Bronisław
Nie chcą kaplicy
10 marca w Bronisławiu (gm. Strzelno) odbyło się wiejskie zebranie, na którym wybierano władze sołectwa. W czasie przerwy, spowodowanej liczeniem głosów przez komisję skrutacyjną, do zebranych mieszkańców z apelem zwrócił się obecny na zebraniu proboszcz parafii pw. św. Rocha w Rzadkwinie ks. Piotr Franków.
Do tej parafii należą także mieszkańcy Bronisławia.
Proboszcz prosił mieszkańców, aby ci zgodzili się na utworzenie w wiejskiej świetlicy kaplicy. Tłumaczył to tym, że na niedzielne i świąteczne msze św. mogliby przychodzić m.in. schorowani mieszkańcy wioski, którzy nie mają możliwości dotrzeć na msze do Rzadkwina.
W tym momencie na sali podniósł się ogromny szum. Mieszkańcy nie chcieli kaplicy w świetlicy. Twierdzili, że kaplica była już w piwnicy bloków i tam też nikt nie chodził i ksiądz przestał tam msze odprawiać.
- Teraz, gdy za własne pieniądze i ciężką pracą wyremontowaliśmy świetlicę, ksiądz chce tutaj kaplicę urządzić. My się na to nie zgadzamy. Świetlica ma służyć życiu kulturalnemu wsi, a do kościoła kto będzie chciał to i do Rzadkwina dojedzie - mówili podnosząc głos mieszkańcy.
Ostateczne głośne dyskusje przerwał sołtys Grzegorz Skowron, który powiedział, że jednym z punktów zebrania jest głosowanie mieszkańców nad utworzeniem w świetlicy wiejskiej kaplicy. Zanim jednak doszło do głosowania ksiądz proboszcz opuścił zebranie.
Ostatecznie w drodze głosowania 78 mieszkańców na 80 obecnych na zebraniu zagłosowało przeciwko utworzeniu kaplicy w wiejskiej świetlicy. 2 osoby wstrzymały się od głosu.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 996 (11/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze