Reklama

Na odwodnienie drogi poczekają jeszcze kilka lat

Markowice, droga, odwodnienie, burmistrz, mieszkańcy
     Na odwodnienie drogi poczekają jeszcze kilka lat
     Burmistrz Ewaryst Matczak obiecał naprawienie drogi w wakacje ubiegłego roku. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Nadal po deszczach, przez kilka dni stoi woda, która utrudnia dojazd do szkoły, czy ośrodka zdrowia.

     Od dwóch lat systematycznie mieszkańcy Markowic dzwonią do naszej redakcji i skarżą się na nieprzejezdną po deszczach drogę w ich miejscowości, która jest jedyną drogą dojazdową do miejscowego ośrodka zdrowia, szkoły, przedszkola oraz na cmentarz. O problemach mieszkańców Markowic, pisaliśmy już w ubiegłym roku, w artykule Kłopoty z dojazdem do ośrodka zdrowia nr 29/2012.
     Przypomnijmy, że mieszkańcy mówili nam wówczas, iż wielokrotnie informowali burmistrza Ewarysta Matczaka, że tą drogą po deszczu strach jest przejechać. Rok temu na sesji Rady Miejskiej o drodze mówił radny Ryszard Saja.
     Burmistrz Matczak obiecał wówczas, że droga ta będzie naprawiana w miesiącach wakacyjnych. Tłumaczył, iż po deszczach zbiera się na tej drodze woda, ponieważ jest tam zarwana kanalizacja i prawdopodobnie znajduje się tam studzienka, która kiedyś została zaasfaltowana. - Tę studzienkę trzeba będzie odtworzyć. Chcemy to wykonać w wakacje - obiecywał burmistrz Matczak.
     Minął dokładnie rok od tych obietnic, a sytuacja na drodze w Markowicach nie uległa poprawie.
     Kilkanaście dni temu do tematu drogi powrócił na sesji sołtys Markowic Dawid Nowak. - Mieszkańcy Markowic coraz częściej pytają mnie, ile czasu jeszcze potrzeba, by gmina zaczęła coś w Markowicach robić. Chodzi tu szczególnie o wniosek, który złożyłem w sprawie drogi dojazdowej i naprawę kolektora deszczowego przy drodze do szkoły i cmentarza. Pan burmistrz obiecał, że będzie to zrobione już w tym roku. Wiemy, że naprawa coś tam ruszyła, ale niestety sami widzimy, jakie są efekty - mówił sołtys Nowak.
     Burmistrz przyznał, że zna problem mieszkańców. Twierdził, że gmina próbowała się dokopać do studzienki w tej ulicy już w ubiegłym roku. Jego zdaniem pracownicy odkopali ją i okazało się, że jest to ślepa studzienka, która nie ma ujścia. Zdaniem burmistrza dyrektor strzeleńskiej komunalki Dariusz Sieradzki miał stwierdzić, że prawdopodobnie kiedyś ujście z tej studzienki przebiegało przez grunt sąsiada tej drogi.
     - Rozmawialiśmy z panią, która tam mieszka i wyraziła ona zgodę na przekopanie i podłączenie do studzienki na jej gruncie. Jednak na drugi dzień brat tej pani, który mieszka w Inowrocławiu, przyszedł do nas i powiedział, że nie ma takiej zgody. Nie mamy teraz gdzie tej wody odprowadzić z drogi - mówił burmistrz Matczak. Dodał też, że w tej chwili gmina jest na etapie sporządzania dokumentacji na wykonanie całości kanalizacji w Markowicach. Są już sporządzone mapy pod projektowanie całej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej Markowic, są już podkłady geodezyjne i niebawem gmina ogłosi przetarg na wykonanie całości kanalizacji w tej miejscowości.
     - Wtedy to odwodnimy. Potrwa to zapewne kilka lat, może rok, dwa, a może trzy lata. Jesteśmy na etapie przygotowywania dokumentacji, ale koszt tego zadania, to około 3.000.000 zł - mówił burmistrz.
     Sołtys Dawid Nowak nie był usatysfakcjonowany odpowiedzią burmistrza. Twierdził, że pytał dyrektora Sieradzkiego, ile wyniósłby koszt podłączenia i jego zdaniem zamykałoby się to w granicach około 6-7 tys. zł.
     - Ciekawe, ile kosztuje np. taki przyjazd straży pożarnej, bo ja chyba sam wzywałem ją ze trzy razy. Podejrzewam, że w przeciągu roku albo dwóch lat, jak jeszcze przyjadą z 15 razy, czy 20, aby wodę wypompować, to koszt przewyższy pewnie naprawę - dodał sołtys Nowak.
     Zdaniem burmistrza, w każdym sołectwie na terenie gminy są problemy wymagające pilnego rozwiązania. Nie tylko w Markowicach. Twierdził, że chciałoby się zrobić to już, natychmiast.
     - Może w przypadku Markowic jest to 6, czy 7 tysięcy złotych, ale gdybyśmy policzyli problemy z każdej miejscowości, to robią się z tego setki tysięcy. Chcemy problem Markowic rozwiązać globalnie, czyli zbudować sieć wodociągową i kanalizacyjną. Mamy zagwarantowane to umową z Agencją Nieruchomości Rolnych i musimy to wykonać - dodał burmistrz Matczak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1117 (28/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości