroczystość dla mnie przynajmniej ma takie dwie strony. Tą ciemną stroną jest fakt, że stoimy na cmentarzu od dawna zapomnianym. Od dawna nikt tutaj nie przychodził. Kiedy ja się czasami zjawiałem, żeby zapalić znicz, to tak z duszą na ramieniu stawiałem go gdzieś tam obok słupa, no bo nie było gdzie. Ta obłąkana hitlerowska idea, która dążyła do zniszczenia całego narodu żydowskiego dotyczyła nie tylko ludzi. Oni chcieli także unicestwić pamięć o tym narodzie. I tutaj pojawia się ta jaśniejsza strona, że do końca im się to nie udało. To, że jesteśmy tutaj dzisiaj, że ta tablica będzie stała mam nadzieję bardzo długo, że to miejsce trafi do świadomości mieszkańców, że to miejsce będzie traktowane, jak każdy inny cmentarz z wielkim szacunkiem i poważaniem, że jest miejsce, gdzie można złożyć kwiaty i zapalić znicze, to jest ta nadzieja na przyszłość, że z tego zabijania pamięci przez Niemców nic nie wyjdzie - mówił prezes Sech.
- Żydowscy mieszkańcy tego regionu i Strzelna przez setki lat przyczyniali się do rozwoju gospodarczego, kulturalnego tej okolicy, to był ich dom (...) Uważamy, że odpowiedzialność za te sprofanowane, zniszczone i zapomniane cmentarze żydowskie - jeżeli chodzi o ich odnawianie - powinna spoczywać na państwie niemieckim, a nie na tej małej społeczności żydowskiej, która jest w Polsce i liczy zaledwie 9 gmin. Pozostawiamy to miejsce pamięci mieszkańcom Strzelna i okolic. Jest to część lokalnego dziedzictwa. My nie musimy być niewolnikami pamięci o złej historii, ponieważ właśnie teraz odnawiamy tę symboliczną macewą historię, odkrywamy ją na nowo i zamieniamy ją na pozytywne oczekiwania i perspektywy co do przyszłości - dodała prezes Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Monika Krawczyk.
Obecny na uroczystości rabin Joel Nowicki z Warszawy zaśpiewał modlitwę Boże pełen miłosierdzia, w której prosił Boga, aby w swoim miłosierdziu zaopiekował się zmarłymi, a następnie odśpiewał Psalm XV.
- Chociaż nie ma w tym miejscu już żadnych macew, to ta symboliczna macewa przywodzi nam na myśl pamięć o wszystkich tych osobach, które kiedyś tutaj spoczęły. Po hebrajsku cmentarz znaczy „Dom wieczny”. Tak rzeczywiście jest, cmentarze od chwili ich założenia funkcjonują jako wieczne, nawet jeżeli nie mają żadnych oznak formalnych tego miejsca. Jest jeszcze inna nazwa w języku hebrajskim na cmentarz - „Dom życia”, dlatego, że pamięć o naszych zmarłych żyje w nas po wsze czasy - mówił rabin Joel.
Po modlitwie zgodnie z tradycją żydowską na terenie gdzie były groby, przedstawiciele Gminy Żydowskiej złożyli kamienie, które składa się zamiast kwiatów. Zwyczaj ten pochodzi z dawnych czasów, gdy zwłoki grzebano na pustyni. Zabezpieczenie przed dzikimi zwierzętami miejsca pochówku poprzez ułożenie na nim kamieni było wyrazem szacunku dla zmarłego. Na groby nie przynoszono kwiatów i zniczy, jednak przenikanie kultur zaciera obecnie tę różnicę. Obecni na uroczystości goście złożyli pod tablicą zgodnie z tradycją katolicką wiązanki kwiatów i zapalili znicze.
Następnie wszyscy zaproszeni zostali do sali M-GOKiR na uroczysty koncert w wykonaniu Zespołu Muzyki Folkowej z Inowrocławia Pieśni różnych narodów.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1131 (42/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze