Pracownicy firmy „Ul-Drog” utwardzają teren ogrodów farnych pomiędzy kościołem a salką prałacką. Z ażurowej kostki układany jest wjazd przy salce prałackiej.
fot. Paweł Lachowicz
Mogilno, prace remontowe, Mogilno, kościół
Ogrody farne utwardzone
Utwardzany będzie wjazd przy salce prałackiej, gdyż ze względu na podmokły torfowy teren ksiądz wikariusz miał duże kłopoty z dojazdem autem do mieszkania. Brama przy salce będzie też służyć jako wyjazd z terenu plebanii, gdyż obecny wyjazd ze względu na słabą widoczność oraz wzrastającą ilość samochodów na ul. Benedyktyńskiej jest bardzo niebezpieczny.
Dwa lata temu mogileńska gotycka fara obchodziła swoje 500-lecie. W związku z tym jubileuszem proboszcz ks. Zenon Lewandowski przystąpił do prac remontowych, które miały przyczynić się do tego, aby kościół i jego obejście wyglądały pięknie.
We wrześniu 2010 r. rozpoczął się remont niszczejącego z dnia na dzień dachu kościoła. Już wówczas ks. proboszcz zapowiadał, że prace przy remoncie dachu ze względów finansowych będą przeprowadzane etapowo. Na początku 2011 roku w farze przeprowadzone zostały także prace malarskie. Odbywały się one z pominięciem polichromii i pomieszczeń nieogrzewanych kościoła, czyli kruchty bocznej i głównej. Tam prace malarskie odbyły się wiosną 2011 r. W 2012 r. dokończono remont dachu nad prezbiterium i wymieniono dachówkę nad kruchtami kościoła. Od lipca do sierpnia tego roku trwał trzeci, największy etap remontu dachu. Objął on wymianę dachówki nad główną nawą kościoła. Dachówka, tak jak w poprzednich etapach, wymieniana była według zaleceń konserwatora. Odnowione zostały ściany szczytowe przylegające do dachu, gdzie uzupełniono fugę między cegłami.
Dodatkowo na przełomie maja i czerwca tego roku wykonany został remont salki prałackiej przy ul. Benedyktyńskiej. W budynku została wymieniona spora część więźby dachowej oraz łaty, a następnie położona została dachówka. Ściany poddane zostały konserwacji oraz dodatkowo ocieplone zostały ściany szczytowe.
We wrześniu ks. proboszcz rozpoczął starania o porządny wizerunek cmentarza. Na najbardziej błotnistym odcinku nekropolii od bramy głównej w kierunku figury Najświętszego Serca Pana Jezusa i w stronę miasta (odcinek równoległy z ul. Kościuszki) położony został chodnik z kostki brukowej. Obecnie trwają prace przy odnawianiu ogrodzenia nekropolii. Jednocześnie ks. proboszcz podjął się prac zmierzających do utwardzenia terenu ogrodów farnych znajdujących się między kościołem a salką prałacką.
W salce prałackiej przy parafii św. Jakuba obecnie mieszka wikariusz parafii ks. Krzysztof Urbaniak. Ze względu na torfową ziemię w ogrodach, po opadach deszczu po nasiąkniętej ziemi trudno jest się poruszać. W związku z tym ks. Zenon Lewandowski w ubiegłym tygodniu rozpoczął prace przy utwardzeniu terenu. - Postanowiliśmy teren utwardzić, bo ksiądz wikariusz nie może dojechać do mieszkania, w okresie jesienno-zimowym topi się w błocie. Po deszczu były tam wielkie koleiny - mówi proboszcz. W części ogrodu między plebanią a salką prałacką oraz wokół niej ułożona została kostka ażurowa. Wybór takiego typu kostki nie był przypadkowy. Chodziło głównie o to, by został zachowany charakter zielonego ogrodu. - Chcemy zachować ogród. Tam, na tę kostkę będzie rozsypana ziemia i trawa będzie rosła. Będzie można kosiarką kosić, a jak pojedzie się samochodem nie będzie samochód grzązł w błocie. Wiadomo że czasami jest konieczność wycinki drzewa i wtedy ciężarowym samochodem trzeba będzie wjechać - dodał ks. Zenon.
Powiedział również, że brama przy salce prałackiej prawdopodobnie będzie używana jako główny wyjazd z plebanii. - Teraz tutaj jest taki ruch (na ul. Benedyktyńskiej, przyp. pal), że nie wiadomo czy nie trzeba będzie wyjeżdżać z tamtej strony, bo tutaj nieraz się czeka i czeka i ciężko jest wyjechać. Jest niebezpiecznie, mimo że jest lustro. Od strony miasta to jest moment, jak samochód nadjedzie. Mimo że jest obwodnica, są coraz większe kłopoty z wyjazdem. Tam, koło salki prałackiej się lepiej wyjeżdża, bo jest lepsza widoczność - powiedział ks. Zenon Lewandowski.
Ks. proboszcz zapowiada, że jest to jedna z ostatnich inwestycji ostatnich lat.
- Teraz już na pięć lat koniec. Trzeba skończyć te inwestycje, które są zaczęte. Żeby tylko Bóg dał to wszystko ukończyć, uregulować i pospłacać. To wszystko opiera się o pieniądze i jak ludzie nie dadzą, to nie będzie - dodał ks. Zenon.
Prace brukarskie wykonuje firma Ul-Drog Urszuli Gębali z Mogilna i koszty pokryte zostaną ze środków własnych parafii. Podczas rozmowy ks. Zenon Lewandowski nie potrafił określić jeszcze kosztów, gdyż nie było jeszcze wiadomo, ile materiału zostanie wykorzystane.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1138 (49/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze