Na Rynku trwają prace przy demontażu obelisku upamiętniającego zburzony pomnik, mające na celu przeniesienie go na miejscowy cmentarz
fot. Magdalena Lachowicz
Gębice, cmentarz, obelisk, pomnik
Po żniwach przeniosą obelisk na cmentarz
Część główna pomnika waży około 1.750 kg i do jego przetransportowania z Rynku na cmentarz ma być wykorzystany sprzęt rolniczy. Całość zostanie opasana pasami i przeniesiona.
W tym roku staraniem Rady Sołeckiej Gębic oraz Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych Sokół, ma zostać sfinalizowana odbudowa oryginalnego pomnika Powstańców Wielkopolskich, jaki wystawili im w 1928 r. mieszkańcy, który został zniszczony w 1939 r. przez hitlerowców.
Prace te, o czym już pisaliśmy w naszym tygodniku, ruszyły 25 lipca. W tej chwili jest już wylana podstawa o wymiarach 6 m x 6 m i grubości 65 cm. Będzie ona jednocześnie pierwszym stopniem schodów. Na wylanie podstawy wykorzystane zostało 30 m3 betonu. Na dalsze prace trzeba poczekać aż beton wyschnie.
W czwartek, 8 sierpnia rozpoczęły się przygotowania do przeniesienia obelisku upamiętniającego zburzony pomnik na miejscowy cmentarz. Odbywa się to zgodnie z zapowiedziami komitetu odbudowy pomnika. Wielokrotnie mieszkańcy pytali, co będzie dalej z obecnym pomnikiem, który powstał w 1994 r. Według sołtysa Gębic Andrzeja Konieczki, obecny pomnik na Rynku jest monumentem upamiętniającym to, że kiedyś na Rynku w Gębicach stał pomnik Powstańców Wielkopolskich. Wstępnie materiał z obelisku miał być wykorzystany jako budulec do budowy nowego pomnika, jednak Komitet Odbudowy Pomnika Powstańców Wielkopolskich postanowił przemianować go na pomnik upamiętniający pomordowanych w II wojnie światowej. Zastanawiano się nad nową lokalizacją pomnika. Wstępnie brano pod uwagę jeden ze skwerków, których jest wiele na Rynku.
Jak mówi sołtys, padł również pomysł przeniesienia pomnika na nową część cmentarza i ten pomysł w wielu oczach zdobył poparcie. - Nie mamy na terenie Gębic ani konkretnego obelisku, ani pomnika upamiętniającego ofiary II wojny światowej, a jednak tutaj 40 mieszkańców zostało przez Niemców w brutalny sposób zamordowanych, nie licząc tych co zginęli na wojnie. Pomysł się nasunął taki, aby przenieść ten obelisk właśnie na cmentarz i przemianować na pomnik ku czci ofiar II wojny światowej - tłumaczył wówczas reporterowi sołtys Konieczka. Lokalizacja ta jest zgodna z sugestią proboszcza gębickiej parafii ks. Stanisława Siuchnińskiego.
- Tablica obecnie widniejąca na obelisku będzie musiała zniknąć i trzeba będzie wymyślić jakieś hasło. I tam być może umieści się nazwiska tych pomordowanych. Na razie konkretnego pomysłu jeszcze nie ma. Jak na razie wszelkie znaki wskazują na to, że nasz pomysł przeniesienia pomnika znalazł wielu zwolenników - dodał Andrzej Konieczka.
Przypomnijmy, że pomysł przeniesienia pomnika na cmentarz uzyskał akceptację Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. Wskazuje na to odpowiedź na wystosowane 7 lutego do KOPWiM w imieniu komitetu odnowy pomnika przez burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego pismo w sprawie odbudowy pomnika Powstańców Wielkopolskich w Gębicach.
W otrzymanej 26 marca od dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Doroty Hass odpowiedzi czytamy: Pragnę przekazać najwyższe wyrazy uznania członków KOPWiM dla przedmiotowej inicjatywy. Przekazany tutejszemu Urzędowi projekt został zaopiniowany pozytywnie, nie zgłoszono także zastrzeżeń co do przeniesienia obelisku na cmentarz parafialny. W piśmie zasugerowano również formę przyszłego napisu na pomniku, który mógłby mieć treść: Ku czci 40 mieszkańców ziemi mogileńskiej poległych we wrześniu 1939 roku w walce z niemieckim najeźdźcą i ofiar terroru hitlerowskiego w latach 1939-1945.
Obecnie w Gębicach trwają prace, zarówno przy budowie nowego pomnika, jak i przygotowawcze do przeniesienia dotychczasowego pomnika upamiętniającego pierwotny pomnik. Jak mówi sołtys Konieczka, prace te są wykonywane wolno i dokładnie z uwzględnieniem wszystkich łączeń. W czwartek 8 sierpnia zostały wykonane prace poprzez nawiercenie spoin głównej części pomnika z podstawą, które zostały w ten sposób osłabione. Jak ustalił Andrzej Konieczka, oprócz łączeń zaprawowych, obie części połączone są również metalowymi prętami, więc żeby oddzielić jedną część od drugiej będzie to jeszcze nacięte szlifierką kątową oraz zostaną wykonywane niewielkie ruchy cokołem, aby osłabić te łączenia, co w rezultacie powinno umożliwić rozebranie pomnika.
- Rozmawiałem z osobą, która stawiała ten pomnik i poprosiłem, aby mi doradził, jak mam rozebrać ten obelisk, żeby go nie uszkodzić. Zaproponował, aby na spoinach cieniutkim wiertłem wiercić, najlepiej szóstką, otwory raz przy razie na głębokość 15 cm. To wszystko później naciąć szlifierką kątową. Później jak schwycimy tę główną kolumnę i wprawimy w ruch, to beton powinien się rozkruszyć, a kamień powinien wytrzymać. Jak uniesiemy bryłę pomnika, rozbijemy do końca podstawę i przeniesiemy na cmentarz - dodał Andrzej Konieczka.
Na cmentarzu jest już wyznaczone miejsce pod wylanie płyty pod pomnik. Wylana zostanie kostka betonowa, na niej wymurowany zostanie z bloczka betonowego postument. Na całość w taki sam sposób, w jaki był wykonany, przeniesiony zostanie postument oraz cokół. Zostanie też odnowiona tablica.
- Tablicę damy do przetarcia i wygrawerowania nowego napisu. Treść jeszcze będziemy uzgadniać. Przygotowane jest również miejsce pod chodnik. Cała kostka z Rynku, ławki betonowe będą przeniesione na cmentarz. Tam zrobimy szerzej wokół pomnika, aby było miejsce na poczty sztandarowe. Z kolei, jeżeli chodzi o alejkę, to umawiałem się z Władkiem Widomskim, bo on na cmentarzu koło swojego teścia robi chodnik właśnie w kierunku pomnika, więc dokupimy taką samą kostkę, i firma, która będzie jemu kładła, pociągnie chodnik dalej pod pomnik.
Przeniesienie pomnika nastąpi po zakończeniu przez rolników żniw, kiedy będą mogli udostępnić sprzęt.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1122 (33/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze