Strzelno, Osiedle Piastowskie 10, woda, spółdzielnia
Nie chcą dopłacać za ciepłą wodę
- To jest kolejny sygnał na to, że jednak Strzelno, jako spółdzielnia, musi samo stanowić o sobie. Ja wierzę, że w końcowym efekcie utworzymy swoją spółdzielnię i wtedy rzeczywiście będziemy mogli bezpośrednio mieć zastrzeżenia do ZEC, jako dostawcy ciepła - mówiła na sesji członek rady nadzorczej SM, radna Irena Pułkownik.
Radny Bartłomiej Zbytniewski podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, zaniepokojony otrzymanym ze Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie rozliczeniem zużycia ciepłej wody w bloku nr 10 na osiedlu Piastowskim, zwrócił się do uczestniczącego w obradach dyrektora ZEC, a zarazem radnego powiatowego Krzysztofa Szarzyńskiego, pytając o powód drastycznych podwyżek za podgrzanie wody. Sprawa ta - jak mówił - dotyczy mieszkańców bloku 10 na Osiedlu Piastowskim. Radny mówił, że na koniec roku za 1 m3 ciepłej wody lokatorzy płacili 20,80 zł. Natomiast w tym roku jest to kwota o 100% wyższa, czyli 40,26 zł. - Chciałbym, aby racjonalnie to wytłumaczono, dlaczego jest tak gigantyczna podwyżka. Czteroosobowa rodzina musi zapłacić za wodę w miesiącu 360 zł i uważam, że jest to kwota bardzo wysoka. Dla przykładu podam, że w grudniu do podgrzania 11 m3 wody trzeba było zużyć 3,5 GJ, a w styczniu i lutym do podgrzania 13 m3 trzeba było zużyć 8 GJ. Nie wiem, czym to jest spowodowane i proszę o racjonalne wytłumaczenie. Wszyscy lokatorzy mają takie gigantyczne podwyżki, tak jak do niedawna mieli dopłaty w granicach 18 zł, tak teraz mają do dopłaty ponad 300 zł - mówił radny Zbytniewski.
Krzysztof Szarzyński zapewniał, że w zakresie cen podgrzania ciepłej wody nie było żadnej podwyżki od chwili przejęcia kotłowni gazowej przez ZEC, czyli od 1 lipca roku ubiegłego. - Przejęliśmy tę kotłownię do obsługi i taryfa została niezmieniona. Jest na tym samym poziomie, jak została 1 lipca przejęta. Zapraszam pana do ciepłowni, wyjaśnimy sprawę, bo to jest temat nie do ZEC, a do Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie, jako do zarządcy nieruchomości - mówił Krzysztof Szarzyński.
- W takim razie skieruję sprawę do radnej Ireny Pułkownik, która reprezentuje także Spółdzielnię Mieszkaniową - mówił radny Zbytniewski.
Radna Irena Pułkownik, członek rady nadzorczej i przewodnicząca komisji rewizyjnej mogileńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mówiła podczas sesji, że nie odpowie konkretnie na pytania radnego Bartłomieja Zbytniewskiego, bo - jak stwierdziła - byłaby od razu posądzona o wchodzenie w kompetencje prezesa i zarządu SM.
- Postaram się całkowicie wyjaśnić tę sprawę. Jedno tylko mogę powiedzieć w kontekście tego, co pan Krzysztof powiedział. To jest kolejny sygnał na to, że jednak Strzelno, jako spółdzielnia, musi sama stanowić o sobie. O to walczymy i myślę, że cel mamy jeden, żeby jednak sama stanowić, żeby ciepło było rozliczane tu i przez nas. Wielokrotnie te działania były podejmowane, do tej pory bezskutecznie. Ja wierzę, że w końcowym efekcie utworzymy swoją spółdzielnię i wtedy rzeczywiście będziemy mogli bezpośrednio mieć zastrzeżenia do ZEC, jako dostawcy ciepła - mówiła radna Pułkownik.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie Wojciech Baran tłumaczył reporterowi, że w bloku nr 10 na Os. Piastowskim w Strzelnie znajduje się oddzielny kocioł centralnego ogrzewania, który jednocześnie podgrzewa ciepłą wodę użytkową. Do ubiegłego roku kocioł obsługiwała zewnętrzna firma. W związku z wypowiedzeniem umowy przez tę firmę, obsługę kotła przejął Zakład Energetyki Cieplnej w Strzelnie. - Z informacji, jakie posiadam, ZEC od pewnego czasu (koniec ubiegłego roku) zaczął fakturować ilość zużytego gazu do wytworzenia ciepła nie na podstawie wskazań licznika, ale na podstawie własnych wyliczeń. ZEC twierdził, że licznik dokonuje nieprawidłowych pomiarów, chociaż ma ważną legalizację. Poprzednia firma nie zgłaszała uwag odnośnie licznika. ZEC na fakturze wpisał jednak, że do wytworzenia jednej jednostki ciepła (GJ) potrzebuje prawie dwa razy więcej gazu niż dotychczas - mówił prezes Baran.
Spółdzielnia stanęła na stanowisku, że skoro ZEC kwestionuje działanie licznika, to można dokonać jego sprawdzenia. ZEC - zdaniem prezesa Barana - nie za bardzo chciał się na to zgodzić.
- Prowadziliśmy rozmowy z ZEC odnośnie korekty faktur. Z całą mocą podkreślam, że spółdzielnia dokonuje jedynie rozliczenia faktury za ciepło na poszczególnych mieszkańców. Wysokość faktury zależna jest natomiast od dostawcy ciepła - dodał prezes Wojciech Baran.
Prezes zaznaczył, że spółdzielnia już 10 lutego skierowała do Zakładu Energetyki Cieplnej w Strzelnie pismo z prośbą o wyjaśnienie, gdyż pozycje na wystawionych spółdzielni przez ZEC fakturach z lipca 2011 r. i stycznia 2012 r. budziły pewne wątpliwości. Prezes prosił także o wyjaśnienie pozycji zawartych na fakturze z maja tego roku. Jednak - jak zaznaczył prezes Baran - z majowej faktury wynika, że sprawa podgrzania wody wróciła do normy.
- Ale będziemy dalej się przyglądać sprawie. Muszę też dodać, że współpraca z ZEC odnośnie dostawy ciepła do innych budynków przebiega bardzo dobrze. ZEC bardzo ekonomicznie dostarcza ciepło. Efektem tego jest fakt, że na 5 rozliczonych w tym roku budynków tylko 1 osoba miała dopłatę. 99,9% mieszkańców miało zwroty, przeważnie po 500 zł i więcej. Problemy z dostawą ciepłej wody na Osiedle Piastowskie 10 nie wpłynęły negatywnie na nasze relacje. Po rozmowach sprawa wróciła do normy. Z uwagi na skomplikowanie całego systemu dostawy i rozliczania ciepła pewne problemy mogą się pojawiać, ale są one szybko rozwiązywane - dodał prezes SM Wojciech Baran.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1065 (28/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze