Reklama

Mieszkali z pociskiem w ścianie

Sierakowo, niewypał, pocisk, ściana, dom
     Mieszkali z pociskiem w ścianie
     Antoni Ziętara nie wie skąd w ścianie wziął się pocisk przeciwpancerny. - Tutaj mieszkali moi rodzice, a czasie wojny, gdy zostali wysiedleni, tak jak okoliczni rolnicy, w domu zamieszkali Niemcy - opowiada.

Taki pocisk znalazł mieszkaniec Sierakowa fot. arch KPP Mogilno

     W piątek, 22 lipca około 21:00 na posesję Antoniego Ziętary w Sierakowie (gm. Jeziora Wielkie) przyjechał najpierw jeden radiowóz, potem drugi, a następnego dnia patrol saperski. Wszystko to za sprawą nietypowego znaleziska, które właściciel posesji odkrył podczas wyburzania ściany w starym domu mieszkalnym. Antoni Ziętara mieszka w Sierakowie wraz z rodziną na ojcowiźnie.
     - Dom i zabudowa pochodzą sprzed wojny. Tutaj mieszkali moi rodzice, a czasie wojny, gdy zostali wysiedleni, tak jak okoliczni rolnicy, w domu zamieszkali Niemcy. Dopiero po wojnie rodzice wrócili do Sierakowa - dodaje pan Antoni. Dom jest parterowy ze spadzistym dachem. Zbudowany z czerwonej cegły.
     Podczas wakacji pan Antoni przeprowadza generalny remont części domu. - Szykujemy tutaj większy pokój. Dlatego jedną ze ścian likwidowaliśmy. Jak ją burzyliśmy nagle zobaczyliśmy coś dziwnego. To był gruz i kusz, i z tego coś się wysunęło. Wynieśliśmy to na zewnątrz i tam zostawiliśmy. Myśmy dalej kończyli swoją pracę a to leżało sobie na zewnątrz. Na koniec pracy około 21:00 stwierdziliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Zadzwoniłem na nr alarmowy 112. Pani, która się odezwała nie kazała nam tego ruszać i czekać na policję - opowiada pan Antoni. Ściana była bardzo gruba, miała około 45 cm. Budynek jest przedwojenny, więc ściany są grube. Pocisk znajdował się w środkowej części ściany.
     Najpierw jak opowiada nam pan Antoni przyjechał jeden radiowóz, ale policjanci nie byli w stanie określić co to jest za znalezisko. Na miejsce przyjechali zawiadomieni przez nich policjanci z nieetatowej grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie. Okazało się, że znalezisko to dobrze zachowany 170 mm pocisk przeciwpancerny z okresu II wojny światowej. W związku z tym, że istniało zagrożenie życia policjanci spędzili noc patrolując posesję pana Antoniego.
     - Stwierdzili, że jest to uzbrojony niewybuch. Samolotowy pocisk przeciwpancerny. Policjanci tutaj nocowali, bo musieli pilnować, a saperzy przyjechali dopiero na drugi dzień - dodaje pan Antoni. Następnego dnia około 9:00 do Sierakowa dotarli powiadomieni przez policję saperzy II Pułku Inżynieryjnego z Jednostki Wojskowej z Inowrocławia.
     - Co ciekawe to przyjechała kobieta saperka. Pani wzięła pocisk w rękę, zaniosła do samochodu i było po wszystkim. Dodatkowo teren, na którym został znaleziony pocisk został sprawdzony wykrywaczem metali - opowiada.
     Akcja saperska trwała w sumie 10 minut. Saperzy zabrali niewypał i zdetonują go na wojskowym poligonie.
     Policjanci apelują do mieszkańców, by w przypadku znalezienia przedmiotów przypominających amunicję natychmiast powiadomić policję. - Kategorycznie nie wolno znalezionych niewybuchów/niewypałów podnosić, odkopywać, a także wrzucać ich do ognia. Jakakolwiek ingerencja w konstrukcję grozi śmiercią - informuje oficer prasowy KPP w Mogilnie mł. asp. Tomasz Bartecki.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1276 (30/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości