Reklama

Nie zauważyli opozycji, opozycja to uszanowała

Mogilno, zdrowie, SP ZOZ, rada społeczna
     Nie zauważyli opozycji, opozycja to uszanowała
     W Radzie Społecznej SP ZOZ nie znalazło się ani jedno miejsce dla radnych powiatowych z PO. - To jest papierek lakmusowy waszych intencji i zamierzeń - mówił do koalicji PSL/SLD radny Zowczak. - Żeby to nie było tak, że po tej naszej propozycji, Platforma Obywatelska mówi tak: „Dobra puśćmy ich, bo to jest ciężki temat. My zyskamy politycznie, będziemy stać z boku, a oni niech się martwią - przestrzegał starosta Barczak.

SKŁAD RADY SPOŁECZNEJ
SP ZOZ MOGILNO

Rada Społeczna liczy 10 osób. W jej skład weszli: przewodniczący, starosta Tomasz Barczak z PSL i członkowie - burmistrz Mogilna Leszek Duszyński z PO, burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak z PSL, wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski (popierany przez PO), wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski (popierany przez PPP), przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki z PSL, szef komisji oświaty Rady Powiatu Krzysztof Mleczko z PSL, członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka z PSL, radny powiatowy Andrzej Siwek z SLD i wskazany przez wojewodę Michał Jasiński. (mah) Członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka z Mokrego trzy razy w trakcie sesji dementował sugestię, jakoby wpływ na jego decyzje miał artykuł w „Pałukach”
      fot. Joanna Świetnicka

     OPOZYCJA WYCIĘTA
     Dotychczas Rada Społeczna SP ZOZ Mogilno liczyła 15 osób. Na sesji powiatowej 29 września radni zdecydowali o zmniejszeniu liczby członków na nową 4-letnią kadencję do 10. Uzasadniano to tym, że mniejszy skład będzie bardziej mobilny a prace rady będą przebiegały bardziej sprawnie. Dotychczas były duże problemy z zebraniem quorum.
     Zarząd Powiatu zaproponował nowy skład Rady Społecznej i przygotował na sesję 27 października projekt uchwały. W jej składzie (patrz ramka), znaleźli się wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu mogileńskiego, przedstawiciel wojewody oraz przedstawiciele Rady Powiatu. Zarząd zaproponował do składu rady aż 5 radnych z 9-osobowej koalicji PSL/SLD. Klub radnych Platformy Obywatelskiej liczący 8 osób nie miał w propozycji Zarządu Powiatu żadnego przedstawiciela. Pisaliśmy o tym w Pałukach 20 października, w artykule Rada Społeczna bez radnych opozycji.
     WEDŁUG PARYTETU
     Już na sesji 27 października członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka tłumaczył, że skład rady konstruowany był tak, aby znaleźli się w niej według parytetu przedstawiciele wszystkich gmin powiatu mogileńskiego i nie było jego zdaniem w tym żadnej polityki. Weszło do niej po dwóch przedstawicieli Dąbrowy, Strzelna i Jezior Wielkich oraz 4 przedstawicieli Mogilna. Z 5 radnych byli to tylko radni PSL lub SLD. Dodał, że na czwartkowej komisji oświaty 20 października radny Bartosz Nowacki zwrócił uwagę na brak przedstawicieli klubu radnych PO w składzie Rady Społecznej. Wiesław Gałązka zdecydował się ustąpić miejsca w radzie Platformie. Zaznaczył jednak, by zachować parytet i by na jego miejsce wszedł ktoś z radnych z gminy Dąbrowa. W tej gminie PO ma swoich 2 radnych.
     BIŁ SIĘ W PIERSI
     Inne zdanie na temat intencji takiej decyzji Wiesława Gałązki miał radny PO Przemysław Zowczak: - Ja sądzę, że wypowiedź kolegi Wiesia została spowodowana artykułem w „Pałukach”. Gazeta ukazała się tego samego dnia, w którym było posiedzenie komisji oświaty. Radny Zowczak mówił w kierunku Zarządu Powiatu i koalicji PSL/SLD: - Ta lista, którą państwo przygotowaliście jest dla mnie takim papierkiem lakmusowym państwa intencji i zamierzeń. Radny PO zwrócił uwagę, że nowy skład Rady Społecznej nie był przecież przygotowywany na kolanie, a członkowie Zarządu Powiatu to doświadczeni samorządowcy i wiedzieli doskonale co robią przygotowując taki a nie inny skład. - Państwo sami pokazujecie, że nie interesują was nasze pomysły i pokazujecie nam, że powinniśmy pełnić funkcję czysto sanitarną - mówił w kierunku rządzącej koalicji.
     Wiesław Gałązka zdradził, że nie czyta gazet do południa, bo nie ma na to czasu. Trzy razy podczas długiej wypowiedzi dementował to, jakoby wpływ na jego decyzje miał artykuł z Pałuk.
     - Nie zawsze popieram zdanie, stanowisko redaktora Holaka i w związku z tym tekst zamieszczony nie był dla mnie jakąkolwiek przyczyną takiej postawy. Panie radny, proszę mnie nie posądzać o to, iż jestem bezmyślnym zupełnie człowiekiem, radnym, który korzysta z cudzych sugestii - mówił.
     Na chwilę oderwał się od Pałuk i tłumaczył, że przy konstruowaniu Rady Społecznej nie było realizowanego żadnego projektu politycznego.
     Zaraz potem przekonywał: - Proszę mi nie zarzucać, że ja tam uległem sugestii w jakimś tam artykule.
Mówił o tym, że to wystąpienie radnego Bartosza Nowackiego spowodowało, iż jego reakcja była taka spontaniczna i zaraz po raz trzeci dodał: - Dementuję raz jeszcze, że moja decyzja była uwarunkowana czytaniem artykułu (...) Przecież jestem rozumnym człowiekiem - tak mi się wydaje - i nie podejmowałbym decyzji wbrew sobie.
     JAK TO BYŁO
     Starosta Tomasz Barczak był zdziwiony tym, że wokół powstawania Rady Społecznej SP ZOZ jest tyle polityki. Mówił, że ideą zmniejszenia liczby członków RS do 10 była lepsza jej organizacja pracy. Zwracał uwagę, że w składzie Rady Społecznej są przecież członkowie PO (burmistrz Leszek Duszyński, przyp. mah).
     - Zróbmy to, że ponad podziałami zreformujemy służbę zdrowia w powiecie mogileńskim. To jest główne zadanie Rady Społecznej - apelował starosta do opozycji z PO. - A, że napisano coś tam. To mówiąc szczerze nie było mnie. Wróciłem dopiero wczoraj w nocy. Ja też nie wiedziałem, że napisano artykuł w „Pałukach”. Artykuł jakiś tam. Przypomniał w tym momencie radnemu Zowczakowi, jak to było z czytaniem Pałuk, gdy ten był wicestarostą (lata 2002-2010): - Kolega Przemek wie dokładnie, jak to było z „Pałukami”. Sekretarz starostwa albo wicestarosta referował każdorazowo, co napisano w gazecie.
     Tomasz Barczak prosił opozycję z PO o współpracę, a nie uprawianie polityki. - Nie idźcie tą ścieżką - apelował.
Przewodniczący komisji edukacji i zdrowia Krzysztof Mleczko namawiał opozycję z PO o więcej wstrzemięźliwości w wypowiadanych sądach, bo z każdego tematu można zrobić bęben polityczny i w niego walić. - Bo jak zaczniemy przypominać sobie różne rzeczy, to ciekaw jestem, jak będzie huczeć w naszych pięknych dobrych gazetach - przestrzegał radnych PO.
     GROMADZIĆ KAPITAŁ
     Przemysław Zowczak uważał, że wokół koniecznej reformy SP ZOZ Mogilno, starosta, Zarząd Powiatu i koalicja PSL/SLD powinna zabiegać nie tylko o kapitał finansowy, ale także o kapitał polityczny, by przeprowadzić tę trudną reformę. - Dlatego też dziwi mnie wycięcie ze składu Rady Społecznej przedstawicieli Klubu Radnych PO - mówił radny.
     Zdanie o kapitale politycznym zdenerwowało starostę Barczaka. Wyszedł na mównicę i stwierdził: - Nie wiem co powiedzieć, ale muszę powiedzieć. Żeby to nie było tak, że po tej naszej propozycji, Platforma Obywatelska mówi tak „Dobra puśćmy ich, bo to jest ciężki temat. My zyskamy politycznie, będziemy stać z boku, a oni niech się martwią”.
     Ostatecznie Klub Radnych PO nie zaproponował do składu Rady Społecznej swojego przedstawiciela. Radny Zowczak po krótkim zebraniu klubu w przerwie obrad oznajmił, że PO szanuje decyzję Zarządu Powiatu, który dla nich nie widział miejsca w radzie społecznej SP ZOZ. Za składem RS podanym przez nas w ramce głosowało 9 radnych koalicji PSL/SLD. Cały klub PO wstrzymał się od głosu, nikt nie był przeciw.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1029 (44/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości