Zarząd Powiatu Mogilno zrezygnował z budowy astrobazy, finansowanej ze środków unijnych
Po decyzji starosty i kolegów, stracili uczniowie powiatu
- Mnie bardzo zbulwersowało jak się dowiedziałem, że w niebo popatrzą sobie np. gimnazjaliści z mniejszych miast np. w Gniewkowie czy w Kruszwicy, a nie popatrzy sobie nikt z powiatu mogileńskiego. I jak ja słyszę, że Gniewkowo na to stać, Kruszwicę na to stać, a nie stać powiatu mogileńskiego na tego typu przedsięwzięcie to tylko żałość serce rozpiera - mówi fizyk ze strzeleńskiego LO Tomasz Kardaś.
Starosta mogileński Tomasz Barczak przez 7 lat swego urzędowania bardzo dba o swój wizerunek. Publicznie lubi pokazywać się na imprezach, rautach, bądź tak jak na zdjęciu otwierać targi rolne w karecie. Nic z tego jednak nie wynika dla mieszkańców powiatu. Niebagatelną rolę, jak mówi dyrektor Mikołajczak, odegrał w tej sprawie nauczyciel fizyki strzeleńskiego LO Tomasz Kardaś, który utrzymuje kontakty z UMK w Toruniu, jak i z wydziałem fizyki UAM w Poznaniu.
POLE OBSERWACJI
Podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 30 grudnia 2008 r. wicestarosta Przemysław Zowczak również zwrócił uwagę na wyróżnienie strzeleńskiej placówki w województwie. - Przy wyborze lokalizacji brane było pod uwagę zaangażowanie szkoły w różne inicjatywy związane z szeroko pojętą astronomią. Tutaj zaprocentowało olbrzymie zaangażowanie profesora Tomasza Kardasia, któremu serdecznie dziękuję. Sprawy związane z Michelsonem i do tego dobra lokalizacja ponieważ w okolicy nie ma wysokich budynków, które zasłaniałyby pole obserwacji nieba i stosunkowo małe zanieczyszczenie światłem w godzinach nocnych, które uniemożliwiłoby obserwację. Jest to olbrzymi sukces przede wszystkim szkoły i nauczycieli tam pracujących - mówił Przemysław Zowczak.
PIERWOTNE KOSZTY
W poniedziałek 15 grudnia 2008 r. odbyło się spotkanie z udziałem samorządowców i dyrektorów szkół w sprawie projektu Astrobaza. Podczas spotkania omówione zostały założenia projektu, lokalizacje baz oraz możliwości ich współfinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Kolejnym krokiem miało być dopełnienie formalności tak, by projekt jak najszybciej został wpisany na listę projektów kluczowych. Wówczas już tylko krok miał dzielić młodzież od dostępu do swojego własnego nieba.
Projekt astrobazy, jaka miała powstać w Liceum Ogólnokształcącym w Strzelnie Koszt jednego ośrodka, jak wówczas planowano, miał wynosić około 150 tys. zł. Część finansowała Unia Europejska, bo program jest wpisany na listę projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego. Część dołożyć miał Urząd Marszałkowski. Natomiast koszty powiatu - jak zakładano - sięgały kwoty rzędu 50.000 zł. - Zaangażowanie powiatu w tej kwestii będzie wynosiło około 50 tys. zł plus koszty związane z eksploatacją i zatrudnieniem osoby odpowiedzialnej za opiekę oraz za udostępnianie jej chętnym mieszkańcom - mówił wówczas wicestarosta Zowczak.
ASTROBAZY NOWOCZESNE
Minęło pół roku i jak zdołaliśmy ustalić w trakcie prowadzonych prac ustalono, że astrobazy będą nowocześniejsze niż wcześniej zakładano, bo decyzją zarządu województwa wysokość kwoty przeznaczonej na ich budowę zwiększono z planowanych 150.000 zł do 200.000 zł. Te pieniądze będą przeznaczone na budowę specjalnego budynku oraz zakup wyposażenia. Ustalono także, iż każde z obserwatoriów będzie wyposażone między innymi w dwa teleskopy, okulary, soczewki i filtry, cyfrowe kamery i aparat fotograficzny, sprzęt komputerowy oraz pomoce dydaktyczne.
STAROSTWO REZYGNUJE
2 lipca w Urzędzie Marszałkowskim nastąpiło podpisanie umowy na realizację przedsięwzięcia. W sumie podpisało ją 11 samorządów lokalnych, na terenie których powstaną obiekty. Podpisanie tych umów oznacza, że realizatorzy projektu przystępują do współpracy i rozpoczynają przygotowania do budowy.
Niestety, wśród wymienionych samorządów zabrakło mogileńskiego starostwa. W związku z tym obserwatorium nie powstanie w Strzelnie.
Dlaczego?
Ponieważ mogileńskie starostwo wycofało się z uczestnictwa w tym projekcie. Spytaliśmy dyrektora strzeleńskiego liceum Mariana Mikołajczaka, jaki był powód rezygnacji powiatu z tego przedsięwzięcia. - Z tego co ja wiem, to koszty okazały się dużo większe niż początkowo było projektowane. Tzn. początkowo Urząd Marszałkowski oczekiwał od samorządów wsparcia finansowego w budowie w wysokości około 70 tys. zł i na to powiat był przygotowany. Takie też pieniądze były w budżecie zarezerwowane. Później okazało się, że na jednostki samorządowe spada obowiązek utrzymania tych obiektów. Nie znam szczegółów, ale chodziło tutaj o ponad 300 tys. zł w przeciągu 5 lat. Tutaj zarząd powiatu uznał, że są to pieniądze zbyt duże i po prostu nie przystąpił do projektu - powiedział naszemu reporterowi dyrektor Mikołajczak.
Z rozmowy z dyrektorem wynikło także, iż rozmawiał on z wicestarostą Przemysławem Zowczakiem i naczelnikiem Andrzejem Konieczką, którzy twierdzili, że koszty te są dla zarządu powiatu zbyt duże do udźwignięcia.
INNI POPATRZĄ W NIEBO
W związku z tym, że w założeniach astrobazy mieli poprowadzić nauczyciele i miłośnicy astronomii, osoby kompetentne, które mają doświadczenie w prowadzeniu obserwacji w Strzelnie do tego projektu wybrany został nauczyciel fizyki w strzeleńskim LO Tomasz Kardaś. Powiedział nam, że każdy odpowiedzialny za projekt w wytypowanym ośrodku jeździł na organizowane przez KPCEN w Toruniu szkolenia. - Myśmy jeździli na spotkania i nam o kosztach nic nie mówiono. Kiedy prace były już mocno zaawansowane zwołano organy prowadzące. Wtedy dano do zrozumienia, że jak wydaje się około 150 tys. zł na sprzęt, jeżeli inwestuje się tak duże pieniądze, to on musi funkcjonować. Siłą rzeczy musi być on użytkowany i ktoś musi ten sprzęt obsługiwać. Z całą pewnością byłyby to wieczory, bo wiadomo, że taki sprzęt użytkuje się wieczorami. Trzeba byłoby w związku z tym zatrudnić osoby, które by się tym zajęły. My się dowiedzieliśmy o jaką kwotę chodzi dopiero po spotkaniach z organami prowadzącymi. Te dwie osoby, które miały tam pracować miały otrzymać wynagrodzenie 1.500 zł brutto, tak żeby było 1.000 zł na rękę. Jak z tego powiat wyliczył 350 tys. zł to ja nie wiem. Prawdopodobnie umowa organu prowadzącego miała być na 5 lat. Być może pomnożono te kwoty. Mnie bardzo zbulwersowało jak się dowiedziałem, że w niebo popatrzą sobie np. gimnazjaliści z mniejszych miast np. w Gniewkowie, czy w Kruszwicy, a nie popatrzy sobie nikt z powiatu mogileńskiego. I jak ja słyszę, że Gniewkowo na to stać, Kruszwicę na to stać, a nie stać powiatu mogileńskiego na tego typu przedsięwzięcie to tylko żałość serce rozpiera - opowiada naszemu reporterowi Tomasz Kardaś.
POSZŁO O PIENIĄDZE
Tomasz Kardaś podkreśla, że w planach jest stworzenie w Strzelnie centrum Michelsona i astrobaza mogłaby być jednym z jego elementów. - Myśmy się cieszyli, że Urząd Wojewódzki widział u nas tutaj zbudowanie takiego obiektu, bo przecież chętnych było wielu. Powiat mogileński był jednym z niewielu, który się do tego tak zapalił, iż mówili nawet, że w ciemno w to wchodzą - dodaje profesor. Jego też zdaniem sprawa poszła o wysokość kosztów eksploatacji i obsługi astrobazy. Chodziło tutaj również o to, że powiat miałby przekazywać te pieniądze do KPCEN w Toruniu i to oni płaciliby wynagrodzenia opiekunom obiektów. - Podejrzewam, że chodzi tu o te 350 tys. zł, które w ciągu 5 lat trzeba by było oddać i nie mieć na nie żadnego wpływu. Na spotkaniu w KPCEN pytali nas, czy byśmy chcieli być wynagradzani przez powiat, czy przez KPCEN. Wówczas większość była za tym, żeby płacił KPCEN - opowiada Tomasz Kardaś.
Ostatni raz Tomasz Kardaś przebywał na szkoleniu 27 maja i wówczas mówiono, że za tydzień będzie spotkanie z organami prowadzącymi w celu podpisania umów. Niestety, już 4 czerwca od dyrektora Mikołajczaka dowiedział się o tym, że zarząd powiatu mogileńskiego zrezygnował z uczestnictwa w projekcie. - Później spotkałem się z wicestarostą i on mi powiedział, że zarząd powiatu zrezygnował. Spytałem się dlaczego, wtedy powiedział, że te 350 tys. zł to dla nich za dużo. Zasugerował również, że waha się jeszcze powiat inowrocławski i żniński - dodał Tomasz Kardaś. Nauczyciel w rozmowie z Przemysławem Zowczakiem miał zasugerować, że powiat mógłby negocjować na tej zasadzie, że on jest gotów pracować za połowę tej kwoty, żeby tylko astrobaza powstała. - Nawet i za 1/3 tej kwoty gotów byłbym pracować, bo mi nie o to chodzi. Ja po prostu chciałem tylko, żeby w Strzelnie powstała astrobaza, bo to była cała istota. Moim zdaniem powstanie astrobazy umocniłoby bardzo pozycję Strzelna - dodał nauczyciel.
KOSZTY ZA DUŻE
Wicestarosta Przemysław Zowczak powiedział nam: - Na spotkaniu, w którym ja uczestniczyłem postawiono sprawę bardzo niepoważnie, że wszyscy muszą dostać dokładnie tak samo. Różnica jest chociażby pod względem wielkości powiatów, ale kwoty byłyby takie same. Opcja jest tylko jedna, że starostwo wysyła pieniądze do KPCEN i oni dopiero podpisują umowy zlecenia z ludźmi zatrudnionymi jako koordynatorzy i ich pomocnicy. Ja wiem, że są pasjonaci, którzy robiliby to za niewielkie pieniądze, albo i za darmo. Tylko, że w tej sytuacji to w ogóle nie wchodziło w grę - powiedział wicestarosta Zowczak.
ZAWIESILI UDZIAŁ
Jednocześnie zapewnił nas, że zarząd jedynie zawiesił na dzień dzisiejszy swój udział w projekcie. - To nie jest tak, że my definitywnie rezygnujemy z udziału w projekcie, z tym, że na pewno nie będziemy tego robili w pierwszym rzucie. Po prostu koszty okazały się znacznie większe niż zakładano na początku prowadzonych rozmów - mówi wicestarosta. Mowa - jak podaje Przemysław Zowczak - była przede wszystkim o zatrudnieniu jednego pracownika prowadzącego astrobazę, a w ostateczności okazało się, że będą to dwie osoby. Dodatkowo okazało się, że nie będą one zatrudnione od momentu wybudowania astrobaz, tylko starostwo musiałoby płacić na umowę zlecenie tak naprawdę od 1 września do końca projektu. - I to właśnie zdecydowanie zmienia wynik finansowy, co w sumie do końca projektu wyniosłoby około 350 tys. zł. W tym właśnie momencie pojawił się bardzo duży problem. Dodam także, iż nie tylko nasz powiat zrezygnował, a właściwie zawiesił swoje uczestnictwo. Z tego co mi jest wiadomo, to zrezygnowały jeszcze dwa samorządy (Tuchola i Inowrocław), właśnie ze względu na nieoczekiwaną zmianę warunków. Ja miałem takie mieszane uczucia, czy walczyć o tę astrobazę, czy też odpuścić. Jednak koszty były ogromne. A szczerze mówiąc, w tym momencie bardziej zależało nam na utworzeniu trzech klas licealnych w nowym roku szkolnym. Sprawa astrobazy nie jest mi obojętna, dlatego też przed wysłaniem pisma rozmawiałem z dyrektorem Mikołajczakiem i profesorem Kardasiem, i zastanawialiśmy się, co dalej robić. Po prostu w tej sytuacji trzeba było wybrać coś ważniejszego - dodał wicestarosta.
Przemysław Zowczak przedstawił nam także planowane koszty powstania astrobaz, które sporządził, a jakie poniósłby powiat po podpisaniu umowy. Z wyliczeń przedstawionych przez wicestarostę wynika, że w latach 2009-2015 koszt wynosiłby 352 tys. zł. I jest to kwota zdaniem Przemysława Zowczaka wyliczona bardzo ostrożnie. Koszty eksploatacji i przygotowania projektu w tym roku to kwota rzędu 10 tys. zł i 10 tys. zł koszt zakupu lunety.
W roku przyszłym ponownie 70 tys. zł jako koszt budowy, koszty przygotowania i adaptacji projektu to kwota sięgająca 8 tys. zł. Do tego, jak podał wicestarosta, do 2015 roku kwota 2 tys. zł jako koszt ubezpieczenia. Jeśli chodzi o wynagrodzenie to dochodzi ono do kwoty 42 tys. zł corocznie.
Obliczając takie koszty wynagrodzenia zarząd powiatu doszedł do wniosku, że lepiej będzie się opłacać zamówić co drugi tydzień autobus i zawieść młodzież jak jest pochmurno do planetarium, a jak jest słonecznie to do obserwatorium.
- Żeby było jasne ja jestem zwolennikiem powstania astrobazy i bardzo mi przykro, że nie powstanie ona w pierwszym rzucie, tylko można to było zupełnie inaczej rozłożyć pod względem finansowym. Przecież można byłoby podciągnąć to pod program zajęć pozalekcyjnych, bo to doskonale się w ten projekt wpisuje i wówczas byłoby to znacznie mniejszym obciążeniem dla samorządów. Jest to jednak wielkie obciążenie, a podpisując umowę zdalibyśmy się na płacenie rokrocznie bardzo dużych pieniędzy - mówił naszemu reporterowi Przemysław Zowczak.
ZA DUŻO INNYCH WYDATKÓW
26 czerwca starosta Tomasz Barczak wystosował pismo do Departamentu Sportu, Edukacji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, w którym uzasadnia konieczność rezygnacji z projektu. W piśmie tym starosta przedstawił, iż mogileński powiat zobowiązany jest do zakończenia w latach 2009-2011 licznych już rozpoczętych inwestycji, takich jak: rozbudowa DPS w Siemionkach, budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w Mogilnie, termomodernizacja budynków szkolnych, modernizacja dróg oraz wielkim wyzwaniem jakim jest służba zdrowia. W związku z tym nie może w sposób odpowiedzialny zadeklarować przystąpienia do projektu. Jednak jak zaznaczył w piśmie starosta Barczak: - Mamy jednak nadzieję, że będziemy mogli przystąpić do tego projektu w ewentualnym drugim etapie jego realizacji.
- Dodatkowo była taka opcja, że albo godzimy się na wszystkie warunki bez dyskusji, albo po prostu wypadamy. Nie było możliwości negocjowania pewnych rzeczy tak, jak np. proponował profesor Kardaś. Nie mogliśmy podjąć się na dzień dzisiejszy realizacji tego zadania, ponieważ w tej chwili realizujemy inne równie ważne zadania. Dlatego zrezygnowaliśmy - dodał wicestarosta.
MOŻE SAM SAMORZĄD
W trakcie naszej rozmowy z wicestarostą dowiedzieliśmy się także, że przychyla się on do propozycji o jakiej wspominał nam w rozmowie Tomasz Kardaś, a mianowicie czy sami jako samorząd nie moglibyśmy wybudować takiej astrobazy. Na to Przemysław Zowczak odpowiedział: - Warto byłoby pomyśleć o tym. Samorządy mogłyby kiedyś wspólnie taką bazę wybudować. W ubiegłym tygodniu, jak poinformował nas wicestarosta Zowczak, starosta mogileński Tomasz Barczak, wicestarosta Przemysław Zowczak oraz naczelnik Andrzej Konieczka spotkali się w Toruniu z Edwardem Hartwichem i Maciejem Eckardtem i złożyli zapewnienie, że tylko zawieszają tymczasowo uczestnictwo w projekcie ze względu na nie do końca jasne realia finansowe i ze względu na olbrzymi całkowity koszt tego przedsięwzięcia.
NIE DANO SZANSY
Na pytanie naszego reportera, czy sprawa odrzucenia przez gm. Strzelno propozycji powiatu o utworzeniu klas gimnazjalnych przy strzeleńskim LO miała jakikolwiek wpływ na decyzję zarządu powiatu w sprawie astrobazy, Przemysław Zowczak odpowiedział: - Nie chciałbym, żeby było to odbierane w ten sposób, że z tego względu nie podpisaliśmy umowy w sprawie astrobazy. Bo to nie tak. Ale być może, gdyby ta szkoła funkcjonowała inaczej i dano jej szansę to byłoby argumentem przemawiającym za tym, aby inwestować w nią dodatkowe duże pieniądze.
W sprawie zniknięcia z listy Strzelna, jako jednego z punktów lokalizacji astrobazy skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym Urzędu Marszałkowskiego. - Do udziału w projekcie wymagany jest udział finansowy partnerów, czyli samorządów lokalnych, na terenie których mają powstać astrobazy. Według podpisanych 2 lipca umów, każdy z partnerów przystępujących do realizacji przedsięwzięcia powinien zabezpieczyć środki na ten cel w swoim budżecie na 2010 r., w kwocie 70 tys. złotych, co stanowi 35% wartości jednego obserwatorium. Decyzja o wycofaniu się z budowy astrobazy w Strzelnie należała do zarząd powiatu mogileńskiego. W wysłanym do Urzędu Marszałkowskiego piśmie zarząd powiatu poinformował, że ze względów finansowych nie będzie mógł przystąpić do realizacji projektu. Władze powiatu mogileńskiego wyraziły jednocześnie chęć wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu w przyszłości - odpowiedziała rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Beata Krzemińska.
- Każdy ma swoje priorytety, swój budżet. Wielka szkoda, że astrobaza w tym momencie nie powstaje, bardzo chciałbym, żeby ona kiedyś powstała, ale trzeba niestety mierzyć siły na zamiary. Decyzji zarządu nie oceniam jako bardzo kontrowersyjnej - dodał Przemysław Zowczak.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 908 (27/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze