Reklama

Poranny zamach na swobodę wypowiedzi

Do przewodniczącego Rady Powiatu Jana Barteckiego nie docierały nawet takie argumenty, jak sformułowane przez szefa Klubu Radnych PO Wojciecha Barana: - „Pan przewodniczący ma szczególny obowiązek pomocy radnym w wypełnianiu ich mandatu. Odmowa udzielania głosu niestety nie służy wypełnianiu mandatu”.

    fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, sesja, komisje, swoboda wypowiedzi, Jan Bartecki
     Poranny zamach na swobodę wypowiedzi
    Poniedziałkowe obrady połączonych komisji wyglądały tak, jak zażyczył sobie przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki. Bez możliwości zadawania pytań, bez interpelacji. Tak, by wszystko przebiegło jak najszybciej i nikt nie niepokoił od rana starosty Tomasza Barczaka trudnymi pytaniami.

     W poniedziałek 30 września odbyła się w Mogilnie nadzwyczajna sesja powiatowa, zwołana już na 7:00 rano. Sesję poprzedzały obrady połączonych komisji.
     Zarząd Powiatu w tej kadencji bardzo często prosi o zwołanie sesji nadzwyczajnych. Taka procedura jest korzystna, gdyż wtedy w porządku obrad nie ma takich punktów, jak wolne głosy, interpelacje. Praktycznie radni nie mogą o niczym innym dyskutować, jak tylko o punktach i konkretnych uchwałach, które zaproponuje Zarząd Powiatu. Mieszkańcy powiatu, jeśliby przyszli na sesję, głosu zabrać nie mogą wtedy w ogóle.
     Przewodniczący Rady Powiatu Mogilno Jan Bartecki zaraz na początku obrad połączonych komisji wyznaczył szefa komisji rewizyjnej Krzysztofa Szarzyńskiego do prowadzenia wspólnych obrad komisji. Ale, jak się za chwilę miało okazać, radny obrad nie prowadził.
     Wystarczyło jedno pytanie radnego Przemysława Zowczaka, by prowadzenie komisji przejął jednak Jan Bartecki.
     - Rozumiem, że dzisiejsza sesja jest nadzwyczajna, ale komisje nie są nadzwyczajne - mówił radny Przemysław Zowczak. Prosił o normalny przebieg komisji, tak jak przed każdą sesją, z wolnymi głosami, by mógł wypowiedzieć się na tematy, które uważa za ważne.
     Tymczasem Jan Bartecki po wysłuchaniu opinii poszczególnych komisji na temat uchwały o rondzie w Ostrowie (piszemy o tym obok), zamknął posiedzenia komisji stałych Rady Powiatu.
     Gdy protestował radny Zowczak, usłyszał od Jana Barteckiego: - Nie udzielam panu głosu.
     - Przepraszam bardzo, to jest normalne posiedzenie komisji i chciałem zabrać głos - mówił radny Zowczak.
     - W tej chwili zamykam komisje i otwieram sesję. Jak otworzę sesję, to wtedy będzie pan mógł zabrać głos - mówił przewodniczący Bartecki.
     - Ale na sesji nie ma tego w porządku obrad i pan mi nie udzieli głosu - domagał się radny Zowczak.
     - To udzielę po zamknięciu obrad na końcu sesji - przewodniczący Bartecki tak kluczył w słownych tłumaczeniach, żeby tylko nie dopuścić radnego Zowczaka do mikrofonu.
     Szef Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Wojciech Baran pytał, z czego wynika to zachowanie przewodniczącego i czy nie jest to przypadkiem jakieś ograniczenie swobody wypowiedzi.
     - A to widać panie radny - kpiąco odnosił się Jan Bartecki
     Nadal za wszelką cenę chciał zamknąć obrady komisji.
     Jan Bartecki przekonywał radnego Zowczaka, że jak zamknie komisje, to potem zwróci się do Rady: - I o ile Rada będzie sobie życzyła, żeby pan radny mógł zabrać głos, to nie widzę problemu.
    Starosta Tomasz Barczak prosił, by jednak przeprowadzić sesję, bo specjalnie została zwołana na tak wczesną godzinę, gdyż część radnych musi wracać do pracy.
     Wojciech Baran miał bardzo poważne wątpliwości, czy to wszystko odbywa się zgodnie ze Statutem Powiatu Mogilno i zgodnie z Ustawą o samorządzie powiatowym.
     Mówił do Jana Barteckiego: - Pan przewodniczący ma szczególny obowiązek pomocy radnym w wypełnianiu ich mandatu. Odmowa udzielania głosu niestety nie służy wypełnianiu mandatu.
     - Nie odbieram głosu panie radny. Ja w tej chwili nie udzielam głosu. Ktoś tymi obradami kieruje - Jan Bartecki nadal sobie ironizował z całej sytuacji.
     Jeszcze innej wykładni, czym są komisje, usłyszeli radni z ust członka Zarządu Powiatu Wiesława Gałązki z Mokrego.
     - Myślę, że każdy radny ma prawo o zwołanie komisji, podając temat itp. - uważał, że nie ma potrzeby, by wszystkie komisje słuchały akurat tego, co ma do powiedzenia jeden radny.
     - Nie wiem, czy pan siebie dokładnie słyszał, to co pan powiedział, czy nie słyszał. Nie może być tak, że jak radny chce o czymś powiedzieć na komisji, to musi wcześniej zgłosić ten fakt czy musi poprosić o zwołanie ewentualne dodatkowego posiedzenia komisji. Proszę nawet nie sugerować, że jestem do tego zobowiązany - mówił radny Zowczak i dodawał: - Na każdej komisji mogę zabierać głos w sprawach, które uważam za słuszne. I nikt, a zwłaszcza członek zarządu, nie powinien w najmniejszy sposób sugerować, że komisja może być tematycznie ograniczona do jakiejś jednej uchwały.
     Wojciech Baran twierdził, że nie wie, jakiego kalibru pytania ma radny Zowczak, skoro władza tak się ich boi, wiedział jednak, że: - Z oburzeniem będę zawsze przyjmował sytuację, kiedy radnemu uniemożliwia się zabranie głosu. Tym bardziej, że jesteśmy w tej roli słabszej, opozycyjnej.
     Ostatecznie podczas połączonych komisji głos radnemu nie został udzielony. W czasie sesji nadzwyczajnej także nikt nie mógł zastosować interpelacji. Po zakończonej sesji dokończona została komisja zdrowia i oświaty. Radny Zowczak mógł wtedy już zadawać pytania, wszyscy radni z innych komisji wyszli jednak z obrad. Wyszedł także starosta Tomasz Barczak. Jana Barteckiego także nie interesowały pytania radnego PO. Na sali został wicestarosta Tadeusz Szymański i członkowie komisji. Pytania radnego dotyczyły spraw przyszłości szpitali w powiecie mogileńskim.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1129 (40/2013)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Sesja białoruska

     Przez 5 dni dwóch dziennikarzy z Białorusi Wadim i Władzimir było na stażu w redakcji tygodnika Pałuki w Mogilnie. Tak się świetnie złożyło, że akurat przypadła powiatowa sesja nadzwyczajna. Mówię im: „ - Idziemy. Pokażę wam, na czym polega różnica między dyktaturą Łukaszenki i demokracją w Polsce!”
Oni się trochę obawiali. Pytali, czy będą w ogóle wpuszczeni. Dziwili się, że każdy tak może sobie wejść na sesję. U nich to niemożliwe. Pytali mnie, czy muszą brać paszport, a może legitymacje reporterskie. Władimir zapytał mnie, czy na sesjach radni zabierają głos, czy można dyskutować. Ja na to: „- Oczywiście! Sami zobaczycie.”

Reklama

Od lewej: Wadim Żyłko z miejscowości Łuniniec, pismo „Inform-progułka” oraz Władzimir Szyk z miejscowości Postawy, pismo „Wolnoje Hłubokoje”, byli na stażu w mogileńskiej redakcji „Pałuk”

         fot. Marek Holak

     Nie wiem, czy Jan Bartecki czuł telepatycznie, iż są na sali goście z Białorusi, ale raptem zaczął się zachowywać jak dobrze wyszkolony funkcjonariusz z ekipy Łukaszenki. Wolał złamać statut powiatu, ale nie pozwolił, by podczas obrad połączonych komisji można było dyskutować o wszystkim.
     Jego decyzją nie wolno było dyskutować o niczym. Nie pozwolił radnemu Zowczakowi na zadanie żadnego pytania w czasie połączonych komisji.
     - Ja nie odebrałem głosu, ja go nie udzieliłem - to kwintesencja zachowania przewodniczącego Barteckiego.
Pobyt kolegów z Białorusi i zachowanie Jana Barteckiego uzmysłowiło mi to, co przez 23 lata demokracji mógł lekko już przykryć kurz czasu. O wolność słowa, wolność wypowiadania się cały czas należy dbać, wręcz walczyć. Cały czas są politycy, którzy chcą ją zawłaszczyć dla siebie.
     W zachowaniu Jana Barteckiego uderzyło mnie jeszcze jedno. Jako przewodniczący Rady jest całkowicie oddany staroście Barczakowi. Tak nie powinno być. Rada to władza uchwałodawcza. To ona sprawuje kontrolę nad pracą Zarządu Powiatu i pracą starosty. To właśnie Jan Bartecki powinien umożliwić zadawanie pytań przez radnych i egzekwować od starosty odpowiedzi, kiedy on ich unika bądź wręcz nie udziela.
Wadim i Władzimir są delikatni i nie usłyszałem od nich, że czuli się na sali sesyjnej, jak u siebie na Białorusi. I tak wystarczająco spaliłem się ze wstydu za naszą powiatową władzę.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1129 (40/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości