Kierownik drużyny WOPR nr 4 Józef Michalak tłumaczył burmistrzowi Strzelna Ewarystowi Matczakowi, że 5 ratowników to minimum na plaży w Przyjezierzu i nie ma mowy o zatrudnieniu mniejszej ich liczby
fot. Paweł Lachowicz
Przyjezierze, podatki, burmistrz, ratownicy, starosta
Podatki ściąga, na ratowników żałuje
Burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak chce, by to starosta sfinansował pracę dwóch ratowników. Trzech pozostałych finansuje gmina Jeziora Wielkie. - Jak powiat nie da nic, to wtedy gmina dwóch ratowników na siebie weźmie. Tylko proszę, żeby to się nie ukazało w mediach, bo jak powiat dowie się, że gmina jednak weźmie na siebie, to nie da nic - tłumaczył. Starosta Tomasz Barczak komentował: - Podatki bierze, a jak parę groszy ma wydać, to od razu wielkie halo się robi. Jak napiszecie, że damy, to on nie da. Bo znamy już go.
Wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczne przygotowanie kąpieliska w Przyjezierzu do sezonu letniego 3 kwietnia spotkały się w Urzędzie Gminy w Jeziorach Wielkich. Atmosferę podgrzała jak co roku kwestia finansowania pobytu ratowników.
Kierownik drużyny WOPR nr 4 w Przyjezierzu Józef Michalak nie miał wątpliwości co do tego, że jak co roku gmina Jeziora Wielkie i gmina Strzelno sfinansują utrzymanie pięciu ratowników etatowych. Twierdził, że jest wielu ratowników, którzy widząc ilość wypoczywających w Przyjezierzu rezygnują z tej pracy: - Boją się tu pracować, jak jest około 2.000 czy 3.000 ludzi na brzegu i w wodzie. Pięciu ratowników, jest to liczba niezbędna na tę powierzchnię kąpieliska i długość.
Dyrektor GOKiR w Jeziorach Wielkich, który administruje jeziorańską strona Przyjezierza, Krzysztof Zwoliński wolał jednak spytać burmistrza Strzelna, czy wywiąże się ze sfinansowania pracy 2 ratowników. Ten jednak stwierdził, że wszystko zależeć będzie od kosztów. Koszty mają być podobne jak w roku ubiegłym, czyli około 15.000 zł. Krzysztof Zwoliński próbował przekonać burmistrza między innymi tym, że ratownikami będą mieszkańcy gminy Strzelno.
NIECH POWIAT DOŁOŻY
Ewaryst Matczak jednak nie zadeklarował wsparcia. Sugerował, że kąpielisko w Przyjezierzu również leży na terenie powiatu i Starostwo Powiatowe powinno również ponieść koszty zatrudnienia ratowników.
- Może powiat by coś dorzucił - sugerował. Ewaryst Matczak żalił się, że powiat nie chce remontować chodników i chce, aby gminy partycypowały w kosztach remontu. - Cały czas domagamy się remontu chodnika w Przyjezierzu na ul. Świerkowej. Powiat nigdy nie ma kasy. „Jak dołożycie, to zrobimy” - mówią. Wszędzie trzeba dokładać do zadań powiatowych, dlatego taka prośba, żeby powiat dołożył nam do tych ratowników - mówił Matczak.
Proponował, aby dyrektor Krzysztof Zwoliński wystąpił z prośbą do powiatu o sfinansowanie ratowników.
- Jak powiat nie da nic, to wtedy gmina dwóch ratowników na siebie weźmie - zapewnił burmistrz Matczak. Ale po chwili dodał: - Tylko proszę, żeby to się nie ukazało w mediach, bo jak powiat dowie się, że gmina jednak weźmie na siebie, to nie da nic.
PROBLEMY ZE STRZELNEM
Zdaniem wójta Zbysława Woźniakowskiego, obowiązek zatrudnienia na kąpielisku ratowników ciąży na gminach, na terenie których ośrodek się znajduje i to gminy mają obowiązek zapewnić wczasowiczom bezpieczeństwo na terenie kąpieliska. Dlatego są zatrudniani ratownicy i policja.
- Nikt z tego obowiązku nas nie zwolni. Ja proszę państwa powiem jeszcze jedno, bo muszę to powiedzieć i nie będę tego mówił poza oczami. Dlaczego my zawsze mamy problemy ze Strzelnem. Nieustanne problemy ze Strzelnem o wszystko, czego by się człowiek nie tknął. To jest nasz nie powiem jaki obowiązek - mówił wójt Woźniakowski.
Ewaryst Matczak był jednak nieugięty i cały czas podtrzymywał, aby dyrektor GOKiR zwrócił się do powiatu o sfinansowanie dwóch ratowników. - Wy byście zapewnili dwóch, a my jednego - mówił Matczak w kierunku Woźniakowskiego.
Dyrektor Zwoliński przypomniał, że na gminie Jeziora Wielkie ciąży nie tylko opłacanie ratowników, ale także przygotowanie dla nich pomieszczeń. Za energię elektryczną też płaci gmina Jeziora Wielkie, a są to koszty około 2.000 zł. Gmina zapewnia także tym osobom wyżywienie.
- Jak policzyć te wszystkie koszty, to jest to wydatek rzędu 30.000 zł w sezonie - dodał Zwoliński.
Wójt domagał się, by na zebraniu zapadły konkretne decyzje. Pytał się burmistrza: - Co będzie dalej, jak starosta nie da tych pieniędzy?
- Powiedziałem panie wójcie, że wtedy gmina Strzelno zapłaci za dwóch ratowników. Powiedziałem i to jest nagrane, ale warto spróbować. Stać ich, żeby zapłacić - dodał burmistrz Matczak.
NIKT DO POWIATU SIĘ NIE ZWRACAŁ
Spytaliśmy starostę Tomasza Barczaka, czy jest szansa, by powiat sfinansował zatrudnienie ratowników na plaży w Przyjezierzu, tak, jak sugerował burmistrz Matczak. Usłyszeliśmy, że nikt o takie dofinansowanie do starosty się nie zwrócił.
- Jak się zwrócą, to będziemy myśleć. On [burmistrz Matczak przyp. pal] zawsze by nie zapłacić szuka, żeby ktoś mu zasponsorował - powiedział Tomasz Barczak. Gdy spytaliśmy konkretnie, czy jest jednak szansa na takie dofinansowanie, usłyszeliśmy. - Zawsze jest w powiecie szansa, gdy chodzi o bezpieczeństwo. W ubiegłym roku podobnie było. On [burmistrz Matczak - przyp. pal] chciałby żebyśmy my dali, a żeby było, że on płaci - dodał starosta.
Powiedzieliśmy staroście, że burmistrz Strzelna podczas spotkania w Jeziorach Wielkich zapewniał, że jak powiat nie sfinansuje utrzymania ratowników, to gmina Strzelno opłaci wtedy ratowników. Starosta odpowiedział: - Jak da, to dobrze, bo chyba dwa lata z rzędu nie dawał. Podatki bierze, a jak parę groszy ma wydać, to od razu wielkie halo się robi. Jak napiszecie, że damy, to on nie da. Bo znamy już go.
Zapytaliśmy również starostę, że jeżeli gmina Strzelno zapłaci za ratowników, to czy powiat dogada się z gminami i dołoży się do naprawienia chodników w Przyjezierzu.
- On [burmistrz Matczak - przyp. pal] tam nie zrobi, bo tam są przyjezdni. Gminy robią tam, gdzie są wyborcy. Ale jak szpital nam przegłosują, to będziemy robić wszystko. A tak wszystkie pieniądze będą szły na szpital, bo bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze. To zdrowotne również. Na razie wszystko ładujemy w szpital - skomentował starosta Barczak.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1156 (15/2014)
Komentarz
Zabiera letnikom i nic nie chce oddać
Burmistrz Strzelna po raz kolejny próbuje uniknąć opłacenia pobytu dwóch ratowników w sezonie letnim na terenie kąpieliska w Przyjezierzu. Po raz kolejny pokazał, że z letników i właścicieli działek potrafi tylko ściągać podatki, nic nie dając w zamian.
Co roku Rada Miejska w Strzelnie podnosi właścicielom i dzierżawcom działek letniskowych podatki do najwyższych stawek, tymczasem letnicy nie mogą się doczekać żadnej inwestycji po strzeleńskiej stronie Przyjezierza. Wszystkie opłaty związane z funkcjonowaniem wczasowiska spadają na samorząd jeziorański. Burmistrz unika sfinansowania pracy dwóch ratowników, a pieniędzy z podatków, czy dzierżawy do gminnej kasy wpływa całkiem sporo.
Podam taki przykład.
Teren, który dzierżawiła do roku ubiegłego inowrocławska Kopalnia Soli Solino, a z którego zrezygnowała, został podzielony przez gminę Strzelno na mniejsze działki. Podczas lutowej sesji Rada Miejska podjęła uchwałę o dzierżawie 31 działek na okres 10 lat. Każdy dzierżawca musi zapłacić dzierżawę plus podatek od gruntu oraz nieruchomości, jeśli na działce znajduje się domek letniskowy. Przyjmując, że działka ma 279 m2 powierzchni letnik musi zapłacić na rok 1.458,48 zł dzierżawy plus 592 zł podatku od nieruchomości. Razem daje to kwotę 2.050,48 zł. Jeśli pomnożymy tę kwotę przez 30 działek, wynika, że gmina rocznie otrzymuje tylko od tych letników 61.514,40 zł.
Do tego dochodzą dzierżawcy i właściciele pozostałych działek leżących po stronie strzeleńskiej Przyjezierza. Jeszcze wyższą stawkę płacą dzierżawcy działek handlowych.
Myślę, że śmiało z samych podatków można wygospodarować pieniądze na opłacenie ratowników, policjantów i jeszcze zainwestować w infrastrukturę wczasowiska.
Pomysł burmistrza, by to starosta finansował pobyt ratowników jest moim zdaniem nie na miejscu, gdyż starostwo nie ma żadnych dochodów z Przyjezierza.
Mam lepszy pomysł. Skoro Przyjezierze jest takim ciężarem dla burmistrza, to może warto z niego zrezygnować i oddać swoją część pod administrację gminy Jeziora Wielkie. Jestem pewien, że pod rządami nowego zarządcy szybko ta miejscowość nabierze blasku. Letnikom, chociaż w większości nie są wyborcami Ewarysta Matczaka, też się coś należy, skoro sporą sumą zasilają budżet strzeleńskiej gminy.
Przyjezierze jest dla Strzelna kurą znoszącą złote jajka, ale żeby nadal jajka znosiła, trzeba o nią też dbać. Dobry gospodarz nie powinien swoich obowiązków przerzucać na innych.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1156 (15/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze