Przyjezierze, rurociąg, marszałek, Zarząd Województwa
Minęły 3 lata, a rurociągu nadal nie ma
Jeżeli nie skierujemy tych wód do jezior, to nie tylko zginie cała flora i fauna tych terenów, ale zginie też woda. W tym momencie apeluję do pana marszałka i całego Zarządu Województwa o podjęcie działań w celu ratowania tego pięknego zakątka województwa - napisał Józef Drzazgowski do marszałka wielkopolskiego Marka Woźniaka.
LIST DO MARSZAŁKA
Jak zapowiadało Stowarzyszenie Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze, działania w obronie jezior Pojezierza Gnieźnieńskiego i Jeziora Ostrowskiego nadal trwają.
19 listopada 2012 r., prezes Stowarzyszenia Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze Józef Drzazgowski zaniepokojony postępującą dalszą degradacją środowiska naturalnego, w tym szczególnie jezior Pojezierza Gnieźnieńskiego i brakiem jakichkolwiek działań zmierzających do zatrzymania, bądź chociażby ograniczenia tej degradacji wystosował pismo do marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka, w którym przypomniał, że walka o naprawienie wyrządzonych szkód przez działalność kopalni węgla i budowy kolejnych odkrywek trwa już od kilku lat, a sprawa nie ruszyła z miejsca.
„Co ma się jeszcze wydarzyć, żeby ktoś tym problemem się naprawdę zajął? Sytuacja jest kuriozalna, że woda w milionach metrów sześciennych z odkrywek odpływa i drenuje nasze dziedzictwo, jakim są jeziora, a służby odpowiedzialne za to, biernie się tej sytuacji przyglądają. Panie marszałku, to w pana rękach i samorządu województwa są możliwości przerwania tej niemocy i zmuszenie odpowiednich instytucji do zajęcia się tą sprawą poważnie” - pisał Józef Drzazgowski.
Prezes Przyjezierza twierdził, że skoro nie powstał, i jego zdaniem pewnie nigdy nie powstanie, nowatorski i bardzo dobry projekt budowy rurociągu do jezior Pojezierza Gnieźnieńskiego, który cały czas napotyka na problemy formalno - prawne, to jego zdaniem wody z odkrywki Jóźwin II B powinny być pompowane rowami już istniejącymi.
„Na pewno część wody stracimy przy przesyłce, ale zyskamy wiele” - twierdzi prezes Drzazgowski. Po pierwsze koszty takiej inwestycji, jego zdaniem będą minimalne, a po drugie woda płynąc przez kilka kilometrów zdąży się natlenić, wytrąci część żelaza i manganu oraz jej temperatura zbliży się do tej w jeziorze, co działać będzie tylko z korzyścią dla środowiska naturalnego. Taki przerzut wody, jak zaznaczył Józef Drzazgowski powinien uspokoić naukowców i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i nie zaszkodzi ramienicom oraz innym roślinom wodnym i zwierzętom, a to właśnie te niebezpieczeństwa budziły największe zaniepokojenie środowisk naukowych.
KOREKTA DOKUMENTACJI
4 stycznia prezes Przyjezierza na wystosowane pismo otrzymał pisemną odpowiedź od dyrektora Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu, Regionalnego Oddziału w Koninie Mariana Jacolika dotyczącą realizacji inwestycji pn. Przerzut wód kopalnianych z odkrywki Jóźwin II B do jeziora Budzisławskiego i Wilczyńskiego.
Dyrektor konińskiego oddziału WZMiUW poinformował, że w związku z warunkami, jakie zostały nałożone na inwestora przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu na realizację inwestycji, którą miała być budowa rurociągu tłoczącego, Rejonowy Oddział w Koninie podjął działania zmierzające do wprowadzenia korekty do istniejących dokumentacji i pozwoleń, które pozwolą na realizację przedsięwzięcia. Polegają one głównie na wykonaniu dokumentacji pn. Analiza i ocena możliwości wprowadzenia Kanałem Budzisławskim wód do Jeziora Wilczyńskiego z odkrywki Jóźwin II B. Odpowiedzialnym za zlecenie był Regionalny Oddział w Koninie i to zadanie wykonał 15 października 2012 roku. Drugim podjętym działaniem było wykonanie karty informacyjnej uwzględniającej nowy sposób doprowadzenia wody do Jeziora Wilczyńskiego. Odpowiedzialnym za wykonanie tego zadania jest PAK KWB Konin S. A., a zadanie jest w trakcie realizacji. Trzecim z podjętych działań było wykonanie przez autorów projektu, firmy Envirotech sp. z o.o. z Poznania zmian w dokumentacji projektowej, opracowanie operatu wodno - prawnego oraz opracowanie technologii wraz z projektami technicznymi redukcji fosforu w wodzie z bariery pomp kopalni. Odpowiedzialnym za wykonanie tego zadania jest również konińska kopalnia i zadanie jest w trakcie realizacji.
Wykonanie powyższych działań, zdaniem dyrektora Jacolika, pozwoli na zasilanie w pierwszym etapie Jeziora Wilczyńskiego i pośrednie zasilanie Jeziora Budzisławskiego. Dyrektor uznał ponadto, że propozycja Józefa Drzazgowskiego dotycząca rozwiązań technicznych będzie również brana pod uwagę przy dalszych pracach projektowych, jako alternatywne w przypadku negatywnych opinii środowisk ekologicznych.
Ponadto 10 stycznia w siedzibie PAK KWB Konin odbyło się spotkanie robocze z udziałem spółki Envirotech w celu omówienia warunków opracowania przewidzianych do wykonania zmian w dokumentacji i opracowania technologii usuwania fosforu.
- Po wypracowaniu założeń projektowych i zbilansowaniu kosztów dotyczących nowego zakresu przedsięwzięcia zorganizujemy spotkanie dla zainteresowanych stron w celu ich przedstawienia i omówienia - podkreślił dyrektor Marian Jacolik.
CIĄGNIE SIĘ OD 2010 ROKU
Przypomnijmy, że już 3 września 2010 r. wojewoda wielkopolski wydał decyzję o pozwoleniu na budowę rurociągu tłoczenia wody z odkrywki węgla brunatnego Jóźwin II B do Jezior Budzisławskiego i Wilczyńskiego w ramach ratowania jezior Powidzkiego Parku Krajobrazowego i Pojezierza Gnieźnieńskiego. Jest to już końcowy etap kompletowania dokumentacji.
W związku z powyższym prezes Stowarzyszenia Przyjezierze Józef Drzazgowski otrzymał stosowne pismo od marszałka województwa wielkopolskiego, w którym zawarte były aktualne informacje w sprawie budowy rurociągu tłoczącego wodę do naszych jezior.
Marszałek odpowiadając na zapytanie prezesa Drzazgowskiego w sprawie terminu rozpoczęcia inwestycji pn. Przerzut wód kopalnianych z odkrywki Jóźwin II B do jeziora Budzisławskiego i Wilczyńskiego realizowanego w ramach zadań pn. Budowa rurociągu tłocznego wraz z przepompownią , zasilaniem i stacją energetyczną oraz dojazdem, w celu przerzutu wód kopalnianych do jeziora Budzisławskiego i Wilczyńskiego oraz wyremontowanie i udrożnienie połączeń pomiędzy pięcioma jeziorami, w tym śluzy łączącej jezioro Suszewskie i Kownackie odpowiedział wówczas, że inwestor dysponuje wszystkimi uzgodnieniami oraz dokumentacją formalno-prawną, w tym również pozwoleniem na budowę. Wszystkie te działania upoważniają inwestora do ogłoszenia przetargu i rozpoczęcia robót budowlanych.
„Po uprawomocnieniu się pozwolenia na budowę zostanie złożony do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie wniosek o dofinansowanie przedsięwzięcia w ramach programu priorytetowego „Zmniejszenie uciążliwości wynikających z wydobywania kopalin” w 2010 roku” - mówił we wrześniu 2010 r. naszemu reporterowi Józef Drzazgowski.
Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami rozpoczęcie realizacji inwestycji miało nastąpić w IV kwartale 2010 r. Zdaniem naukowców orientacyjny czas przywrócenia poziomu wód do stanu pierwotnego, jeżeli woda popłynęłaby rurociągiem w listopadzie 2010, to poziom pierwotny uzyskany zostałby dopiero za około 4-5 lat.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1094 (5/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze