Trzemeszno, skarga, opłata targowa, sesja, wezwanie
Odrzucili ponowną skargę na opłaty targowe
Radni już raz rozpatrywali pismo związane z tymi opłatami. W ostatnim czasie otrzymali takie samo wezwanie, tym razem napisane już przez inną osobę.
ZMODERNIZOWANO TARGOWISKO
Trzemeszeńscy radni na ostatniej sesji Rady Miejskiej już po raz drugi rozpatrywali wezwanie do usunięcia naruszenia prawa poprzez stwierdzenie nieważności uchwały Rady Miejskiej z 29 stycznia 2014 r. w sprawie określenia wysokości stawek opłaty targowej i sposobu poboru tej opłaty.
W sprawie tej chodzi o wyższą opłatę za handel poza targowiskiem. Przypomnijmy, że władze gminy chciały, aby handel prowadzony był tylko na targowisku przy ul. Mogileńskiej. Na modernizację tego targowiska wydano w 2013 r. kwotę 1.190.997,40 zł. Gmina pozyskała na ten cel dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wysokości 724.348 zł. Pod koniec 2013 roku Rada Miejska podjęła uchwałę, w której ustalono stawkę opłaty 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem.
Miało to zachęcić osoby handlujące dotychczas w innych miejscach, szczególnie w centrum na pl. św. Wojciecha, do zaprzestania prowadzenia tam sprzedaży i przeniesienia się na wyznaczone targowisko przy ul. Mogileńskiej.
NADAL HANDLUJĄ
Jednak Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu stwierdziła nieważność tej uchwały uzasadniając, że uchwalenie stawki 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem jest sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Według RIO, narusza to zapis mówiący o tym, że wszyscy są wobec prawa równi oraz mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Wcześniej skargę na uchwałę Rady Miejskiej złożyła Ewa Borys, jedna z osób handlujących na pl. św. Wojciecha. Skierowała ją najpierw do wojewody, a dalej wniosek ten skierowany został do RIO i dzięki temu instytucja ta unieważniła treść uchwały.
W związku z tym na sesji Rady Miejskiej 29 stycznia ubiegłego roku radni przyjęli kolejną uchwałę, w której zapisano, że opłata za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem ma wynosić 50 zł. I taka opłata obowiązuje do dziś, choć nie doprowadziło to do zaprzestania handlu na pl. św. Wojciecha.
TAKIE SAME SKARGI
To właśnie Ewa Borys, jako pierwsza wezwała do usunięcia naruszenia prawa poprzez stwierdzenie nieważności uchwały Rady Miejskiej w sprawie określenia wysokości stawek opłaty targowej i sposobu poboru tej opłaty. Jednak po zapoznaniu się ze sprawą radni nie widzieli podstaw do uwzględniania jej wniosku i na sesji we wrześniu ubiegłego roku przegłosowali uchwałę o nieuwzględnieniu tej skargi. Skargę na takie rozstrzygnięcie złożoną przez Ewę Borys 6 lutego odrzucił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.
Jednak 20 kwietnia bieżącego roku ponownie wezwanie o takiej samej treści wpłynęło do trzemeszeńskiego samorządu. Tym razem jej autorem jest Sławomir Staszak z Trzemeszna.
W uzasadnieniu tak samo jak w pierwszym wezwaniu podano, że brak jest podstaw prawnych i faktycznych do różnicowania wysokości opłaty targowej w zależności od targowiska i zwrócono uwagę, iż zaskarżona uchwała nie zawiera definicji miejsc przeznaczonych do sprzedaży oraz innych miejsc, w których de facto sprzedaż może być prowadzona.
WEZWANIE ODRZUCONE
Badając to wezwanie Justyna Gałęcka z kancelarii prawnej Leśny i Wspólnicy zwróciła uwagę, że dotyczy ono tych samych zarzutów względem uchwały z 2014 r., jakie wskazywała wcześniej Ewa Borys. Zaznaczyła, że przyjmuje się jednak, że ta sama osoba może wnieść tylko jedno wezwanie. Dlatego stwierdziła, że wniesienie wezwania przez Sławomira Staszaka o tej samej treści co wezwanie Ewy Borys jest prawnie dopuszczalne.
Rozpatrując ponowne wezwanie radni tym razem również się nie zgodzili z przedstawionymi w nim zarzutami i na ostatniej sesji zagłosowali o odrzuceniu tego wezwania.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1216 (22/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze