Z tej strony szpitala, od ul. Kościuszki zostanie dobudowane drugie skrzydło poprowadzone po skosie od istniejącego już budynku szpitala. Wyburzony zostanie budynek, gdzie w tej chwili mieści się apteka.
fot. Marek Holak
Mogilno, szpital, Starosta Tomasz Barczak, Starostwo Powiatowe, Zarząd Powiatu Mogilno
Potrzeba 44 milionów zł - na rozbudowę szpitala
Z odsetkami suma ta może sięgać nawet 70-80 milionów złotych. Powiat zostanie zadłużony na 20 lat. - To fajny dołek, w który wpadniemy - przestrzega starostę przed konsekwencjami dla budżetu powiatu kolega partyjny z PSL Krzysztof Mleczko. Inny kolega z PSL, burmistrz Ewaryst Matczak, złożył staroście propozycję przejęcia strzeleńskiej filii szpitala na utrzymanie gminy. - Jak po kosztach, jakby była wycena ileś tam milionów, to jak najbardziej - mówi starosta Barczak.
O TYM PISALIŚMY
W pierwszej połowie września Zarząd Powiatu Mogilno konsultował z wójtami i burmistrzami oraz przewodniczącymi rad wszystkich gmin powiatu mogileńskiego koncepcję przedstawioną przez starostę Tomasza Barczaka rozbudowy szpitala mogileńskiego i przeniesienia tam czterech podstawowych oddziałów ze szpitala w Strzelnie. W Strzelnie natomiast miało znaleźć się tzw. centrum opieki nad osobami starszymi. Starosta obiecywał, że w momencie, gdy plany nabiorą bardziej realnych kształtów, spotkają się jeszcze raz.
Jako pierwsi na łamach Pałuk poinformowaliśmy o planach starosty i Zarządu Powiatu. Samorządowcy, i ze Strzelna i z Mogilna, powtarzali, że to co piszemy jest nieprawdą, żeby nam nie wierzyć, że to tylko wstępne koncepcje.
DWA SKRZYDŁA W MOGILNIE
Po ponad dwóch miesiącach, 22 listopada, Zarząd Powiatu ponownie spotkał się z samorządowcami. Dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz przedstawił dokument zatytułowany Analiza programowo-przestrzenna z koncepcją architektoniczną. Dokument ten zawierał konkretną koncepcję rozbudowy i modernizacji szpitali w Mogilnie i Strzelnie.
Wszystkie przedstawione przez dyrektora Ogrodowicza zamierzenia dokładnie pokrywają się z tym, o czym informujemy czytelników na naszych łamach od 2 miesięcy.
Szpital w Mogilnie ma zostać rozbudowany w dwóch kierunkach.
Od strony sanepidu zostanie dobudowany budynek, gdzie mieścić się będzie blok operacyjny i blok porodowy, który będzie miał 2 łóżka porodowe i wydzieloną salę do cięć cesarskich. Z drugiej strony obecnego budynku zostanie dobudowane po skosie skrzydło między wejściem do szpitala od strony parkowej a przychodnią zdrowia. Zostanie tym samym rozebrany budynek, gdzie w tej chwili mieści się apteka. W nowo dobudowanym skrzydle szpitalnym znajdzie się: ambulatorium, wszystkie poradnie specjalistyczne, oddział wewnętrzny, pomieszczenia w standardzie OIOM-u, oddział dziecięcy oraz oddział ginekologiczno-położniczy. W obecnej starej części szpitala będzie m.in.: oddział chirurgiczny, izba przyjęć oraz pogotowie ratunkowe.
Od strony sanepidu do istniejącego budynku szpitala, zostanie dobudowany kondygnacyjny budynek z blokiem operacyjnym i salą porodową
fot. Marek Holak
ŁÓŻKA
Przeznaczenie obydwu dobudowanych skrzydeł, jak zapewniał dyrektor, będzie miało charakter stricte medyczny. Docelowo ma być w Mogilnie od 94 do 120 łóżek.
- Obiekt w Strzelnie ma taką zaletę, że się idealnie nadaje na takie centrum opieki nad osobami starszymi - tłumaczył dyrektor Ogrodowicz. Będą tam oddziały stacjonarne, ale będzie również część pobytu dziennego z rozwiniętą rehabilitacją. W szpitalu w Strzelnie po modernizacji i przystosowaniu pomieszczeń będzie 230 miejsc dziennych i 120 stacjonarnych.
Michał Ogrodowicz tak zachwalał proponowane zmiany: - Ten kierunek prowadzenia inwestycji jest w mojej ocenie tak naprawdę jedynym racjonalnym rozwiązaniem, który pozwoli na utrzymanie szpitala powiatowego, czyli tych czterech podstawowych oddziałów. Dzięki takiemu kierunkowi prowadzenia inwestycji będzie również możliwość rozwinięcia działalności w Strzelnie.
Wszystkie prace zakładane w szpitalu w Mogilnie i Strzelnie rozłożone są na okres 6-letni. Jak mówił dyrektor Ogrodowicz, według projektantów prace projektowe mają potrwać od wiosny 2014 r. do kwietnia 2015 r., a od maja 2015 r. do 2019 r. roboty budowlane.
- Tyle czasu tak naprawdę nie ma. Trzeba będzie szukać takich rozwiązań, które pozwolą zrobić przynajmniej część inwestycji do roku 2016 - tłumaczył samorządowcom dyrektor SPZOZ. W tym czasie trzeba zdążyć z rozbudową Mogilna tak, by szpital spełniał wszystkie standardy, bo to gwarantuje utrzymanie kontraktu z NFZ.
SFINANSUJĄ KREDYTEM
Według informacji, jakie podał dyrektor Ogrodowicz, rozbudowa szpitala w Mogilnie kosztować będzie 32.458.518 zł brutto, a w przypadku modernizacji szpitala w Strzelnie będzie to koszt 11.728.678 zł brutto. Razem to koszt ponad 44 mln złotych.
Według starosty Barczaka, powiat wziąłby kredyt długoterminowy na 20 lat: - To nie jest tak, że dzisiaj dostajesz pieniądze i musisz je zwrócić. Starosta zapewnił, że powiat poradzi sobie ze spłatą rat.
Innego zdania był radny PSL ze Strzelna, kolega partyjny starosty Krzysztof Mleczko: - 40 mln złotych dla budżetu powiatu mogileńskiego, jeżeli jeszcze bez środków zewnętrznych, to fajny dołek, w który wpadniemy i nie robimy nic na naszych drogach, a jaką sieć dróg mamy, to znamy.
Za to burmistrz Mogilna Leszek Duszyński mówił: - Ja nie widzę nic złego we wzięciu kredytu rozłożonego na dłuższy czas.
Przewodniczący Rady Gminy w Jeziorach Wielkich Krzysztof Graczyk szybko obliczył, że nie można tu mówić tylko o kwocie 44 mln złotych kredytu na 20 lat, tylko z odsetkami to jest kwota - jak twierdził - 80 mln złotych do oddania.
Starosta Barczak tłumaczył wójtom i burmistrzom oraz przewodniczącym rad: - Jeżeli chcemy rzeczywiście utrzymać szpital, to jedynym wyjściem logicznym jest wydać tak duże pieniądze w Mogilnie. Nie wierzę, że młodzi ludzie, którzy są zapracowani, nie będą korzystać z tej możliwości, którą damy im w Strzelnie. Przywiozą ojca i matkę do miejsca dziennego pobytu, gdzie będą mieli rehabilitację i inne rzeczy i o 1600 odbiorą. To będzie na pewno przyszłość i zapłacą nam jeszcze za to.
WYBIORĄ DROGĘ
Tomasz Barczak tłumaczył, że do tej koncepcji, którą przygotował projektant, będą teraz wnoszone poprawki: - Teraz analizę przeprowadzą nasi budowlańcy i inne osoby, jak by to wyglądało. Co się nam podoba, co się nie podoba.
Dyrektor Ogrodowicz mówił, że nie ma jeszcze podjętej decyzji, które wybrać rozwiązanie, czy osobno wybrać firmę, która wykona projekt, a potem wyłonić wykonawcę, czy wybrać firmę, która zaprojektuje i wybuduje skrzydła szpitala w Mogilnie.
Michał Ogrodowicz mówił, że trzeba się także zabezpieczyć na sytuację, gdyby zaszły jakiekolwiek zmiany, gdyby zaczęło się coś dziać z obcinaniem kontraktu czy mapowaniem, wtedy trzeba mieć chociaż ukończoną rozbudowę Mogilna.
CHCE KUPIĆ, MOŻE SPRZEDAĆ
- To jest nie do przyjęcia, my się na to nie zgadzamy - tak komentował kierunki rozwoju szpitala powiatowego burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak. Tym razem burmistrz Strzelna już nie straszył nikogo przejściem do powiatu inowrocławskiego. Złożył za to staroście Barczakowi inną zaskakującą propozycję: - Oddajcie nam część strzeleńską do dyspozycji Strzelna.
Burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego interesowało zdanie starosty na ten temat. Tomasz Barczak był za sprzedażą strzeleńskiej filii szpitala powiatowego (jest to majątek powiatu, budynki + grunt) gminie Strzelno: - Jak po kosztach, jakby była wycena ileś tam milionów, to jak najbardziej.
ANTAGONIZMY
Zachowania burmistrza Strzelna nie rozumiała przewodnicząca Rady Miejskiej Mogilna Teresa Kujawa: - Ale dlaczego pan mówi, że to jest nie do przyjęcia, skoro jest to korzystne dla całego środowiska? Burmistrz Matczak przerwał jej: - Korzystne dla gminy Mogilno. Teresa Kujawa apelowała: - Przestańmy dzielić się na Mogilno i Strzelno. Ja nie widzę takiego zagrożenia dla Strzelna z tego powodu, że Mogilno będzie rozbudowywane (...) W żadnej koncepcji nie usłyszałam, że pan starosta nie chce w Strzelnie utrzymywać szpitala. Nikt nie zamyka tam szpitala. Chce go unowocześnić, rozbudować, a wy tego nie chcecie. No tego nie rozumiem. To jest dla mnie egoizm z waszej strony. Dlaczego nie przyjmujecie naszych argumentów.
Radny Mleczko przypomniał radnej Kujawie, że generalna inwestycja proponowana jest jednak w Mogilnie. W Strzelnie nie ma mowy o rozbudowie, to są tylko jakieś przebudowy wewnętrzne, na przykład związane z wymaganiami pożarowymi. Dla niego także koncepcja przedstawiona przez dyrektora SPZOZ jest nie do przyjęcia.
Jeziorański przewodniczący Krzysztof Graczyk przekonywał, że bez żadnych wysiłków zebrano w gminie ponad 60% podpisów mieszkańców przeciwko przenoszeniu szpitala do Mogilna. Tłumaczył, że mieszkańcy Jezior Wielkich i Strzelna i tak będą jeździć do lekarzy w Inowrocławiu. - Mogilno będzie miało szpital bez pacjentów - mówił. - Panie burmistrzu, zostanie panu szpital miejski - zwracał się do Leszka Duszyńskiego.
Starosta Barczak nie przyjmował argumentów samorządowców jeziorańskich i strzeleńskich: - Ale ludzie kochani, przecież nikt nie mówi, że ktoś w Mogilnie zrobi klinikę. Mamy zrobić mały szpital pomocny w takich rzeczach, jak to w tej chwili się odbywa [co miał na myśli, nie powiedział - przyp. mah]. Czyli, że mieszkaniec będzie miał blisko do szpitala. I nie mówmy od razu, że nie przyjdzie, bo jak będą dobre warunki, to przyjedzie się położyć.
Burmistrz Duszyński zauważył, że mieszkańcy zbyt łatwo ulegają emocjom i stąd też mieszkańcy tak się podpisywali w Jeziorach Wielkich i w Strzelnie. - Gdybyśmy zrobili odwrotną u nas akcję, to tak samo by było. Mówicie o animozji między gminami. Ja nie widzę ze strony mieszkańców Mogilna animozji w stosunku do Strzelna. Naprawdę - mówił.
Wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski nie mógł już tego słuchać: - Ta dyskusja Strzelno - Mogilno już mnie denerwuje. To jest chore dla mnie i niezrozumiałe. Zostawcie tę dyskusję, bo to nie ma na dzień dzisiejszy żadnego znaczenia.
ABSOLUT I LUD
Zdaniem Przemysława Zowczaka, w powiecie mogileńskim brakuje dziś rzeczowej, merytorycznej dyskusji o przyszłości służby zdrowia i wariantach jej naprawy. - Całkowicie brakuje zdolności do prowadzenia dialogu społecznego. Zbyt wiele rzeczy było źle prowadzonych, zbyt wiele nieprawdy powiedziano - nawet dzisiaj - dlatego ta dyskusja nie jest możliwa - tłumaczył radny powiatowy PO.
- Zarząd to absolut, a obywatele tego powiatu są jedynie narzędziami jego kultu - to stwierdzenie radnego Zowczaka wywołało u przedstawicieli władzy złość. Najpierw starosta Barczak mówił: - Bardziej merytorycznie nie idzie już rozmawiać. Tu była szczera prawda do bólu. Zdenerwowany starosta mówił do Zowczaka: - Może pan jednak by sprostował to, co pan powiedział. Robi pan krzywdę wielką burmistrzom, wójtom, przewodniczącym rad i Zarządowi Powiatu. Robi pan wielką krzywdę temu społeczeństwu, które oni reprezentują tym swoim podsumowaniem. Dziękuję bardzo.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze