Strzelno, burmistrz Ewaryst Matczak, mieszkania, sesja, radni, sprzedaż
Obiecywał sprzedaż mieszkań, nie sprzedaje
- Wiele osób czuje się oszukanych, bo się im obiecywało, że się do sprzedaży doprowadzi, a zostało to wszystko zawieszone w próżni. Za moment wszyscy, jak tutaj siedzimy, z podatków zapłacimy za remonty tych budynków - przestrzegał radny Zowczak.
Wielokrotnie podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie radni monitowali u burmistrza Ewarysta Matczaka o przyspieszenie sprzedaży mieszkań komunalnych. Sprawę wykupu mieszkań komunalnych wielokrotnie w 2011 r. poruszała na sesjach radna Dorota Repulak. W maju 2011 r. złożyła wniosek 13 radnych w tej sprawie. W marcu 2012 r. radni przyjęli projekt uchwały. Tym samym zaczęły obowiązywać 3 stawki procentowych bonifikat od ceny mieszkań oraz warunki jej udzielania (patrz ramka). Burmistrz Ewaryst Matczak w 2012 r. mówił, że gmina chce sprzedawać mieszkania, tylko przygotowanie procedur sprzedaży - jak tłumaczył - jest bardzo skomplikowane.
Na dzień dzisiejszy w gminie Strzelno znajduje się 121 budynków komunalnych, a w nich ponad 600 lokali.
Sprawę możliwości wykupu mieszkań komunalnych poruszył na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 8 maja radny powiatowy Przemysław Zowczak. - Od wielu lat obiecywał pan kwestię sprzedaży mieszkań komunalnych. Chodzi np. o Bronisław, czy Strzelno. Te budynki są często w coraz gorszym stanie technicznym. Ludzie wcześniej zgłosili chęć ich wykupienia, a dzisiaj płacą czynsze. W tych czynszach jest też płacony tzw. fundusz remontowy i tam po prostu nic się nie dzieje. Wiem, że w części tych budynków, czy mieszkań była przeprowadzana wycena, a teraz ta wycena jest nic nie warta, bo minęły już miesiące, czy lata od momentu jej wykonania. Ta sprawa nie jest rozwiązana - apelował radny Zowczak.
Burmistrz Matczak ponownie powtórzył słowa sprzed dwóch lat, że sprzedaż mieszkań komunalnych nie jest prostą sprawą. Tłumaczył, że gmina ma ponad 600 lokali mieszkalnych, ale rodzin oczekujących za mieszkaniami jest ponad 100. - Sprzedajemy za 20% wartości mieszkania, a wybudowanie nowych mieszkań to jest koszt około 3.000 zł za 1m2. Jeżeli się pozbędziemy tych wszystkich mieszkań, tam gdzie ludzie płacą, to z naszych podatków musimy dołożyć do utrzymania pozostałych mieszkańców, bo część mieszkańców za mieszkania nie płaci. Trzeba by ich wyprowadzić do innych mieszkań, albo zapewnić im schronisko. Polityka mieszkaniowa to też nie jest taka prosta sprawa. Co roku po kilka mieszkań sprzedajemy i będziemy to realizować, ale nie sprzedamy wszystkim, którzy chcą od razu - mówił burmistrz.
Jego zdaniem, na dzień dzisiejszy w gminie złożonych jest 70 wniosków na wykup mieszkań.
- Ja już kiedyś się deklarowałem, że wszystkie mieszkania komunalne oddamy lokatorom za złotówkę, ale warunek, że wszystkie. Nie tylko te, które są w miarę dobrym stanie, bo te lepsze wyprzedamy, a te gorsze zostaną nam, a mieszkańcy tych lokali nie mają pieniędzy na ich utrzymanie i remont - dodał burmistrz. Mimo tych opłat, które mieszkańcy ponoszą - zdaniem burmistrza - co roku na remont mieszkań komunalnych gmina wydaje ponad 400.000 zł. Twierdził, że były też takie przypadki, iż gmina wyceniła mieszkania, a lokatorzy odstąpili od wykupu. W tym roku, jak dodał, gmina chce w pierwszej kolejności skoncentrować się na sprzedaży mieszkań w tych budynkach, gdzie już część mieszkań jest sprzedanych.
- Najlepiej byłoby, gdyby gmina z takich budynków wyszła całkowicie, bo gdy powstają wspólnoty mieszkaniowe, to rodzi się problem, kto ma co remontować. Problem jest też z dopłatami tych lokatorów do remontów tych części wspólnych budynku, które trzeba wyremontować. Proste jest, jak się siedzi z boku i nie interesuje się bezpośrednio sprawami gminy - mówił burmistrz Ewaryst Matczak.
Słowa burmistrza nie przekonały radnego Zowczaka.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1163 (22/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze