Mogilno, stawka, odbiór śmieci, odpady
Na razie 7 złotych zostanie
Taka stawka za odbiór śmieci będzie obowiązywać prawdopodobnie do przełomu roku, wtedy, gdy poznamy wyniki przygotowywanego przez gminę nowego śmieciowego przetargu. Do tego czasu śmieci odbiera od mieszkańców spółka gminna Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, kontynuując obowiązujący od 1 września harmonogram zaproponowany jeszcze przez Sanikont.
Od początku września odpady komunalne z terenu miasta i gminy Mogilno odbiera spółka gminna MPGK. Stało się tak po tym, jak burmistrz Leszek Duszyński zerwał umowę z firmą Sanikont.
Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej, ci mieszkańcy, którzy odpady segregują, płacą miesięcznie po 7 zł od osoby. Ci, którzy nie segregują, płacą miesięcznie po 14 zł od osoby.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej, przewodnicząca Teresa Kujawa mówiła, iż niepokój mieszkańców budzi teraz to, czy dotychczasowa cena 7 zł zostanie utrzymana, czy mieszkańcy będą zmuszeni płacić więcej. Niepokój bierze się stąd, że zarówno Sanikont jak i komunalka startowały w wiosennym przetargu. Wtedy oferta Sanikontu była prawie o 1 mln zł tańsza od oferty MPGK. Konkretnie oferta MPGK wynosiła 2.701.077,84 zł, a Sanikontu - 1.710.405 zł.
Radna Kujawa uważa, że skoro komunalka miała kilka miesięcy temu o wiele większe koszty odbioru śmieci, to teraz te koszty będą takie same. - Czyli stawka, którą my uchwaliliśmy im nie wystarczy. To skąd wezmą pieniądze na zrealizowanie tego zadania? - pytała radna Kujawa.
Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski pytał radnych: - Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy oferta MPGK była ofertą drogą, czy oferta „Sanikontu” była nieodpowiedzialną. Jego zdaniem firma inowrocławska określiła miesięczną kwotę za jaką zbierze śmieci w sposób bardzo optymistyczny, nad wyraz optymistyczny, co doprowadziło do sytuacji jaka jest dzisiaj.
Burmistrz Duszyński przypomniał, że to Rada Miejska decyduje każdorazowo o wysokości kwoty za odbiór śmieci, i to Rada Miejska uchwaliła stawkę 7 zł. - Jedno jest pewne, za 7 zł „Sanikont” to realizował bardzo źle. I nie da się za 7 zł realizować dobrze wywozu śmieci - mówił burmistrz. Przypomnijmy, że tę stawkę zaproponował radny PSL Paweł Molenda, tłumacząc to tym, że w przetargu weźmie udział wiele firm, które będą się bić o mogileński rynek śmieci. Tymczasem nic takiego się nie stało.
Burmistrz Duszyński mówi, iż okazało się, że w całej Polsce radni, aby podlizać się wyborcom ustalali stawki do najniższych kwot. Mówił, że wcześniej rząd myślał, że tendencja będzie odwrotna, ale okazało się inaczej. - I przez to - zdaniem burmistrza - jest taki a nie inny bałagan. Stawki są za niskie. Burmistrz dodawał: - Nie może być tak, że przychodzi jakaś firma, wie jaka jest stawka uchwalona przez radnych, mnoży to przez ilość mieszkańców, dzieli przez miesiące i wychodzi im kwota. 7 złotych to jest stawka nieodpowiedzialna, nierealna kwota, która skutkuje tym, że jest taki a nie inny wywóz śmieci. Boimy się tego.
Leszek Duszyński zapewnił radnych, że w najbliższym czasie nie zamierza wychodzić z nową stawką, i na razie nie planuje zaproponować radnym uchwalenie wzrostu stawki ponad kwotę 7 zł. Według wiceburmistrza Ciesielskiego: - Stawka pozostanie taka sama, aż do czasu rozstrzygnięcia przetargu.
Gmina podpisała umowę z MPGK na razie na 1 miesiąc. Chciała podpisać na 3 miesiące, ale prezes Artur Lorczak dopiero po pierwszym miesiącu odbierania śmieci będzie miał prawidłową orientację, ile ich jest jest naprawdę i jakie to będą koszty dla spółki. Zdaniem Jarosława Ciesielskiego, firma Sanikont za każdym razem podkreślała, że ilość odpadów odbieranych od mieszkańców wzrosła lawinowo. - Tylko statystyka, którą nam przekazali tego nie potwierdza. To jest bardzo dziwne. Dlatego nie jesteśmy w stanie z prezesem MPGK ustalić realnej i faktycznej masy odpadów produkowanej miesięcznie w mieście i gminie Mogilno - mówi.
Jedną z konsekwencji zerwania umowy, jest teraz konieczność rozpisania nowego przetargu. Według wiceburmistrza Ciesielskiego, wyłonienie nowego wykonawcy to proces kilkumiesięczny, w tej chwili przygotowywana jest szczegółowa specyfikacja. Efekty przetargu możemy poznać dopiero na przełomie roku.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1128 (39/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze