Radni, wpływ, reforma, szpital, Mogilno, Strzelno, starosta Tomasz Barczak
Nie komentuje tego, czy zrezygnuje
Według lidera opozycji, Przemysława Zowczaka z PO, to co się dzieje wokół szpitala powiatowego, świadczy o tym, że PSL-owski starosta Tomasz Barczak utracił zdolność do prowadzenia dialogu społecznego z mieszkańcami powiatu. Zaapelował do niego o złożenie rezygnacji z funkcji. - Pozostawiam to bez komentarza - skwitował starosta. Zebrani na sesji Rady Powiatu nie wiedzieli, czy starosta zrezygnuje czy nie. Tym bardziej, że kilka minut później wstał, wziął teczkę i bez słowa opuścił obrady.
Radny powiatowy PO Przemysław Zowczak mówił podczas powiatowej sesji 29 listopada, że jest zaniepokojony metodami stosowanymi przez starostę Tomasza Barczaka i członków Zarządu Powiatu, sprowadzającymi się do tego, jak nie kontaktować się z radnymi w sprawie planowanej rewolucji szpitalnej w Mogilnie i Strzelnie. Zauważył, że sprawy koncepcji architektonicznej rozbudowy szpitala w Mogilnie oraz przebudowy i modernizacji szpitala w Strzelnie w ogóle nie zostały zaprezentowane radnym. Przedstawiane były tylko na spotkaniu 25 listopada, zorganizowanym przez Zarząd Powiatu dla burmistrzów i wójtów oraz przewodniczących Rad Gmin powiatu mogileńskiego. Nie zostały przedstawione, ani na odbywającej się godzinę wcześniej Radzie Społecznej SPZOZ w Mogilnie, ani na problemowej komisji zdrowia, która także tego dnia odbyła się w budynku Starostwa Powiatowego.
- Po raz kolejny w tej kadencji okazuje się, że Rada Powiatu jest organem tylko pro forma - mówił lider opozycji, dodając, że rola radnych ma sprowadzić się tylko do tego, że po podjęciu już wszystkich decyzji w sprawie przyszłości szpitala decyzja radnych będzie tylko kontrasygnatą do wcześniejszych ustaleń starosty Barczaka i Zarządu Powiatu.
Radny przypomniał staroście, że apelował już do niego o złożenie rezygnacji z piastowanej funkcji i ten apel w piątek ponowił. - Pan i członkowie Zarządu Powiatu utraciliście wszelkie możliwości do prowadzenia dialogu społecznego. Chciałbym usłyszeć pańską jasną deklarację w tej sprawie - argumentował radny Zowczak.
Starosta Tomasz Barczak zwrócił uwagę, że to nie jest jeszcze ten moment, by rozmawiać z radnymi na temat rozbudowy szpitala. Cały czas powtarzał, że koncepcja architektoniczna - nawet ta przedstawiona już wójtom i burmistrzom - jest wstępną i cały czas trwają prace wielu ludzi nad jej szczegółami. Rozmowy też dotyczą, według niego, sposobu sfinansowania inwestycji i tu także są różne koncepcje.
- Jeżeli chodzi o rezygnację mojej osoby ze stanowiska - pozostawiam to bez komentarza - skwitował apel radnego starosta Barczak. Zebrani na sali nie wiedzieli do końca, co to oznacza. Tym bardziej, że kilka minut później starosta wstał, wziął teczkę i bez słowa opuścił obrady sesji.
Z takim ograniczaniem roli radnych, a zwłaszcza komisji zdrowia, nie mógł zgodzić się radny Zowczak. Jego zdaniem, komisja, której jest członkiem, powinna aktywnie uczestniczyć w opracowaniu koncepcji zmian w SPZOZ. W tej chwili zaś jedynym miejscem, z którego radni mogą czerpać jakiekolwiek informacje, są media.
- Absolutnie nie mogę zgodzić się z tym, że spotkanie z radnymi będzie dopiero wtedy, jak będzie już wszystko ustalone - mówił radny Zowczak.
Pozostała siódemka radnych Platformy Obywatelskiej była na sali obrad, ale nikt z nich nie wsparł kolegi klubowego i nie poparł jego apelu skierowanego do starosty Barczaka. Nikt też z nich nie sprzeciwiał się ograniczaniu roli radnych w dyskusji nad przyszłością szpitala powiatowego.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1138 (49/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze