Reklama

Odwołać w trybie natychmiastowym

Wniosek, Rada Powiatowa SLD, starosta Tomasz Barczak, dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz
     Odwołać w trybie natychmiastowym
     8 radnych powiatowych podpisało prawie miesiąc temu wniosek do starosty o odwołanie ze stanowiska dyrektora SPZOZ Michała Ogrodowicza. Tomasz Barczak wniosku nie rozpatrzył. Miał za to dla wszystkich radnych konkretną propozycję: - My musimy zrobić wszystko, żeby dyrektor myślał podobnie jak my i rozumiał pracowników. Inicjator akcji Krzysztof Szarzyński obawia się, że wniosek stanie się kolejnym półkownikiem, który pozostanie bez odpowiedzi.

     23 czerwca radny Krzysztof Szarzyński złożył na ręce starosty Tomasza Barczaka podpisany przez 8 radnych Rady Powiatu Mogilno wniosek o odwołanie Michała Ogrodowicza ze stanowiska dyrektora SPZOZ w Mogilnie.
     Nie jest to pierwszy taki wniosek. Od 5 miesięcy leży nierozpatrzone przez Zarząd Powiatu pismo jednogłośnie przegłosowane na Radzie Powiatowej SLD. Złożył je na posiedzeniu Zarządu Powiatu 19 lutego radny Robert Musidłowski. W komunikacie Rady Powiatowej SLD sprzed 5 miesięcy czytamy m.in.: (...) uważamy, że dyrektor SPZOZ pan Michał Ogrodowicz nie wykazuje zainteresowania poprawieniem sytuacji w podległych mu placówkach i nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, a wypłacanie mu wysokiego wynagrodzenia z pieniędzy podatników jest niepotrzebne i w związku z tym żądamy wypowiedzenia umowy pracy z w.w. dyrektorem.
     Także już 28 marca na sesji powiatowej radny Przemysław Zowczak apelował do starosty: - Naprawdę uważam panie starosto, żebyście państwo coś z panem Ogrodowiczem zrobili, bo to już zaczyna przechodzić ludzkie pojęcie. To naprawdę zaczyna być wielkim problemem.
     Choć radny Szarzyński złożył pismo 23 czerwca, także nie ma na nie żadnej reakcji, a radny nie ma żadnej odpowiedzi.
     - Czy to jest następny „półkownik”, który zostanie rozpatrzony bez odpowiedzi? - pytał radny starostę Barczaka na sesji poniedziałkowej 14 lipca.
     Wniosek 8 radnych mówi o konieczności odwołania dyrektora Ogrodowicza w trybie natychmiastowym z powodu nierealizowania przez niego celów oczekiwanych przez mieszkańców powiatu mogileńskiego w zakresie ochrony zdrowia na skutek podejmowania działań zmierzających i ukierunkowanych na istotne ograniczenie świadczeń zdrowotnych.
     Radny Szarzyński tłumaczył w poniedziałek, że według opinii 8 radnych, którzy złożyli podpisy, Michał Ogrodowicz nie spełnił po upływie roku w fotelu dyrektora SPZOZ większości swoich zobowiązań, które warunkowały powierzenie mu przez Zarząd Powiatu Mogilno tego stanowiska.
     Radny tłumaczył, że przygotowana przez dyrektora Ogrodowicza koncepcja funkcjonowania SPZOZ w oparciu o tzw. dzierżawę operatorską jest nie do przyjęcia dla mieszkańców powiatu, którzy słusznie obawiają się, że doprowadzi to do obniżenia dostępności usług medycznych. Radny przypomniał, iż jednoznaczny sprzeciw wobec tej koncepcji wyrazili burmistrzowie i wójtowie powiatu mogileńskiego.
     - Pan dyrektor po macoszemu traktuje sprawy pracownicze i socjalne - argumentował radny. Jego zdaniem utrudniony jest dostęp pacjentów do lekarzy.
     - Działania dyrektora Michała Ogrodowicza są szkodliwe społecznie i wywołują zaniepokojenie wśród pacjentów, powodując podejmowanie przez nich decyzji o zmianie przynależności do innych przychodni - kontynuował radny Szarzyński.
     Pytał dyrektora konkretnie:
     - Kiedy pan zakończy dyskryminacją pracowników w SPZOZ-ie, w różnych grupach zawodowych?
     Radny zainteresował się także pracą żony dyrektora w Oddziale Pomocy Doraźnej: - Dlaczego osoba pracująca w OPD z panem spokrewniona ma godziny dyżurów tylko od 7:00 do 15:00, a nie ma w nocy, w dni świąteczne. Czy przez to, że razem państwo jeździcie jednym samochodem do pracy a inni pracownicy mogą pracować w innych godzinach.
     Starosta Tomasz Barczak jest przekonany, że opinie, iż dyrektor Ogrodowicz przez cały rok nic nie robił są dla niego krzywdzące. Mówił, że na przykład jeszcze niedawno dług SPZOZ co miesiąc narastał w kwocie 160.000 zł, teraz jest to 70.000 zł miesięcznie.
     Starosta tłumaczył radnym, że pracownikom w SPZOZ Mogilno krzywda się nie dzieje. - Tu nikt nie został zwolniony jeszcze. Zmieniły się warunki pracy i płacy - mówił.
     Starosta Barczak twierdził, że to nie jest taka prosta sprawa odwołać dyrektora takiej instytucji jak SPZOZ.
     Miał dla radnych konkretną propozycję: - My musimy zrobić wszystko, żeby dyrektor myślał podobnie jak my i rozumiał pracowników. Tomasz Barczak rozmawia z pracownikami SPZOZ i mówi, że dla nich najważniejsze jest to, żeby mieli pracę tu na miejscu w Mogilnie. - Najbardziej martwią się oni tym, że mogliby stracić pracę i dojeżdżać gdzie indziej - twierdził starosta.
     Starosta apelował do radnych, by zrobili wszystko, aby utrzymać miejsca pracy w SPZOZ.
     - O ile dobrze zrozumiałem potrzebuje pan czasu na rozpatrzenie wniosku 8 radnych - dopytywał radny Szarzyński, ale odpowiedzi nie było.
     Co ciekawe na temat przyszłości dyrektora Ogrodowicza nie wypowiada się lewicowy wicestarosta Tadeusz Szymański. Jednak w protokole Zarządu Powiatu z obrad 19 lutego czytamy m.in., cytujemy: Wicestarosta Tadeusz Szymański wyjaśnił, że dyrektor na konkursie (chodzi o ubiegłoroczny konkurs na fotel dyrektora SPZOZ, przyp. mah) mówił o konsolidacji wydatków i tego się trzyma, ale nie patrzy na efekty, jakie to wywołuje w społeczeństwie (...) Wicestarosta Tadeusz Szymański zauważył, że głos SLD jest ważny, ale zaznaczył, że pracownicy SPZOZ się niepokoją, dłużej tak być nie może. Pracownicy nie czują obecności dyrektora w zakładzie, nie wiedzą, co tam się dzieje, pracownicy należą do różnych organizacji związkowych, które za chwilę zaczną się do nas odzywać.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1170 (29/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości