Strzelno, kamienica, samorząd
Nie ma zgody na kupno domu
Dziewięciu radnych zagłosowało przeciwko kupnie kamienicy. Apelowali, by pieniądze zarezerwowane na ten cel poszły na konieczny remont także kupionej kamienicy przy ul. Michelsona, gdzie od 3 lat nic się nie dzieje.
TAK BYŁO WE WRZEŚNIU
Od kilku miesięcy w Strzelnie trwają rozmowy burmistrza Ewarysta Matczaka z radnymi w sprawie odpłatnego nabycia kamienicy położonej w Strzelnie przy ul. Szkolnej 2. Burmistrz przygotował w tej sprawie projekt uchwały na sesję, która odbyła się we wrześniu. Jednak wówczas zgody Rady Miejskiej na zakup nieruchomości burmistrz nie otrzymał.
Radny Piotr Dubicki tłumaczył, że krótko przed sesją na jego ręce wpłynęła petycja mieszkańców i nie wszyscy radni zdołali się z nią zapoznać. Ponadto część radnych przyznała, że cena kupna, jaką proponuje miastu właściciel, jest zbyt wysoka.
Inni radni sugerowali, że za taką sumę można rodziny zamieszkałe w tej kamienicy ulokować w blokach. - Tutaj dodatkowo trzeba będzie ponosić koszty remontu tej kamienicy - mówili radni.
Jednak 8 lokatorów w przesłanym do radnych piśmie prosiło ich, by poparli wniosek burmistrza i zezwolili na kupno kamienicy.
ZARZĄD PRZYMUSOWY
Przypomnijmy, że obecnie kamienica stanowi własność Edith Appelbaum, która ustanowiła swoim pełnomocnikiem radcę prawnego Andrzeja Dziewałtowskiego-Gintowta z Krakowa. Nieruchomość, o której mowa, składa się z działki gruntowej, na której zlokalizowane są budynki, w tym siedmiorodzinny piętrowy budynek z poddaszem użytkowym i oficyną o łącznej powierzchni użytkowej 513 m2. Ponadto na działce znajdują się 2 budynki gospodarcze. Jeden o pow. użytkowej 225 m2, drugi o powierzchni 65 m2. W budynku mieszkalnym zamieszkuje 8 rodzin, razem 24 osoby.
Kamienica przy ul. Szkolnej 2 w Strzelnie od 1980 r. znajduje się pod zarządem przymusowym strzeleńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Burmistrz zamierza przejąć nieruchomość i włączyć ją w zasoby komunalne gminy. Od pewnego czasu trwają rozmowy gminy Strzelno z pełnomocnikiem właściciela, który złożył gminie ofertę sprzedaży tej nieruchomości. Powołany rzeczoznawca majątkowy 28 maja 2011 r. określił wartość rynkową nieruchomości na kwotę 296.000 zł i taką kwotę wynegocjowała gmina na kupno nieruchomości.
NIE IŚĆ POD PRĄD
Sprawa powróciła pod obrady sesyjne w czwartek 27 października. Na październikową sesję ponownie trafił projekt uchwały sporządzonej przez burmistrza Matczaka, w uzasadnieniu której czytamy, że po przyjęciu uchwały środki finansowe na zakup kamienicy zostaną zabezpieczone w budżecie gminy Strzelno na 2012 r. jednak i tym razem radni nie podjęli tej uchwały.
Radny Marian Mikołajczak w imieniu komisji budżetu i finansów mówił, że radni tej komisji są przeciwni kupnu kamienicy. Radni uważają, że kwota bliska 300 tys. zł, która została z właścicielem wynegocjowana powinna być włożona w remont kamienicy przy ul. Michelsona, którą gmina nabyła przed trzema laty, a gdzie nic się nie dzieje.
- Niewątpliwie tutaj istnieją pewne społeczne przesłanki, chociaż uważamy, że w tym przypadku mamy do czynienia z takim małym szantażem ze strony właściciela, jeśli gmina nie wykupi, to zostanie podniesiony czynsz rodzinom tam mieszkającym - tłumaczył Marian Mikołajczak. - Jeśli zdarzy się tak, że rzeczywiście czynsz lokatorom przy Szkolnej zostanie drastycznie podniesiony, to wówczas przenieśmy te rodziny do lokali na Michelsona. Zyskamy tym samym 14 mieszkań i to zdaniem komisji byłoby rozwiązaniem znacznie lepszym - dodał radny Mikołajczak.
Jego też zdaniem pojawiło się tutaj również inne niebezpieczeństwo, otóż po pierwszych sygnałach, które ukazały się w prasie odnośnie prośby burmistrza o wykup były interwencje innych właścicieli nieruchomości. Osoby te też były zainteresowane sprzedażą gminie nieruchomości i to za znacznie niższą cenę. - Kwestia kolejna, w całej Polsce, jeśli chodzi o mienie komunalne mamy do czynienia z tendencją, że gminy wyzbywają się tych zasobów, bo jest to wielkie obciążenie dla budżetu, a my chcemy tutaj pójść inną drogą, niejako pod prąd. Nie wiem, czy jest to rozwiązanie rozsądne. Bardzo ważną kwestią jest to, aby nasze stanowisko nie zostało odebrane, że jest ono wbrew panu burmistrzowi. Otóż mieliśmy spotkanie połączonych komisji i tam przedstawiliśmy swoje stanowisko i tam pan burmistrz powiedział, że nie będzie upierał się przy propozycji kupna i myślę, że propozycja komisji finansów do burmistrza trafiła - tłumaczył radny Mikołajczak.
Radny Piotr Dubicki w imieniu większej części komisji rewizyjnej poparł opinie komisji budżetowej i finansów. Radny twierdził, że wycena kamienicy przy ul. Szkolnej jest znacznie zawyżona.
INNA OPINIA
Z opinią komisji finansów i komisji rewizyjnej nie zgodził się przewodniczący komisji mieszkaniowej Ryszard Saja. Tłumaczył radnym, że na dzień dzisiejszy gmina ma 97 rodzin oczekujących na mieszkania. Jego zdaniem niepodjęcie tej uchwały zwiększy liczbę oczekujących na mieszkania do 104 rodzin.
- W tej kamienicy zamieszkuje siedem rodzin. Przypominam radnym, że myśmy już remontowali tę kamienicę. Niedługo podejmować będziemy uchwałę o wykupie mieszkań komunalnych. Sześć z tych rodzin na pewno wykupi zajmowane mieszkania i część wydanych pieniędzy na wykup kamienicy się nam zwróci. A tak te rodziny przyjdą na garnuszek gminy, bo nie stać ich będzie na płacenie siedmiokrotnego czynszu. Nikt temu nie podoła - mówił radny Saja.
MATEMATYKA
Radny Marian Mikołajczak stwierdził, że uprawiałby nieco inna matematykę niż radny Saja. Otóż jego zdaniem podczas gdy 97 osób oczekuje na mieszkania, a remontując budynek na Michelsona gmina będzie mogła tam zakwaterować 14 rodzin. Uważał, że mieszkania w kamienicy na Szkolnej nie zostaną jako substancja mieszkaniowa stracone, bo nie jest to obiekt, który nadawałby się np. na sklep. Czynsz - zdaniem radnego Mikołajczaka - jest wart tyle ile są w stanie zapłacić mieszkańcy na danym terenie. - Być może w Krakowie 10 zł za m2, to jest stawka, nie sądzę, żeby tak samo było w Strzelnie. Dlatego bym się nadal upierał oddajmy i zróbmy na Michelsona, będziemy mieli 14 mieszkań, tutaj wykupując kamienicę nie zmieniamy liczby osób oczekujących w kolejce na mieszkanie - dodał Marian Mikołajczak.
UNIKACIE KOMISJI
Słowa radnego Mikołajczaka nadal nie przekonywały radnego Saję, który tłumaczył, że to radni komisji mieszkaniowej borykają się z trudnościami. - A państwo unikacie tej komisji jak ognia. My pracujemy tylko we trzech i nikt do tej komisji nie chce się przyłączyć, bo wszyscy wiedzą czym to grozi. Pan Marian przedstawił tutaj wirtualny obraz. Jeżeli po remoncie Michelsona będziemy mieli 14 mieszkań, ale na razie nie mamy tam nic. Tutaj na Szkolnej mamy osiem mieszkań, a tam mamy, ale wirtualnych 14. Już dzisiaj do komisji wpływają wnioski mieszkańców ze Szkolnej o nowy lokal - denerwował się radny Saja.
NIE TYLKO KUPOWAĆ
Radna Irena Pułkownik tłumaczyła, że jakby radni nie zagłosowali, to część społeczeństwa czuć będzie niedosyt. Ona również była za poparciem stanowiska komisji finansów.
- Nie możemy w nieskończoność kupować i nic z tym nie robić, bo najzwyczajniej nie stać nas na to. Mimo, że jest to bolesne dla tych rodzin, które zamieszkują przy Szkolnej, jednak również staję na stanowisku, żeby pieniążki, które miałyby być przeznaczone na wykup kamienicy przeznaczyć na przeprowadzenie remontu posiadłości przy Michelsona - mówiła radna Pułkownik.
Radny Mikołajczak zabierając ponownie głos nawiązał do kolejnego projektu uchwały mówiącego o zakupie nieruchomości zabudowanej znajdującej się przy ul. Powstania Wielkopolskiego w Strzelnie. Nieruchomość zabudowana stanowi własność Poznachowski Immobiliem Spółka z o. o. Wynegocjowana cena nabycia tej nieruchomości wynosi 210 tys. zł. Po ewentualnym nabyciu nieruchomość przeznaczona by została na potrzeby poszerzenia sąsiadującego z nieruchomością gimnazjum. Radny Marian Mikołajczak twierdził, że nie ulega wątpliwości, że grunt, który się tam znajduje bardzo przydałby się gimnazjum i stanowiłoby dopełnienie całego obiektu.
- Rozumiemy to, tylko z drugiej strony uważamy, że w tej chwili nie stać nas na zakup - mówił radny. Zaproponował natomiast w imieniu komisji budżetowej i finansów, aby całe 500 tys. ( z kamienicy przy Szkolnej i nieruchomości przy Powstania Wlkp. przyp. mal) włożyć w remont kamienicy przy ul. Michelsona, co zdaniem radnych tej komisji pozwoli ten obiekt doprowadzić do dobrego stanu i niewiele będzie brakować, żeby tam 14 rodzin mogło zamieszkać.
- Musimy bardzo uważać na nasze wydatki. Nie mnożyć wydatków, które nie są do końca takie konieczne, ponieważ sytuacja finansowa gminy jest trudna i myślę, że wszyscy sobie z tego zdają sprawę. Ona będzie jeszcze trudniejsza, kiedy przyjdzie nam spłacać kolejne kredyty, których zaciągnięcie będzie konieczne oraz tych, które już zostały zaciągnięte. Powinniśmy tutaj pójść w przeciwnym kierunku, czyli szukać oszczędności, a nie mnożyć mało rozsądne naszym zdaniem rozwiązania - tłumaczył radny Mikołajczak.
RADNI PRZECIWNI
Burmistrz Ewaryst Matczak w rozmowie z naszym reporterem twierdził, że gmina ma pieniądze na remont kamienicy przy Michelsona, tylko cały czas walczy z procedurą.
- Jest to budynek bardzo stary, musieliśmy przeprowadzić ekspertyzę budowlaną, przeciwpożarową i teraz na podstawie tych ekspertyz wykonywany jest projekt. Musieliśmy także pisać do Ministerstwa Infrastruktury o zstępstwo, gdyż w tej kamienicy są za wąskie schody i taka zgodę otrzymaliśmy. Z tymi procedurami walczymy już trzy lata. Myślę, że projekt lada dzień będzie gotowy i będziemy mogli przystąpić do jego realizacji - powiedział burmistrz Matczak.
Jego też zdaniem może się okazać, że z ul. Szkolnej za klika miesięcy będzie trzeba wyprowadzić lokatorów, bo nie będą w stanie płacić tak wysokiego czynszu jaki może im narzucić właściciel kamienicy. Na pytanie reportera czy jest taka możliwość, że po wyremontowaniu kamienicy przy ul. Michelsona przenieść tam lokatorów ze Szkolnej burmistrz odpowiedział, że jest taka możliwość.
- Z tym, że tam może powstać 14 mieszkań, a wówczas 7 z nich będzie już zablokowane przez mieszkańców Szkolnej. Potrzeb mieszkaniowych mamy dużo, obecnie jest ponad 90 rodzin na liście i prawie druga taka liczba jeszcze na listę nie jest wciągnięta. W sumie potrzebujemy w gminie około 150 mieszkań - powiedział burmistrz Matczak.
Ostatecznie radni nie podjęli uchwały w sprawie nabycia kamienicy przy ul. Szkolnej (4 radnych było za i 9 przeciw) oraz nieruchomości zabudowanej przy ul. Powstania Wlkp.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1029 (44/2011)
Komentarz
Lepiej wyremontować kamienicę
Mieszkańcy wybierają burmistrzów, aby ci reprezentowali ich interesy. Nie zależy im na tym, żeby burmistrz zarabiał 10 tys., jeździł wypasioną furą, czy pięknie wyglądał. Im chodzi o to, żeby zawsze występował w ich interesie. Aby zawsze mogli na niego liczyć i wiedzieli, że podejmując ważne dla miasta i gminy decyzje, będzie uwzględniał także ich głosy. Nie ulega wątpliwości, że burmistrz Matczak jest człowiekiem, który zna potrzeby ludzi, a przede wszystkim potrafi z nimi rozmawiać i słuchać. O każdej porze dnia i nocy służy pomocą wszystkim mieszkańcom miasta i gminy niezależnie od tego do jakiej opcji politycznej należą. Pokazał to wielokrotnie.
Jednak nie zawsze jak zdołałam już zauważyć jego działania są racjonalne. Często bowiem dzieje się tak, że pomimo świecącej pustkami gminnej kasy podejmuje kolejne niosące spore wydatki budżetowe wyzwania.
Takim przykładem może być zakup kamienicy przy ul. Szkolnej. Gmina zakupiła już trzy lata temu inną kamienicę mieszczącą się przy ul. Michelsona. Na dzień dzisiejszy nie oddano tam żadnego mieszkania, a pieniądze zarezerwowane na ten cel w budżecie zawsze były przekładane na inne potrzebne inwestycje. Teraz burmistrz chce kupić kolejną kamienicę. Nie ma co tutaj ukrywać ruderę. Rozumiem, że chce uchronić mieszkających tam lokatorów od drastycznej podwyżki czynszu przez właściciela, ale przy okazji nie patrzy jakie ma przy tym możliwości finansowe. Czy gmina będzie w stanie kupić kamienicę i jeszcze ją później utrzymywać.
Moim zdaniem rację w tym przypadku mają radni, którzy twierdzą, że lepiej pieniądze na ewentualne kupno kamienicy przeznaczyć na remont nieruchomości przy ul. Michelsona, która da gminie aż 14 mieszkań.
Uważam za wielce niesprawiedliwe tłumaczenie burmistrza Matczaka lokatorom, że on chce kupić kamienicę, tylko radni mu to blokują. Nic bardziej mylnego. Radni, którzy zagłosowali przeciw kupnu kamienicy myślą racjonalnie i całe szczęście, że w gminie są tacy ludzie, którzy trzymają rękę na pulsie i swoim działaniem nie doprowadzają do jeszcze większego zadłużenia gminy.
Strzelnu potrzeba w samorządzie ludzi z wyobraźnią i odwagą do wprowadzania czegoś nowego. Niestety z przykrością stwierdzam, że u burmistrza takiej inicjatywy brak, bo najlepiej jest tylko kupować kolejne zniszczone kamienice, remontować, a potem administrować i rozdawać czekając na wdzięczność obdarowanych.
Burmistrz w trosce o swój wizerunek zrobi wszystko. Martwi się, co powiedzą ludzie. Zarówno burmistrz, jak i część radnych podnosząca rękę za kupnem kamienicy nie zastanowili się jakie mogą być tego konsekwencje finansowe, co się stanie, gdy gmina nie będzie w stanie udźwignąć i tak wielkiego już zadłużenia. W dodatku kupno zamieszkałej kamienicy nie przysporzy gminie wolnych mieszkań, kolejka oczekujących na mieszkania nie zmniejszy się. Matematyka jest prosta. Przeznaczając pieniądze na remont kamienicy przy ul. Michelsona gmina zyska 14 mieszkań, nawet, gdyby trzeba było kiedyś przenieść tam lokatorów ze Szkolnej, to w zasobach gminnych pozostanie jeszcze 7 wolnych mieszkań.
Takie działanie jest bardziej rozsądne i nie naraża gminy na niepotrzebne, kolejne straty.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1029 (44/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze