Reklama

Nowy kierunek prywatyzacji - oddać SPZOZ pracownikom

SPZOZ, akcja, prywatyzacja, Wiesław Gałązka, Przemysław Zowczak
     Nowy kierunek prywatyzacji - oddać SPZOZ pracownikom
    Całą winę za niepowodzenie dotychczasowej akcji prywatyzacyjnej w SPZOZ członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka usiłuje zrzucić na lidera opozycji, radnego Przemysława Zowczaka. - Przemek chciałeś przeszkadzać i przeszkadzasz - wypalił Wiesław Gałązka podczas komisji zdrowia.

     SZUMU NIE WIDZI
     Artykuł o szykowanym przez Weteranów Pracy referendum na terenie gminy Strzelno w sprawie przekształceń w SPZOZ Mogilno odbił się także echem podczas komisji zdrowia Rady Powiatu 25 stycznia. Przypomnijmy, że zebrano około 1.200 podpisów, które maja zostać złożone do burmistrza Strzelna. O tym, co się dzieje wokół referendum pytał radny PO Przemysław Zowczak: - Bo jest sporo szumu, „Pomorska”, „Pałuki” pisały.
     Prowadzący komisję radny PSL ze Strzelna Krzysztof Mleczko tłumaczył: - Jeszcze „Pałuk” nie widziałem, tak, że nie widzę szumu. A „Pomorska” to nie wiem czy pisała. - My w ogóle nic nie wiemy - zapewniał starosta Tomasz Barczak. Jego zastępca z SLD Tadeusz Szymański dodał: - Pytaliśmy burmistrza Strzelna. Mówił, że nic nie wie o żadnym referendum.
     Radny Zowczak dziwił się, bo z jego informacji wynikało, że referendum organizuje bardzo bliskie otoczenie burmistrza Ewarysta Matczaka. Szymański tłumaczył: - Pytam człowieka przez telefon, czy chciałby nam coś powiedzieć w sprawie referendum. On powiedział, że nic nie wie. I za chwilę się poprawił i już nie mówił on: - Pan burmistrz powiedział, że jak będzie coś wiedział to nas powiadomi. Czekamy.
     Radny Mleczko ironizował o otoczeniu burmistrza Matczaka: - Przepraszam, małżonka organizuje referendum? I dodał: - Jeżeli jakaś organizacja to robi, bo najprawdopodobniej chodzi o organizację emerytów i rencistów.
     - Kolega się dobrze domyśla - mówił Zowczak - No kolega bardzo często z nimi na konferencjach prasowych występował.
     - Ale to było jakieś dwa lata temu, kolego - mówił Mleczko - Ostatnio nie zapraszali mnie na konferencje albo nie ma konferencji.
     Głos z sali o obecnym zachowaniu radnego Mleczko w stosunku do Weteranów Pracy: - Się wkurzył, że mu podwyższyli wiek emerytalny i przestał z nimi kombinować.
     STAROSTA SZUKA INNYCH FORM
     Radny Zowczak pytał starostę Barczaka, jakie jest jego stanowisko i Zarządu Powiatu, w sprawie dalszych losów SPZOZ Mogilno: - Jakie macie państwo podejście do powstania spółki pracowniczej?
     - Podejście mamy takie, że jeżeli chcieliby brać, proszę bardzo - tłumaczył starosta Barczak.
     Członek zarządu Wiesław Gałązka z PSL przypomniał jednak, jaka była wcześniej na sesji reakcja pracowników na taki pomysł, że: - Są za biedni, są nieuposażeni, nie są majętni, żeby w tym momencie brać się za tak poważną rzecz.
     Krzysztof Mleczko powrócił do listopadowego nieudanego głosowania w sprawie prywatyzacji SPZOZ. - To była pierwsza próba podejścia pod prywatyzację, czy nazwijmy to bardziej ładnie, komercjalizację. Jak zwał, to zwał - mówił radny Mleczko. Dodał, że może zabrakło wtedy zaznajomienia się z już działającymi po przekształceniach jednostkami służby zdrowia.
     Zupełnie inaczej patrzył na to radny Zowczak. Jego zdaniem: - Zasadniczym problemem u nas było to, że nie mieliśmy jako radni informacji o tym, co zamierzamy, dlaczego to a nie coś innego i nikt nas nie próbował przekonać do swoich racji, że to się opłaci, że to jest najbardziej optymalnym i racjonalnym rozwiązaniem.
     Wicestarosta Szymański nie zgadzał się z tymi słowami. Przypomniał, że podczas rozmów z firmami, które chciały wejść do SPZOZ, tam gdzie była podpisana przez nich karta lojalności, musieli dochować tajemnicy i nie ujawniać swoich rozmówców. Sytuacja jest taka, iż do dziś radni powiatowi i opinia publiczna nie wiedzą, z jakimi firmami starosta Tomasz Barczak prowadził rozmowy w sprawie prywatyzacji SPZOZ.
     - Ja już z tymi firmami, które chciały 100% udziałów nie rozmawiam. Ja teraz szukam innej formy przekształcenia SPZOZ - wskazywał drogę starosta Barczak. Zapewniał, że szuka innych form i wierzy, że tym razem radni wyrażą zgodę na przekształcenie SPZOZ. Mówił, że po spotkaniu z pracownikami padały takie głosy, że może oni by sami to poprowadzili. - Dlatego teraz o tym myślimy - przekonywał Barczak.
     WINNY ZOWCZAK
     W tym momencie radny Gałązka całą winę za niepowodzenie starosty Tomasza Barczaka i Zarządu Powiatu w głosowaniu nad przekształceniami w SPZOZ usiłował zrzucić na radnego Zowczaka.
     - Przemek chciałeś przeszkadzać i przeszkadzasz - wypalił Wiesław Gałązka.
     Radny Zowczak oburzony mówił: - Słucham? Absolutnie nie spodziewałem się, że usłyszę z twoich ust, że ja chciałem przeszkadzać.
     - To nie jest takie eleganckie zainteresowanie się problemem. No w tej chwili to robisz, nie potrafisz podejść z taką miłością do tematu, tylko jesteś drobiazgowy, małostkowy, chwytasz za słówka, zwłaszcza starostę - kontynuował atak radny Gałązka.
     Przewodniczący Mleczko usiłował przerwać tę wymianę ciosów. Starosta Barczak do siebie mówił: - Ojejku, ojejku.
     Radny Zowczak uważał, że można go przekonać także w sprawie służby zdrowia, ale jeżeli obie strony będą rozmawiały o argumentach, a jeżeli będzie mowa tylko o zaufaniu - to nie.
     - Przemek nie wiem, czy ktokolwiek jest w stanie ciebie przekonać. Nie wchodzisz z sercem w temat. Z tobą rozmowa powinna być w pół zdania, ponieważ znasz doskonale wszystko - mówił radny Gałązka.
     Wymianę ciosów ostatecznie przerwał radny Mleczko: - Panowie, po co się denerwujemy, nakręcamy, adrenalina rośnie, bez sensu.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1094 (5/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości