Jarosław Jatczak proponuje, aby burmistrz Dereziński zrezygnował ze stanowiska i poddał się demokratycznej weryfikacji swoich działań
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, Jarosław Jatczak, burmistrz, Dereziński, wniosek, referendum, Rada Miejska
Niech burmistrz Dereziński ustąpi
W razie odmowy rozpatruje możliwość przegłosowania wniosku o referendum przez Radę Miejską w Trzemesznie lub też zainicjowanie referendum w tej sprawie przez mieszkańców gminy.
NIE MA KWESTII GIMNAZJUM
W związku z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi trzemeszeńskich szkół Jarosław Jatczak napisał list otwarty do burmistrza Krzysztofa Derezińskiego i mieszkańców gminy Trzemeszno. Skrytykował w nim fakt dogadania się władz powiatu z burmistrzem Derezińskim w sprawie przyszłości szkół i nazywanie tego kompromisem. Jak skomentował, burmistrz przyjął przecież warunki powiatu. Jarosław Jatczak podkreślił, że od dłuższego czasu twierdził, iż w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe przeniesienie gimnazjum pod inny adres, bo musiałoby to być poprzedzone zmianą aktu założycielskiego oraz procedurą likwidacyjną wynikającą z ustawy o systemie oświaty, obejmującą miedzy innymi zawiadomieniem rodziców co najmniej na 6 miesięcy przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego czyli do końca lutego. Według Jarosława Jatczaka nie było więc i nie ma kwestii siedziby gimnazjum na następny rok szkolny.
BURMISTRZ NIE ODBIERA
W swoim liście komentuje, że przesadą jest czynienie z niego i zespołu roboczego, winnego nieudolności burmistrza. Poinformował, że ponieważ burmistrz Dereziński od początku marca nie miał czasu spotykać się z zespołem, przekazywać mu swoich sugestii czy oczekiwań, to zespół realizował koncepcje i założenia, które wynikały z uchwały Rady Miejskiej z 10 stycznia 2013 r. To samo miało dotyczyć jego działań jako pełnomocnika. Jarosław Jatczak ujawnił, że od końca kwietnia do 3 lipca dzwonił do burmistrza i wysyłał SMS-y z prośbą o kontakt ponad 70 razy, a udało mu się porozmawiać z Krzysztofem Derezińskim tylko 4 razy, w tym ostatni raz 11 czerwca.
Skrytykował także dezawuowanie przez burmistrza dotychczasowych działań rodziców, nauczycieli, uczniów i absolwentów w sprawie szkół.
NIECH BĘDĄ WYBORY
Jarosław Jatczak zaproponował, aby burmistrz Dereziński poddał się demokratycznej weryfikacji swoich działań i zrezygnował z funkcji burmistrza, aby następnie wystartować w ponownych wyborach.
Przypomniał jednocześnie, że jeśli burmistrz się na to nie zdecyduje, to Rada Miejska może na wniosek 4 radnych przegłosować wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie jego odwołania a do przyjęcia takiego wniosku przez Radę potrzebne będzie oddanie przez radnych w głosowaniu imiennym 9 głosów za. Jeśli zaś Rada Miejska nie zdecydowałaby się takiego wniosku przegłosować, wówczas pozostanie tylko zainicjowanie referendum w sprawie odwołania burmistrza przez mieszkańców gminy. Zapewnił także, iż sam nie ma zamiaru kandydować na stanowisko burmistrza, a jego zaangażowanie nie jest powodowane tym, aby sobie lub komukolwiek z rodziny cokolwiek załatwić.
WALCZĄ O REFERENDUM
- Zważywszy na wydarzenia ostatnich dni oraz działania podejmowane przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego, chciałbym wyraźnie potwierdzić, że nie wpłynęły one na naszą decyzję o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Rady Powiatu Gnieźnieńskiego. Obecnie prowadzimy prace przygotowawcze do formalnego zgłoszenia zamiaru zorganizowania referendum, co nastąpi w pierwszych dniach sierpnia. Wynika to z tego, że od zgłoszenia rozpocznie bieg 60-dniowy termin na zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum, a nie chcielibyśmy, aby przypadał on wyłącznie na okres wakacyjno-urlopowy. Dziękujemy także za dotychczasowe deklaracje poparcia i wolę aktywnego zaangażowania się w działania referendalne, które zresztą otrzymujemy nie tylko od mieszkańców naszej gminy, ale całego powiatu gnieźnieńskiego - napisał Jarosław Jatczak w swoim liście do mieszkańców.
BURMISTRZ O USTĄPIENIU
Burmistrz Dereziński powiedział nam, że już raz został wybrany na kadencję i później przeszedł demokratyczną weryfikację i ponownie został wybrany na burmistrza. Jak zaznaczył, jedna osoba nie przekona go do tego, aby sam teraz zrezygnował z funkcji burmistrza i pracy, w którą włożył dużo wysiłku i zdrowia. Jak dodał, niedługo skończy się kadencja i wtedy mieszkańcy będą mogli w demokratyczny sposób zweryfikować jego pracę. - Ten apel pozostawię więc bez echa - zapowiada Krzysztof Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1117 (28/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze