Reklama

Nie musi być co do złotówki

Dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz miał duże problemy, by przypomnieć sobie, ile kosztowało firmę, którą zarządza od 1 lipca 2013 r. przygotowanie dokumentów koncepcji architektonicznej oraz biznesplanu

    fot. Joanna Świetnicka

Dyrektor, Michał Ogrodowicz, SPZOZ Mogilno, koncepcja architektoniczna
     Nie musi być co do złotówki
     Przez 10 minut radny Zowczak usiłował wydostać od dyrektora Ogrodowicza kwoty, jakie ten zapłacił firmom za opracowanie dwóch dokumentów: koncepcji architektonicznej oraz biznesplanu. Dyrektor nie mógł sobie przypomnieć, w końcu podał kwotę 30.000 zł - 35.000 zł. Innymi informacjami na piśmie i to od... dyrektora Ogrodowicza dysponował radny Szarzyński. Te kwoty to 49.200 zł. Dyrektor nie mógł sobie także przypomnieć, ile wydał na wizualizację projektu związanego z nowym logo SPZOZ.

     MNIEJ WIĘCEJ, ORIENTACYJNIE
     Radny Przemysław Zowczak pytał na sesji 28 marca o koszty dwóch dokumentów, których opracowanie zamówił w 2013 r. nowy dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz. Pierwszy to koncepcja architektoniczna dotycząca rozbudowy, przebudowy oraz budowy szpitali w Mogilnie i Strzelnie. Koncepcja - przypomnijmy - na podstawie której dyrektor Ogrodowicz wystąpił do mogileńskiego ratusza i otrzymał już warunki zabudowy. Teraz, gdy Zarządu Powiatu stawia na dzierżawę operatorską koncepcja architektoniczna nie będzie wykorzystana. Miała ona sens przy forsowaniu przez Zarząd Powiatu modelu funkcjonowania SPZOZ-u jako szpitala samorządowego. Przy dzierżawie operatorskiej, na którą dziś stawia Zarząd Powiatu, nie planuje się już rozbudowy szpitala w Mogilnie - co najwyżej jego nadbudowę. Analogicznie do dnia dzisiejszego dyrektor Ogrodowicz nie wystąpił do ratusza w Strzelnie, by uzyskać takie same warunki zabudowy jak w Mogilnie, ale dla przebudowy szpitala strzeleńskiego.
     Drugi dokument to opracowany biznesplan, którego ostateczna wersja datowana jest na grudzień ubiegłego roku. Biznesplan został odrzucony przez Zarząd Powiatu oraz negatywnie zaopiniowany przez Radę Społeczną SPZOZ w Mogilnie. Członkom Zarządu nie spodobało się głównie to, że dyrektor Ogrodowicz chciał zwalniać pracowników SPZOZ oraz likwidować Wiejskie Ośrodki Zdrowia w Markowicach, Gębicach i Wylatowie.
     - Czy w tej mizerii finansowej, w jakiej jest SPZOZ, co bardzo jednoznacznie pan wykazał w biznesplanie, przeznaczanie publicznych pieniędzy na jakieś tego typu rzeczy - zakładam, że to pan zamawiał i pan płacił - nie jest co najmniej lekkomyślne - pytał radny Zowczak.
     Oczekiwał od dyrektora podania precyzyjnych dwóch kwot, ile te dokumenty kosztowały budżet SPZOZ.
     - Dokładnej kwoty w tej chwili nie podam, sprawdzę i przekażę taką informację - tłumaczył się dyrektor Ogrodowicz.
Zowczak prosił w takim razie o podanie kwoty przybliżonej, skoro radni mają głosować nad sprawozdaniem finansowym SPZOZ za ubiegły rok. - Rozumiem, że to nie musi być co do złotówki, dziesięciu, stu czy nawet do tysiąca zł. No, jaki to był rząd wielkości. Bo zostały wydane pieniądze publiczne na rzeczy, które służyły przede wszystkim albo do wpływania na radnych, albo legitymizacji pewnych działań ze strony Zarządu Powiatu. Materiały, za które zapłacono nie zostały wykorzystane w tym celu, w jakim te materiały zostały zamówione. W moim odczuciu mówimy tutaj o braku gospodarności - twierdził Przemysław Zowczak.
     Dyrektor Ogrodowicz zamiast podać kwoty tłumaczył, że to Zarząd Powiatu postawił przed nim jako przed dyrektorem SPZOZ kilka zadań, jak: opracowanie planu inwestycyjnego i planu naprawczego siłą rzeczy również.
     - Te pieniądze nie zostały wydane bez sensu. Ja osobiście uważam, że koncepcja architektoniczna oraz biznesplan to nie jest sprawa zamknięta. Zawsze istnieje możliwość taka, że wrócimy do tej koncepcji - mówił dyrektor Ogrodowicz wbrew aktualnie obowiązującej linii politycznej rządzących powiatem.
Radny Zowczak nadal uparcie prosił dyrektora o podanie kwoty, jaka poszła z publicznych pieniędzy na te dokumenty: - Bez względu na to co pan uważa o tym, to ja naprawdę nie widzę, żeby te dokumenty zostały do dzisiaj wykorzystane w taki sposób, który był założony przy ich opracowaniu.
     Przy okazji radny Zowczak przypomniał, że to nie pierwszy taki wydatek pieniędzy publicznych w ostatnich latach. Mówił o kwocie 50.000 zł na audyt SPZOZ. - Kierunek, który został tam nakreślony (rozbudowa i modernizacja szpitala w Strzelnie, przyp. mah) nie został zrealizowany - mówił radny.
- Kwoty za zlecenie obydwu opracowań były porównywalne. Można by było powiedzieć, że tyle samo kosztowały. Czyli w ramach tej kwoty, którą podałem 30.000 zł - 35.000 zł można podzielić na pół - wydusił z siebie w końcu dyrektor Ogrodowicz.
     Radny Zowczak dopytywał: - Żebyśmy byli precyzyjni, czyli rozumiem, że obydwa dokumenty zamykały się kwotą rzędu 30.000 zł - 35.000 zł. Dyrektor Ogrodowicz potwierdził.
     INNY RZĄD WIELKOŚCI
     W tym momencie niespodziewanie radny Krzysztof Szarzyński ujawnił, że jest w posiadaniu dokładnej informacji, o którą pyta radny Zowczak. Otrzymał ją na piśmie od dyrektora Ogrodowicza.
     Z tej informacji wynikało, że koszty wykonania diagnozy stanu obecnego, strategii oraz biznesplanu to kwota - 30.750 zł. Natomiast opracowanie studialne koncepcji architektonicznej rozbudowy szpitala w Mogilnie i przebudowy szpitala w Strzelnie - to kwota 18.450 zł.
Czyli te dwa dokumenty kosztowały budżet SPZOZ 49.200 zł.
     Radny Szarzyński mówił o jeszcze innych kwotach, ale dotyczyły one już wydatków sprzed lat.
     - Jestem zdruzgotany, panie dyrektorze. Absolutnie mija się pan z prawdą podając rząd wielkości. Zostaliśmy wszyscy wprowadzeni w błąd - zareagował radny Zowczak.
     NOWE LOGO
     SPZOZ w Mogilnie ma także nowe logo o nazwie SPZOZ w Mogilnie Centrum Medyczne.
     Jak tłumaczył dyrektor Ogrodowicz radnym powiatowym, to SPZOZ zlecił opracowanie całej wizualizacji projektu związanego z logo. Dotyczy to m.in. papieru firmowego, teczek, dokumentów potrzebnych w rejestracjach, elementów ubioru identyfikujących pracowników szpitala, strony internetowej.
     Gdy radny Zowczak spytał, ile to kosztowało, znowu usłyszał: - Żeby podać kwotę musiałbym sprawdzić. Przyciśnięty do muru przez radnego, dyrektor wydusił, że kosztowało to: - W granicach 10.000 zł.
     Dzień wcześniej, 27 marca podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, członek zespołu przy burmistrzu Strzelna w sprawie utrzymania status quo szpitala w Strzelnie Marian Przybylski zwrócił uwagę dyrektorowi Ogrodowiczowi, że nie było w związku z logo żadnych zmian w statucie SPZOZ.
     - Zmiana nazwy, to, że pojawiło się nowy logo i inna kolorystyka. To, że tam jest określenie Centrum Medyczne, nie stanowi to zmiany nazwy SPZOZ. To jest po prostu marka, tak jak jeden producent produkuje napoje pod różnymi markami i kolorami - tłumaczył dyrektor Ogrodowicz.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1155 (14/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości